Przez wiele lat rodzimy rynek wydawniczy nie rozpieszczał miłośników gitary, którzy zmuszeni byli praktycznie samodzielnie zdobywać wiedzę. W lepszej sytuacji znajdowali się jedynie gitarzyści klasyczni, dla których chyba nigdy nie brakowało materiałów (jak choćby książki Józefa Powroźniaka), a poza tym dbał o nich sam system edukacji muzycznej. I nie chodzi tu tylko o ofertę szkół muzycznych, lecz także możliwość kształcenia się w ramach licznie działających kółek muzycznych. Problem pojawiał się wtedy, gdy zainteresowania gitarzysty zaczęły wybiegać poza utarte szlaki, którymi podążali jego nauczyciele. Zdobywanie wiedzy w zakresie technik gry na gitarze elektrycznej oraz poznawanie od podstaw innych gatunków muzycznych - wymagało prawdziwych zdolności detektywistycznych i umiejętności kojarzenia ze sobą różnych faktów. Z jednej strony istniały materiały do nauki gry na gitarze klasycznej, z drugiej zaś istniała olbrzymia nisza wydawnicza związana z gitarą elektryczną. Pojawiały się co prawda wartościowe pozycje, takie jak choćby szkoła gry Leszka Cichońskiego i innych znanych gitarzystów, jednak były one ukierunkowane na konkretne style muzyczne bądź techniki i wymagały wcześniejszego przygotowania.
Książka została podzielona na sześć logicznych części. Część pierwsza "Przygotowania do gry", druga "Zaczynamy naukę", trzecia "Melodie i tabulatura", czwarta "Notowanie muzyki", piąta "Muzyka z różnych części świata" i część szósta "Samodzielny start". Wszystkie zostały krótko omówione w dalszej części niniejszego opisu.
Na początku autor wyjaśnia swoim czytelnikom, że napisał tę książkę, zakładając, iż jej odbiorca nie ma pojęcia zarówno o muzyce, jak i samej gitarze. Taka deklaracja z pewnością nastraja optymistycznie każdego nowicjusza. Materiał przedstawiony w podręczniku jest logicznie uporządkowany, uzupełniony dużą ilością rysunków, diagramów akordów oraz nut i tabulatur. Na uwagę zasługuje fakt umieszczenia tu dwóch spisów treści: skrótowego oraz szczegółowego. Jest to drobiazg bardzo przydatny dla osób, które chcą szybko dotrzeć do konkretnego materiału. Praca z podręcznikiem nie wymaga dużego wysiłku, ponieważ tekst został podzielony na mniejsze bloki, przy czym niektóre z nich zostały nawet umieszczone w specjalnych, przykuwających uwagę ramkach. W naszym kraju wciąż pokutuje pewna niechęć do książek z tekstem podzielonym na krótkie bloki, czyli w stylu amerykańskich podręczników typu "nauka pilotażu wahadłowca kosmicznego w 5 minut". W przypadku opisywanej książki możemy być spokojni, bowiem informacje zebrane w ramkach są rzeczywiście użyteczne dla każdego początkującego gitarzysty, a do tego zostały podane w niezwykle przystępny i ciekawy sposób. W celu ujednolicenia i ułatwienia czytania tekstu w książce zostały zastosowane następujące wyróżnienia: "Warto zapamiętać" (definicja najważniejszych pojęć), "Ciekawostka" (informacje, historie i ciekawostki ze świata gitary), "Kluczowa sprawa" (pomocne rady i podpowiedzi) oraz "Bogowie gitary" (skrótowe biografie znanych wykonawców, reprezentujących różne style gry). Dodatkowo każdy z rozdziałów kończy się fragmentem o wymownym tytule "Zapamiętaj chociaż tyle", w którym umieszczono skrót najważniejszych informacji. W rozdziale "Wprowadzenie" znajdują się zresztą obszerne informacje na temat, jak korzystać z książki, i od niego sugeruję rozpocząć lekturę. A teraz sprawdźmy, co konkretnie zawiera książka "Gitara dla żółtodziobów", przechodząc po kolei przez wszystkie części tego podręcznika.Co do tego, że początkujący gitarzyści wolą tabulaturę niż tradycyjny zapis nutowy, nikogo przekonywać nie trzeba. Tym bardziej cieszy fakt, że autor nie lekceważy tego sposobu notacji. Oprócz informacji na temat samej tabulatury znajdziemy tu również swego rodzaju "przemycenie" treści dotyczących zapisu nutowego, co nastąpiło w rozdziale "Jak zapisuje się muzykę gitarową". Wydaje mi się, że jest to sprytny i skuteczny zabieg mogący przekonać chociaż część gitarzystów, że zapis nutowy nie jest wcale taki straszny, a jego opanowanie może przynieść znaczne korzyści. Rzetelnie poruszono tu także kwestię rytmiki, liczenia w takt muzyki, rozumienia roli pauz, a także poruszanie się w obrębie nie tylko metrum 4/4, ale również 3/4 i 3/8. Kolejne rozdziały w omawianej części ("Różne rodzaje akompaniamentu", "ćwiczenia rytmiczne", "Techniki legato" i "Chwyty barré") przenoszą nas do świata konkretnych przykładów częściowo bazujących na znanych utworach, jak np.: "Greensleeves", "Andantino" Carulliego czy "Wilhelm Tell". Oprócz użytecznych informacji na temat technik legato czy akordów barowych, możemy się tu zapoznać również z uwagami na temat progresji akordowych, w tym dwunastotaktowego bluesa.
Pora przekonać się o tym, że muzyka to niezwykle złożone zjawisko, którego rozwój w każdym zakątku świata przebiega całkiem inaczej. Znajomość różnych stylów muzycznych to bardzo cenna umiejętność. Dlatego też w tej części autor skupia się na zaprezentowaniu kilku z nich, z punktu widzenia gitarzysty - najpopularniejszych. Nie mogło więc zabraknąć informacji na temat muzyki folkowej, country, flamenco, latynowskiej, bluesowej oraz rockandrollowej, uzupełnionych dużą ilością praktycznych przykładów. Jak już wcześniej wspomniałem, Noad sporo miejsca poświęcił muzyce flamenco, a zatem każdy miłośnik tego rodzaju muzyki powinien znaleźć tu coś dla siebie.
Wszyscy gitarzyści znają tzw. akord hendriksowski, który ma jednocześnie tercję małą i wielką. Czy to akord molowy, czy durowy? I jaka skala do niego pasuje?
{Odpowiedź}Scott Henderson używa wajchy w taki sposób, że wychodzą z tego melodie. Jak się tego nauczyć?
{Odpowiedź}Zgodnie z podręcznikiem do akordu C dur gram skalę jońską, ale nie brzmi to ciekawie. Jak można to urozmaicić?
{Odpowiedź}