Kup Magazyn Gitarzysta

BOSS GP-10

Rodzaj sprzętu:

procesor efektów,

marka:

BOSS

Boss GP-10 - procesor efektów
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Boss, siostrzana marka korporacji Roland, to jedna z tych firm, które współtworzyły świat muzyki jaki znamy dziś. Jako jedna z pierwszych na szeroką skalę dała nam gitarzystom efekty podłogowe, otwierając tym samym sonorystyczną Puszkę Pandory...

Autor testu: Krzysztof Inglik

Przyjrzymy się nowemu procesorowi, który pokazano nam po raz pierwszy na tegorocznych targach Musikmesse we Frankfurcie, a który wbrew pierwszemu wrażeniu kryje w swym wnętrzu znacznie więcej niż by się wydawało...

GP-10


...a wszystko za sprawą dołączonego w zestawie przetwornika GK-3 (w ofercie jest także nieco tańsza wersja tego produktu bez niego). GK-3 jest to specjalny, polifoniczny pickup (wraz z przypinanym do korpusu gitary sterownikiem), zbierający każdą ze strun oddzielnie i przetwarzający dźwięki na sygnał cyfrowy. Ten jest dalej poddawany syntezie według gitarowych algorytmów wykorzystujących technologie COSM i V-Guitar. Zobaczmy jak wygląda to urządzenie.

BUDOWA


Efekt BOSS GP-10 zamknięty jest w obudowie o wysokości 71 mm, szerokości 251 mm i głębokości 207 mm, a jego waga wynosi około 2 kg. Dominującymi elementami panelu górnego są dwa kontrolery parametrów (CTL1 i CTL2 - jak w ostatnich urządzeniach tej marki oba dwufunkcyjne - góra/dół) oraz pedał, pozwalający na płynną zmianę wybranego parametru (np. filtra wah, głośności, nasycenia danego efektu itp.) Lewy górny róg to wyświetlacz ciekłokrystaliczny wraz z siedmioma przełącznikami (WRITE, <, >, EXIT, SYSTEM, EFFECTS, MODELING/ALT TUNE) i dwoma potencjometrami (OUTPUT LEVEL i PATCH/VALUE, służącymi do kontroli pracy procesora.

O nich nieco później, zajrzyjmy teraz na tylny panel. Idąc od lewej, jako pierwsze znajdziemy 13-pinowe gniazdo GK-IN - to tutaj wpinamy pickup GK-3 (lub wcześniejszy, o ile taki posiadamy - urządzenie pracuje ze wszystkimi typami przetwornika Rolanda). Następnie cztery gniazda na dużego jacka: GUITAR IN/OUT oraz OUTPUT R/L (gniazdo wyjściowe "L" służy do gry mono). Dalej w prawo mamy dwa gniazda na małego jacka: PHONES (słuchawki) i AUX IN (wejście uniwersalne). Następnie duży jack EXP2/ CTL3,4, do którego możemy podłączyć zewnętrzne kontrolery (np. pedały EV-5/FL500 lub przełączniki FS-5U/FS-6 sprzedawane oddzielnie). Idąc dalej w prawo od tego gniazda znajdziemy port USB, służący do przesyłania komunikatów USB MIDI lub transferu USB Audio. Skrajnie z prawej strony mamy przełącznik POWER oraz gniazdo zasilacza.

START


Bez przetwornika polifonicznego GK jest to standardowy multiefekt BOSS-a. Można się wpiąć z gitarą normalnym kablem w gniazdo input i korzystać z algorytmów znanych z procesora GT-100. Jednakże już przegląd fabrycznych presetów (większość informuje nas o konieczności podpięcia specjalnego przetwornika) uświadomi nam, że urządzenie zostało zaprojektowane z myślą o pracy z GK. Nie jest to więc multiefekt gitarowy z możliwością podłączenia pickupu GK, a odwrotnie: procesor pracujący z GK, z możliwością podpięcia także standardowej gitary. Po wpięciu się w GP-10 należy przeprowadzić kalibrację przetwornika, aby uzyskać optymalną reakcję na artykulację - wszystkie potrzebne opcje są pod przyciskiem SYSTEM (typ GK, odległość od siodełek gitary, czułość, itd.), a ich ustawienie jest proste i dość intuicyjne.

