Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / img Stage Line GAC-124

GAC-124

Rodzaj sprzętu:

wzmacniacz gitarowy,

marka:

WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena
Wnioski: znakomity zestaw dla średniozaawansowanych, poszukujących relatywnie niedrogiego, całkowicie lampowego systemu do gitary

Propozycja img Stage Line (marki reprezentowanej przez niemiecki koncern Monacor) to bezkompromisowe rozwiązanie systemu gitarowego, przeznaczone dla brzmienia. Nie ma tu mowy o żadnych symulacjach - całość toru audio, czyli układy wejściowe oraz z odwracaczem fazy i wstępnym wzmocnieniem, zrealizowano na lampach. W sumie znajdziemy w środku 4 lampy EL34, dwie 12AT7 i dwie 12AX7 Firmę img Stage Line kojarzyłem zawsze z dobrej jakości produktami do pracy na scenie, ale nie spodziewałem się, że może ona zaoferować także wysokiej klasy wzmacniacze lampowe do gitar. Z tym większym zaciekawieniem przystąpiłem do testów. Początek był jednak bardzo ciężki, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zarówno wzmacniacz, jak i kolumna charakteryzują się słuszną wagą (łącznie 64kg), więc naprawdę jest co dźwigać...

GAC-124

Zestaw głośnikowy GAC-124 wyposażony jest w cztery dwunastocalowe głośniki G12T-75-16 nieznanego producenta (choć symbol sugerowałby firmę Celestion). Głośniki pracują w ściętej obudowie, z otworem rezonansowym biegnącym wzdłuż dolnej krawędzi tylnej płyty zestawu. Kolumna może pracować w trybie mono lub w trybie dwukanałowym. W pierwszym oferuje 300 watów mocy, a w drugim - dwa razy po 150 watów. Dzięki odpowiedniej strukturze połączeń GAC-124 reprezentuje wobec wzmacniacza moc 16 lub 4Ohm w trybie mono oraz 2 x 8Ohm w trybie dwukanałowym.

Zestaw wyposażony jest w osiem metalowych narożników i dwa metalowe uchwyty boczne, służące do przenoszenia. Pod spodem można zamocować cztery kółka transportowe (po wyjęciu kolumny z opakowania są one odkręcone i przymocowane do uchwytów - użytkownik musi je zamontować sam). Membrany głośników osłonięte są stalową osłoną, całkowicie przezroczystą pod względem akustycznym, a jednocześnie bardzo wytrzymałą mechanicznie.

Podobnie jak w przypadku wzmacniacza, mamy tu do czynienia z solidnym i wyjątkowo starannym wykonaniem. Zastrzeżenia mam jedynie do koncepcji użycia plastikowych gniazd, których wytrzymałość, nawet w przypadku renomowanych producentów i wysokiej jakości tworzyw, jest jednak mniejsza niż wytrzymałość gniazd z tulejami i nakrętkami metalowymi.

KANAŁ OVERDRIVE

Okazuje się, że przy jednakowych ustawieniach obu regulatorów czułości w kanale Overdrive, po przełączeniu otrzymujemy zupełnie inne brzmienia. W trybie Gain 1 dźwięk jest jaśniejszy, zawiera więcej wyższych składowych harmonicznych i nie ma takiej ilości niskich tonów, jak w trybie Gain 2. W tym drugim trybie uzyskujemy bardziej masywny, ciemniejszy i znacznie głębszy sound. W obu przypadkach ładne przesterowanie pojawia się już przy 1/4 zakresu regulacji czułości. Po odkręceniu na maksimum brzmienie jest siarczyste i pełne, ale trudno tu o przemycenie niuansów artykulacyjnych, gdyż zaczyna dawać o sobie znać charakterystyczna kompresja układów lampowych. Zawiódł mnie całkowicie regulator VOLUME, który działa tylko w 1/4 zakresu regulacji - dalsze kręcenie praktycznie nic nie zmienia w głośności. Ewidentnie źle dobrana charakterystyka potencjometru.

