Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Roland Tri-Capture

ROLAND Tri-Capture

Rodzaj sprzętu:

software,

marka:

ROLAND

Roland Tri-Capture - software
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Tri-Capture to niewielki interfejs Rolanda, który został zaprezentowany wraz z jeszcze mniejszym modelem Duo-Capture na ubiegłorocznych targach NAMM Show.

Jest to proste urządzenie skutecznie zastępujące nie zawsze doskonałe i funkcjonalne karty dźwiękowe komputerów osobistych. Znany z innowacyjności producent postawił w tym modelu na prostotę i funkcjonalność. Nie znajdziemy tu niczego, co można by określić mianem niepotrzebnego dodatku czy bajeru.

Budowa


Kształt i wygląd interfejsu, ze względu na charakterystyczną, nieco kanciastą obudowę, może budzić skojarzenia z konsoletą lub fortepianem. Tylny i górny panel odpowiadają sobie pod względem funkcjonalnym - równo z gniazdami umieszczone są potencjometry regulacji poziomów i przełączniki funkcji w poszczególnych kanałach. Pierwsze wejście na złączu XLR jest przeznaczone dla mikrofonów dynamicznych oraz pojemnościowych z zasilaniem phantom 48 V. Deklarowany zakres poziomów tego wejścia mieści się w zakresie od -60 do -30 dBu (0 dBu = 0,775 Vrms).

Wejście drugie z gniazdem TS (jack) zaprojektowano z myślą o takich instrumentach, jak gitary elektryczne czy basowe - stąd przełącznik impedancji i poziom -25 dBu. Trzecie wejście z dwoma gniazdami RCA (chinch) przeznaczone jest dla źródeł sygnału o poziomie liniowym -10 dBu. Gniazdo USB oprócz komunikacji zapewnia również zasilanie interfejsu, który pobiera prąd o natężeniu 480 mA. Urządzenie posiada podwójne zbalansowane wyjście wykorzystujące gniazda TRS (inaczej jack stereo). Zapewnia to możliwość łatwego dopasowania systemu odsłuchowego, ponieważ z wyjścia zbalansowanego można również wyprowadzić sygnał niezbalansowany. Maksymalny poziom wyjściowy to +4 dBu.

Przyłącza uzupełnia gniazdo słuchawkowe z regulacją głośności. Wejścia wyposażono w prostą sygnalizację poziomów - zielona dioda SIG wskazuje użyteczny poziom sygnału, dioda PEAK - bliskość szczytu i przesterowanie. Tor wyjściowy wyposażono w podwójny wskaźnik czterosegmentowy. Wyłącznikiem OUTPUT MUTE można wyłączyć wyjścia zbalansowane, np. gdy korzystamy ze słuchawek, nagrywając wokal albo podczas rozmowy przez internet. Przełącznikiem INPUT MONITOR włącza się na wyjściu bezpośredni odsłuch sygnału podawanego na wejścia. Na spodzie ukryto dwa mikroprzełączniki: wyboru częstotliwości próbkowania: 44,1, 44 albo 96 kHz oraz trybu pracy w częstotliwości 96 kHz - nagrywanie albo odtwarzanie.

Interfejs pracujący w rozdzielczości 24-bitowej wyposażono w cztery wejścia, jednak jednocześnie można rejestrować sygnał na maksymalnie dwóch śladach. Ta sama zasada dotyczy odtwarzania - korzystamy wyłącznie z trybu stereo. Do wyboru mamy trzy tryby pracy przełączane przyciskiem REC MODE: 1. Mic/Guitar - interfejs umożliwia rejestrację sygnału z wejścia mikrofonowego i instrumentalnego na oddzielnych ścieżkach; 2. All Inputs pozwala nagrywać w trybie stereo zmiksowane sygnały ze wszystkich wejść, np. wokal, gitara i stereofoniczna partia klawiszy (lub podkład rytmiczny z dowolnego źródła); 3. Loop Back to tryb nagrywania dźwięku, który wychodzi z komputera wraz z sygnałem dostarczanym do interfejsu. Jest on przydatny do prowadzenia i nagrywania rozmów przez komunikator multimedialny, nagrywania wideokonferencji czy dogrywania muzyki do filmu odtwarzanego z programowego odtwarzacza albo serwisu internetowego.

W komplecie jest kabel USB, płyta CD z niskolatencyjnymi sterownikami ASIO oraz płyta DVD z wielośladem Cakewalk Sonar X1 LE w wersji dla systemu Windows.

