Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Vintage VRS 110C

VINTAGE VRS 110C

Rodzaj sprzętu:

gitara elektryczna,

marka:

VINTAGE

Vintage VRS 110C - gitara elektryczna
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Posłuchaj testowanego sprzętu

Gitary marki Vintage, których znakiem rozpoznawczym jest osprzęt zaprojektowany przez Trevora Wilkinsona, produkowane przez angielską firmę John Horny Skewes & Co. LTD, są już dobrze znane naszym stałym Czytelnikom.

Po modelu Flying V testowanym w numerze 2/2013, przyszła pora na instrument inspirowany stylistyką gitar PRS z linii Vintage Rock.

Budowa


Korpus w całości wykonano z topoli. W specyfikacjach technicznych pojawia się również klon płomienisty, jednak trzeba zwrócić uwagę, że dotyczy to nakładki w modelu VRS100TGN, czyli wersji Flame Maple Green z jednostronnym mostkiem tremolo. Klonowy gryf jest wklejony w korpus (set-in). Palisandrowa podstrunnica mieści 24 progi medium jumbo. Za stabilność stroju odpowiadają klucze olejowe typu E-Z-Lock, podobnie jak reszta osprzętu, wykończone w złotym kolorze.

Interesującym elementem gitary jest niewątpliwie jednoczęściowy mostek zamontowany na dwóch śrubach, w którym struny przewleka się od strony przetworników a następnie owija (wrap) - stąd określenia: wraparound, wrap-over, wraptail. Jest to konstrukcja będąca ewolucją rozwiązań stosowanych niegdyś w gitarach Gibson Melody Maker, Gibson Les Paul Junior, a współcześnie kojarzona przede wszystkim z gitarami PRS, gdzie most posiada kompensację menzury, jednak bez ruchomych części. Struny układają się w rowkach a most jest ruchomy w płaszczyźnie pionowej i poziomej umożliwiając regulację wysokości strun i menzury za pomocą dwóch małych śrub w mostku. Ponadto struny B2 i G3 mają dodatkowe ruchome siodełko dokręcane od góry małą śrubą. Gitara posiada wyjątkowy sposób mocowania mostu. Tuleje są osadzone w korpusie, w nie są wkręcone dolne części śrub odpowiadające za regulację wysokości. Na nie nakłada się górne części, co razem daje mocowanie mostu przypominające imadło, ponieważ po założeniu sztaby nakładki przykręca się małymi śrubami na klucz ampulowy. Rozwiązanie przypomina imadło i ma gwarantować większą stabilność mostu i bardziej skuteczne przenoszenie drgań strun na korpus.

Układ elektryczny składa się z dwóch humbuckerów Wilkinson MWVC, trójpozycyjnego przełącznika oraz pojedynczych potencjometrów głośności i barwy. Gniazdo wyjściowe umieszczono w boku korpusu, blisko przełącznika i potencjometru barwy. Z czarnym wykończeniem na wysoki połysk koresponduje czterowarstwowy binding na korpusie i główce i pojedynczy dokoła podstrunnicy.

Wrażenia


W pierwszym kontakcie uderza elegancja instrumentu i bardzo staranne nabicie progów. Co prawda "ładne jest to, co się komu podoba", ale do wyglądu i wykończenia obiektywnie trudno mieć zastrzeżenia. Pod względem estetycznym gitara ma tylko jedną wadę - bardzo trudno ją dobrze sfotografować. Czarny lakier i złoty osprzęt działają jak lustro ukazując wszystko co jest po stronie obiektywu. Ponadto z bliska widać każdy brud, odciski palców czy drobiny kurzu. Jeśli ktoś jest wyjątkowym estetą, mając tę gitarę będzie musiał wciąż mieć pod ręką środek do czyszczenia i szmatkę z mikrowłókna. Ponadto może zauważyć drobne niedoskonałości powłoki lakierniczej, które zapewne nie byłyby tak widoczne w przypadku wykończenia innym kolorem.

Regulacja menzury może nie jest tak prosta i dokładna jak w konstrukcjach dwuczęściowych, gdzie strunociąg jest oddzielony od mostka, ale nie sprawia dużych trudności. Teoretycznie, ze względu na swoją specyfikę, most może nie dawać stuprocentowej gwarancji idealnego strojenia, ale w praktyce, przy strunach dobrej jakości nie ma z tym żadnych problemów. Gitara wymagała niewielkiego nakładu pracy w celu przygotowania do gry. Pierwszym etapem była korekta zbyt wysokiego siodełka główki, drugim wymiana strun ponieważ fabryczne, mimo nowości instrumentu, nie nadawały się do grania.

Po założeniu kompletu 10-46 renomowanego producenta, gitara pokazała swoje prawdziwe możliwości. Pomijając wymienione mankamenty, pod względem budowy czy wykończenia gitarze trudno cokolwiek zarzucić. W dodatku to, co naprawdę ważne, jest tu w najlepszym porządku - gryf jest prosty, a wykończenie podstrunnicy i progów bardzo dobre. W konsekwencji akcja strun jest niska, a komfort gry wysoki. Patrząc na most od strony kołka do mocowania paska okazuje się, że jest on dosyć mocno pochylony w stronę strun wiolinowych. Jest tak ponieważ gryf jest asymetryczny a podstrunnica nie jest równoległa do korpusu ale nieco odchylona w prawo. Przekłada się to na znacznie wyższy komfort gry niż w przypadku tradycyjnego, równego ustawienia.