Producent dał nam także możliwość wyboru rodzaju wyjścia - linia/ słuchawki, wejście wzmacniacza lub powrót pętli efektów. Te opcje występują też w wersjach, takich jak małe combo, stack (czyli head z kolumną), czy flagowy wzmacniacz tej marki JC- 120 - w zależności od wyboru GP-10 podaje na wyjście sygnał zoptymalizowany pod danym kątem. Natomiast obowiązkowy, pokładowy tuner pozwoli na łatwe nastrojenie instrumentu w dowolnych warunkach.

MODELING


Podobnie jak w systemie V-Guitar czy flagowym syntezatorze Rolanda - GR-55 - możemy tu modelować barwy (grać barwami innych niż posiadany instrumentów). Do dyspozycji mamy gitarę elektryczną, gitarę akustyczną, bas, syntezator oraz efekt polifoniczny (POLY FX). Gitary elektryczne to: CLA ST (Fender Stratocaster z tradycyjnymi singlami), MOD ST (Strat z pickupami EMG), TE (Fender Telecaster), LP (Gibson Les Paul), P90 (Les Paul Junior,), 335 (Gibson ES-335), L4 (jazzowe hollow ze szlifowanymi strunami), RICK (Rickenbacker 360), LIPS (Danelectro 56-U3 z przystawkami w tubach), WIDE RANGE (single z większą ilością zwojów) oraz BRIGHT HUM (humbucker z zachowaną górą pasma). Do tego można wybrać która przystawka w modelowanej gitarze gra i ustawić kilka parametrów (głośność, czułość itd.). Możliwości jest więc naprawdę dużo, a efekty modelowania dość imponujące - szczególnie interesująco zagrała u nas "kopia" Gibsona ES-335 okraszona lekkim drive. Gra się naprawdę przyjemnie.

Gitary akustyczne to dziewięć kolejnych modeli: MA28 (Martin D-28), TRP0 (Martin 000-28), GB45 (Gibson J-45), GB SML (Gibson B-25), GLD40 (Guild D-40), NYLON, RESO, BANJO oraz SITAR. Tu także ustawić można szereg dodatkowych parametrów (rezonans, czułość, atak itd.), a także miejsce, z którego na wirtualnej gitarze zbierany jest dźwięk. Oprócz gitar, które grają tutaj pierwszoplanową rolę, GP-10 pozwala nam na grę barwą basu (Precision, Jazz Bass lub fretless), a także syntezatora (legendarny GR-300, OSC SYNTH lub WAVE SYNTH - wraz z kilkunastoma dodatkowymi parametrami do regulacji).