Wrażenia


Plastikowa obudowa wyprodukowanego w Chinach interfejsu już przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie solidnej i eleganckiej głównie dzięki uporządkowanemu panelowi sterowania i błyszczącej płytce frontowej. Wszystkie przyłącza, potencjometry i przełączniki są bardzo czytelnie opisane. Dzięki solidnym nóżkom z tworzywa sztucznego urządzenie nie ślizga się nawet na gładkim blacie. Instalacja i uruchomienie interfejsu przebiega bez problemów. Trzeba tylko trzymać się sekwencji opisanej w instrukcji: instalacja sterowników z płytki CD, podłączenie urządzenia, gdy komputer tego zażąda, przestawienie w panelu sterowania domyślnego urządzenia audio na Tri-Capture.

Bezpośrednie monitorowanie w słuchawkach ma rozsądny poziom głośności, który nie uszkodzi słuchu ani samych słuchawek. Przy cichych źródłach dźwięku rejestrowanych za pomocą mikrofonu może okazać się nieco za niski. Dołączony do interfejsu program Cakewalk Sonar X1 LE, ze względu na sporą objętość plików, wymaga chwili cierpliwości podczas instalacji. To samo dotyczy użytkowania przez osoby przyzwyczajone do innych platform DAW, które nie miały z nim wcześniej do czynienia. Nie wszystko jest od razu oczywiste, jednak czytelność ekranu i atrakcyjność pod względem graficznym zachęca do zagłębienia się w możliwości edycyjne wirtualnej stacji roboczej. Znacznie łatwiej jest, gdy używamy interfejsu ze znanym sobie oprogramowaniem muzycznym. Jeśli chodzi o mankamenty, chwilami brakuje możliwości ustawienia balansu sygnałów na poziomie interfejsu. Rozsunięcie ich w panoramie mogłoby być przydatne np. podczas nagrywania gitary akustycznej jednocześnie mikrofonem i za pomocą wbudowanego przetwornika.

Pewnym ograniczeniem jest też brak możliwości pracy w trybie full duplex, czyli z jednoczesnym nagrywaniem i odsłuchem, w trybie najwyższej częstotliwości próbkowania 96 kHz. W gruncie rzeczy tak wysoka częstotliwość, jak na prosty sprzęt przeznaczony głównie do użytku domowego i amatorskiego, nie jest konieczna. Jakość rejestrowanego i odtwarzanego dźwięku w 24 bitach przy częstotliwości 44,1 i 48 kHz jest znakomita i w zupełności wystarcza do zabawy w homerecording, tym bardziej że interfejs dysponuje dobrą dynamiką. Skromne, ale efektywne wskaźniki poziomu sygnału ułatwiają szybkie ustawienie właściwych poziomów, szczególnie gdy regulujemy je pojedynczo i oprócz dwóch diod przy wejściach na czterosegmentowe wskaźniki poziomu wyjściowego.

Podsumowanie


Interfejs Tri-Capture można określić za pomocą trzech słów: minimalizm, mobilność, ergonomia. Przyglądając się temu zgrabnemu urządzeniu, zastanawiałem się, czy mogłoby ono być jeszcze mniejsze. Na zewnętrzne gabaryty mają wpływ przede wszystkim gniazda umieszczone ciasno obok siebie na tylnym panelu. Zapewne można by je jeszcze zmniejszyć, ale wtedy wtyczki wystawałyby z kilku stron, a w rezultacie całość umieszczona na stole zajęłaby jeszcze większą powierzchnię. W przypadku małych, prostych urządzeń nie można oczekiwać bogactwa funkcji, zresztą nie o to chodzi w ich wykorzystaniu. W przypadku interfejsu Tri-Capture mamy do dyspozycji tylko to, co jest naprawdę przydatne i na pewno będzie używane w codziennej eksploatacji.


INFORMACJE
wejścia: Mic (XLR zbalansowane), Guitar, Aux (L, R)
wyjścia: L, R (zbalansowane), słuchawkowe
rozdzielczość: 24 bity
częstotliwości próbkowania: 96, 48, 44,1 kHz
zasilanie: przez USB
wymiary: 171×134×40 mm
ciężar: 320 g
Liczba odsłon: 4197


Marka: ROLAND Dystrybutorzy: ROLAND POLSKA


Wojciech Wytrążek