Szyjka, mimo standardowych wymiarów (szerokość, grubość) sprawia wrażenie cieńszej i spłaszczonej, zbliżając się do specyfiki gryfów gitar PRS określanych jako wide-fat. Ręka przyzwyczaja się do tego rozwiązania natychmiast. Na wysoki komfort wpływa również dość krótka menzura standardu PRS, czyli mierząca 25 cali = 63,5 cm. Wracając do zwykłego, nawet obiektywnie wygodnego gryfu, w porównaniu z szyjką Vintage, można odnieść wrażenie, że konwencjonalny gryf o równoległym przekroju jest nieco kołkowaty. Korpus ma nie tylko rzeźbiony front, ale również profilowany tył - nie ma więc mowy o kantach uciskających żebra. Całość jest dobrze wyważona, dzięki czemu można ćwiczyć przez dłuższy czas bez zmęczenia a gitara nie zsuwa się z kolana.

Brzmienie


Bez podłączenia do wzmacniacza instrument odzywa się dźwięcznie i posiada naturalnie długi sustain, wręcz zaskakujący w tej klasie cenowej. Podłączenie do wzmacniacza potwierdza pierwsze spostrzeżenia - brzmienie jest ciepłe, żywe, dźwięk przyjemnie wybrzmiewa i zanika łagodnie. Pasma są dobrze zharmonizowane, choć oczywiście środek jest na swój sposób uprzywilejowany. Co prawda gitara nie ma tak mocnego ataku w dole pasma jak konstrukcje z układem przetworników H-H i mahoniowym korpusem, jednak śpiewna średnica, za którą niewątpliwie odpowiada połączenie topoli, klonu i palisandru, pozostawia niezatarte wrażenie.

Barwa czysta przetwornika przy gryfie jest jaśniejsza i bardziej otwarte niż w gitarach typu LP, ponadto nie ma problemów z selektywnością dźwięków. Włączone oba przetworniki dają barwę zbliżoną do pozycji neck, jednak nieco żywszą i minimalnie kwaczącą. Przetwornik przy mostku na czystym kanale wzmacniacza zdaje się najmocniej nawiązywać do stylistyki vintage. Ta przystawka świetnie sprawdza się w rytmicznej grze na umiarkowanym przesterze za co odpowiada zaakcentowany środek i wyraźna góra. Włączenie dwóch przetworników z przesterem typu crunch daje brzmienie zrównoważone pasmowo i bardziej przestrzenne. Przetwornik przy gryfie nie najlepiej nadaje się do jazzu, za to w klimatach blues-rockowych gdzie pracuje się zróżnicowaną artykulacją i używa pokładowego potencjometru głośności sprawdza się znakomicie.

Zwiększenie czułości wzmacniacza potwierdza walory przetwornika przy mostku, który w cięższych klimatach umożliwia bardzo łatwe uzyskanie sztucznych flażoletów oraz przyzwoity poziom precyzji w graniu szybkich partii. Zarówno na barwach czystych, jak przesterowanych gitara utrzymuje swój charakter a dźwięk nie jest zamulony, czy podejrzanie nosowy, co wśród gitar poniżej 2000 złotych bywa charakterystyczne dla przetwornika przygryfowego. Gitara jest podatna na artykulację, gra się na niej miękko i lekko.

Podsumowanie


Testowaną gitarę można zaliczyć do grupy o nazwie "instrumenty, które chcą grać i robią to chętnie". Jest to nie tylko dobrze zbudowana i estetycznie wykończona gitara, ale dzięki interesującą i użyteczną w co najmniej kilku gatunkach muzycznych specyfikę. Mimo nazwy serii Vintage Rock, model VRS 110C można śmiało polecić przede wszystkim młodym muzykom grającym współczesne odmiany rocka. Dla bardziej zaawansowanych muzyków może być ona przyzwoitą gitarą rezerwową. Ma również szansę sprawdzić się w studio, gdzie nikt nie musi wiedzieć co i na czym się nagrywa, ani tym bardziej ile dany instrument jest warty nominalnie. Jeżeli końcowy efekt jest prawidłowy, a tak właśnie jest w przypadku przedstawionej gitary, cena nie powinna mieć znaczenia. Jeżeli wszystkie egzemplarze tego modelu są równie udane, jak ten, który trafił do testu, wypada tylko pogratulować producentowi dobrego instrumentu w wyjątkowo korzystnej cenie.

INFORMACJE
konstrukcja: set-in
Korpus: topola
Gryf: klon,
podstrunnica: palisander,
menzura: 25"
progi: 24
układ elektryczny: Wilkinson MWVC Humbucker× 2;
1 × Volume, 1 × Tone, 3-pozycyjny przełącznik
przetworników
mostek: Wilkinson WVB Wrapower
klucze: Wilkinson WJ807 E-Z-LOK
wykończenie: Boulevard Black (Gloss)
Liczba odsłon: 5670


Marka: VINTAGE Dystrybutorzy: AUDIOSTACJA


Wojciech Wytrążek