EFEKTY/PREAMPY


Na pokładzie GP-10 nie mogło zabraknąć emulacji wzmacniaczy oraz efektów zaczerpniętych wprost z procesorów linii GT: NATURAL CLEAN (podstawowy czysty kanał, bez zbytnio podkreślonej góry czy dołu pasma), FULL RANGE (szerokopasmowy kanał z płaskim EQ, idealny do gitar akustycznych), COMBO CRUNCH (lekki przester wzorowany na wzmacniaczach combo, czuły na niuanse kostkowania), STACK CRUNCH (przester ze wzmacniacza typu head z kolumną 4x12"), HiGAIN STACK (hi-gainowy sound Marshalla na sterydach), POWER DRIVE (dynamiczny kanał przesterowany sprawdzający się równie dobrze w podkładach, jak i solówkach), EXTREME LEAD (mocno nasycony przester z wygładzonymi nieparzystymi harmonicznymi, nawiązujący do zestawów full-stack), CORE METAL (full-stack rodem z piekła, czyli zestaw zaprojektowany z myślą o metalu), JC-120 (oparty na słynnym combo Rolanda), CLEAN TWIN (czysty kanał na wzór Fendera Twin Reverb), PRO CRUNCH (model Fendera Pro Reverb), TWEED (Bassman 4x10" combo), DELUXE CRUNCH (a la Fender Deluxe Reverb), VO DRIVE (brytyjskie, przesterowane brzmienie Voxa AC-30TB), VO LEAD (solowa barwa oparta na Voxie AC-30TB), MATCH DRIVE (bluesowo-rockowy sound wzorowany na Matchlessie D/C-30), BG LEAD (wzmacniacz rodem z lat 70. i 80. stylizowany na małe combo Mesa Boogie), BG DRIVE (Mesa Boogie z włączonym switchem TREBLE SHIFT), MS1959I (hardrockowy sound a la Marshall 1959 z wykorzystanym wejściem I), MS1959I- +II (ten sam wzmacniacz, ale z wejściami I i II podpiętymi równolegle - mocniejszy dół), R-FIER VINTAGE (model brzmienia kanału 2, Vintage Mode, wzmacniacza Mesa Boogie Dual Rectifier), R-FIER MODERN (jak wcześniej, ale z Modern Mode), T-AMP LEAD (barwa wzorowana na głowie Hughes & Kettner Triamp Amp 3), SLDN (brzmienie rodem z lat 80. oparte na Soldano SLO-100), 5150 DRIVE (modelujący solowy kanał Peaveya EVH 5150), BGNR UB METAL (mocno przesterowany Bogner Uberschall), ORNG ROCK REVERB (modelowany za wzm. Orange Rockerverb) oraz trzy różne preampy do basu (clean, crunch i higain).

Wymienione powyżej wzmacniacze można "omikrofonować" emulacjami najpopularniejszych konstrukcji na rynku, takimi jak Shure SM-57, Sennheiser MD-421, AKG C451B czy Neumann U87. Możliwy jest wybór parametru określającego odległość wirtualnego mikrofonu zarówno od samego głośnika jak i jego centrum. Całość możemy dobarwić efektami gitarowymi znanymi już z serii GT - mamy tu w zasadzie wszystko czego gitarzysta może potrzebować, łącznie z osiemnastoma rodzajami przesterów, sześcioma odmianami wah, siedmioma modelami pogłosów, itd. Jest tego naprawdę sporo.

ALT TUNE


Jedną z oferowanych funkcji urządzenia są także stroje alternatywne. Z łatwością i bez dotykania stroików możemy zmienić standardowy strój EADGBE na jeden ze strojów otwartych, idealnych do gry slide (OPEN D, E, G, A), obniżony strój popularny wśród kapel metalowych (DROP D-A), strój o zabarwieniu folkowym ze strunami 6-2-1 przestrojonymi o cały ton w dół (D-MODAL) i strój Nashville, gdzie 4 najniższe struny przestrojone są o oktawę w górę (NASHVL). Możliwe jest także przestrojenie całej gitary o 12 półtonów w górę, lub dół (12-+12 STEP) lub zaprojektowanie indywidualnego stroju użytkownika i zapisanie go jako jeden z presetów. Dodatkową opcją jest przekształcenie sygnału naszej gitary w gitarę 12-strunową.

SŁUCHAMY


Jak zwykle bywa w tego rodzaju urządzeniach, większość presetów fabrycznych ma za zadanie zaprezentować możliwości procesora, więc z ich "przydatnością do spożycia" bywa różnie. Obserwujemy jednak znaczący postęp - jest z tym coraz lepiej - być może dzięki zaangażowaniu w proces budowania presetów znakomitych gitarzystów, takich jak Alex Hutchings. Podam może kilka pozycji, które przyciągnęły moją uwagę... Z pewnością preset 02 "DropD HiGain" - modelowany Les Paul (sygnał z prawdziwej gitary użytkownika jest tu pomijany) na wirtualnym wzmacniaczu Core Metal. Barwa sama w sobie bardzo przesaturowana i jazgotliwa, niemniej świetnie mieszcząca się w miksie z kapelą i bardzo sugestywnie oddająca wszelkiego rodzaju "wyciskane" flażolety.

