Niemiecka firma Höfner jest jedną z najstarszych manufaktur muzycznych na świecie. Założona w 1887 roku przez lutnika Karla Höfnera szybko stała się największą fabryką instrumentów smyczkowych i strunowych w Niemczech
Prawdziwy rozkwit firmy przypadł na lata 50. i 60.,kiedy elektrycznych gitar i basów sygnowanych marką Höfner zaczęli używać muzycy zespołu The Beatles. Bas Paula McCartneya (Beatle Bas) oraz ulubiona gitara Johna Lennona (Club 40) są zresztą produkowane do dziś i ciągle znajdują rzeszę nowych fanów. W ofercie firmy znajdziemy również gitary akustyczne, z których dwie omówimy w tym miesiącu: klonową jumbo HA-JC05 oraz palisandrową Grand Concert HA-GC07. Obydwa instrumenty pochodzą z tej samej serii (HA), lecz ze względu na budowę przeznaczone są raczej do odmiennych zastosowań.Obydwa instrumenty wyposażono w elektronikę znanej firmy B-Band. Składa się ona z preampu oraz przetwornika piezo umieszczonego pod podstawkiem. Zasilanie gwarantuje bateria 9V, którą umieszcza się w pojemniku zlokalizowanym w górnej części korpusu. Trochę szkoda, że trzeba było w tym celu wykonać dodatkowy otwór w pudle rezonansowym. Na szczęście miejsce, w którym to zrobiono, w dość niewielkim stopniu wpływa na przekazywanie drgań i nie wydaje się, aby znacząco ucierpiało na tym brzmienie gitar. Wejście na przewód pełni jednocześnie rolę zaczepu na pasek, co obecnie jest już niemal standardem w gitarach elektroakustycznych. Preamp posiada skromną, lecz wystarczającą regulację. Oprócz głośności możemy ingerować w tony niskie, średnie, wysokie oraz dodatkowo - dzięki potencjometrowi PRESENCE - w najwyższe, dodając do brzmienia tzw. "powietrza". Nie zabrakło też diody sygnalizującej niski poziom baterii.
Jak brzmi układ elektroniki? Tutaj nie ma raczej żadnych niespodzianek. Jak wszystkie systemy oparte na przetwornikach piezo, także w tym przypadku uzyskane brzmienie jest ostre, piaszczyste i raczej nieoddające w pełni niuansów brzmieniowych wynikających z właściwości akustycznych instrumentów. Jest to jednak pewien standard, który nie satysfakcjonuje podczas rejestracji gitary w studiu, ale za to doskonale sprawdza się na scenie, oferując brak sprzężeń i poprawne wtopienie się gitary w brzmienie całego zespołu. Na minus zasługuje jednak poziom szumów, jaki emituje zastosowany preamp. Wydaje się on większy niż w innych spotykanych konstrukcjach, chociaż na scenie nie powinien być słyszalny.
Pomimo że obydwa instrumenty należą do tej samej serii HA, oferują zupełnie inne brzmienie i odczucia manualne podczas gry. To, co je łączy, to przede wszystkim jakość zastosowanych materiałów. Wydaje się, że nie są one przypadkowe i że zostały dobrze wyselekcjonowane. Instrumenty te pretendują do tak zwanej średniej klasy, natomiast oferowane parametry bez wątpienia pozwalają im konkurować z droższymi gitarami. O ile jednak nie ma zastrzeżeń w stosunku do zastosowanych materiałów, które są najwyższej jakości, o tyle niepokoi trochę fakt skrajnie różnego wykonania niuansów. Pomimo że obydwa modele pochodzą z tej samej serii, jumbo HA-JC05 posiada lepiej wykonane siodełko i podstawek niż HA-GC07, a tym samym oferuje znacząco lepszą wygodę gry i strojność. Być może ta różnica między tymi gitarami jest przypadkiem, a nie regułą odnoszącą się do wszystkich produkowanych egzemplarzy. Należy podkreślić, że zarówno HA-JC05, jak i Höfner HA-GC07 są nie tylko efektowne wizualnie, ale także świetnie brzmią. To wszystko powoduje, że w zestawieniu z doskonale skalkulowaną ceną stają się propozycją nie do odrzucenia.
Wszyscy gitarzyści znają tzw. akord hendriksowski, który ma jednocześnie tercję małą i wielką. Czy to akord molowy, czy durowy? I jaka skala do niego pasuje?
{Odpowiedź}Scott Henderson używa wajchy w taki sposób, że wychodzą z tego melodie. Jak się tego nauczyć?
{Odpowiedź}Zgodnie z podręcznikiem do akordu C dur gram skalę jońską, ale nie brzmi to ciekawie. Jak można to urozmaicić?
{Odpowiedź}