Uwagę zwraca preset 09 - Drop-D na gitarze akustycznej Martin D-28. Wszystkie gitary akustyczne emulowane przez GP-10 będą jednak brzmiały najlepiej na gitarach z grubszymi strunami (od 10-46 w górę) - na cieńszych kompletach góra jest OK, ale niestety dół wypada mniej realistycznie (trzeba uważać na atak powodujący odstrojenia). Preset nr 14 "Bass Clean" w towarzystwie innych instrumentów jest praktycznie nie do zdemaskowania - brzmi jak prawdziwy elektryczny bass. Oczywiście nie wydobędziemy tu wszystkich niuansów, ale nie o to przecież chodzi - do szybkiego nagrania demo basu w rockowym numerze jak najbardziej wystarczy. Interesującą opcją jest ustawienie innego modelowanego brzmienia tylko na najniższej strunie, a innego na pozostałych - np. obniżony, trzeszczący synth w dole z przesterowaną gitarą w górze. Wychodzi z tego naprawdę użyteczna, a co najważniejsze oryginalna i inspirująca mieszanka.

A jeśli znudzi nas kombinowanie, możemy powrócić do korzeni, czyli czystego sygnału z naszej gitary i grać na GP-10 tak jakbyśmy korzystali ze standardowego procesora. Żebyście mieli jak najpełniejszy obraz tego jak brzmi GP-10, w próbkach audio na www. media.avt.pl umieszczamy do pobrania dwie wersje. Pierwsza to nasze demo nagrane na gitarze wpiętej bezpośrednio w combo Fendera na 12-calowym głośniku - dźwięk został zebrany prosto na rejestrator ZOOM z mikrofonu Shure SM57. Druga paczka to udostępnione dzięki uprzejmości firmy Roland Polska firmowe próbki presetów osadzone w kontekście - w zasadzie wszystko tam oprócz sekcji rytmicznej zostało zagrane na GP-10. Miłego słuchania.

PODSUMOWANIE


BOSS GP-10 to najbardziej przydatne gitarzystom barwy z urządzeń takich jak V-88, GT-100 i GR-55, oparte na kluczowych technologiach Rolanda: V-Guitar oraz COSM. Jakkolwiek tamte urządzenia mogły onieśmielać ilością opcji i możliwości, tutaj mamy esencję, zapakowaną do kompaktowej obudowy. Jest wystarczająco dużo barw pobudzających wyobraźnię, ale z pominięciem wodotrysków, które może i są efektowne, ale często mało praktyczne. Efekt już teraz staje się coraz bardziej popularny wśród grających trasy gitarzystów - jest lekki (niecałe 2kg), a jednocześnie pozwala na zabieranie ze sobą w trasę ulubionych barw i przystosowywanie ich na bieżąco do okoliczności koncertowych.

Jednocześnie, dzięki sprawnej implementacji USB AUDIO może służyć jako interfejs do rejestrowania własnej muzyki na domowym oprogramowaniu DAW - ze szczególnym podkreśleniem możliwości reampingu i ponownego przetworzenia nagranych ścieżek. Także USB MIDI jest niezwykle przydatne i działa dość skutecznie - dzięki temu na własnej gitarze możemy zapisać partię w komputerowym sekwencerze (np. basu) lub jednogłosowo pograć dowolną barwą programowego syntezatora. Myślę, że GP-10 jest jedną z najbardziej udanych konstrukcji BOSS-a ostatnich lat.

INFORMACJE
potencjometry: OUTPUT LEVEL,
PATCH/VALUE
przełączniki: POWER, SYSTEM, WRITE,
EXIT, <, >, EFFECTS, MODELING/
ALT TUNE
footswitche: CTL1, CTL2, EXP PEDAL
gniazda: GK IN, GUITAR IN, GUITAR
OUT, OUTPUT R, OUTPUT L/MONO,
EXP2/CTL3-4, USB, DC-IN
wymiary: 251 (szer) x 207 (gł) x 71 (wys) mm
waga: 1,9 kg
pobór prądu: 350 mA
w zestawie: zasilacz, GK-3, kabel GK,
instrukcja
produkcja: Tajwan
Liczba odsłon: 2206


Marka: BOSS Dystrybutorzy: ROLAND POLSKA