Regulatory korekcji działają dość głęboko, a charakterystyka filtrów dobrana jest zadowalająco. Odczułem jednak pewien niedosyt w zakresie częstotliwości środkowych, wobec których przydałoby się nieco większe podbicie. Generalnie nie ma jednak podstaw do narzekań. Z wykorzystaniem tego korektora ustawimy praktycznie wszystkie typy brzmienia - od mocno buczącego, aż po szczekliwe i szkliste, z dużym udziałem wysokich tonów. Brzmienie optymalne i reprezentatywne dla tego typu wzmacniacza uzyskamy jednak, ustawiając wszystkie potencjometry barwy na godzinę dwunastą. Jeśli w takim samym położeniu ustawimy też GAIN oraz MASTER VOLUME, to kilka uderzeń w struny nie pozostawi najmniejszych wątpliwości, że mamy do czynienia z bardzo zgrabnie brzmiącym klonem wzmacniaczy Marshall. Mimo to, konstrukcja kolumny (płyta MDF) sprawia, że niskie tony nie są tak mocno wyeksponowane, jak w słynnym klasyku, choć tak naprawdę nie można im wiele zarzucić.

Dla wielu użytkowników problemem wejścia Overdrive może okazać się zbyt mały poziom pogłosu. Nawet przy głośności ustawionej blisko maksimum i maksymalnym ustawieniu gałki REVERB poziom pogłosu jest niewystarczający. Co ciekawe, pogłos na wejściu Normal jest znacznie głośniejszy i nie pozostawia niedosytu.

KANAŁ NORMAL

Jeśli jesteś zwolennikiem przewiercających uszy brzmień czystych albo uwielbiasz lekko nasycony crunch, to kanał Normal we wzmacniaczu GAT-100R zaoferuje Ci dokładnie to, czego potrzebujesz. Idealnym źródłem dźwięku dla tego kanału zdaje się być Fender Stratocaster, a ustawienie w nim przystawki przy mostku, z jednoczesnym podbiciem środkowych i wysokich tonów w korektorze kanału, wytwarza dźwięk, do którego nagłośnienia nie będziesz potrzebował dodatkowego systemu PA...

Różnica między trybem Clean a Boost, aktywowanym na kanale Normal, polega nie tylko na głośności, ale i na barwie dźwięku. W trybie Boost występuje zauważalnie mniej niskich tonów i pojawia się więcej prezencji, co niejako naturalnie predestynuje go do zastosowania w grze solowej. W obu trybach mamy wspólny regulator LEVEL, dlatego odpowiedni dobór poziomów głośności w każdym z nich jest tak ważny. Tutaj producent stanął na wysokości zadania i zmiana z trybu Clean na Boost i odwrotnie nie wywołuje odruchu natychmiastowego sięgania do regulatora głośności, w celu skompensowania różnicy.

Należy zaznaczyć, że dynamika kanału Normal (ale też stopnia mocy) jest wystarczająca do tego, by grać bardzo głośno bez słyszalnych zniekształceń. Dźwięk jest czysty, klarowny i bardzo równo wybrzmiewa. Pogłos na kanale Normal jest odpowiednio głośny, choć nie ukrywam, że przydałoby się go jeszcze więcej.

PODSUMOWANIE

Wzmacniacz GAT-100R, pomimo kilku niedociągnięć, do których zaliczyłbym kłopoty z pogłosem na wejściu Overdrive, źle dobraną charakterystykę regulacji LEVEL na tym samym kanale oraz zbyt blisko siebie ustawione potencjometry, to solidnie wykonany i dobrze brzmiący produkt. Zważywszy na jego cenę (2 290 zł) i wziąwszy pod uwagę możliwości brzmieniowe, można śmiało przyjąć, że jest to aktualnie jedna z najciekawszych propozycji tego typu wzmacniaczy na rynku. Jeśli ktoś nie przykłada większej wagi do znaczka na panelu czołowym i gotów jest zaakceptować wspomniane wyżej niedociągnięcia, to trudno będzie znaleźć lepszą ofertę.

Kolumna GAC-124 to dobre rozwiązanie na początek, ale bardziej wymagający użytkownicy już po pewnym czasie zaczną rozglądać się za zestawami z lepszą reprodukcją niskich tonów oraz z nieco mniej szklistym środkiem. Sądzę jednak, że GAC-124 zaspokoi oczekiwania zdecydowanej większości gitarzystów, za cenę o połowę mniejszą od ceny adekwatnych produktów innych firm gitarowych, lepiej znanych na rynku niż img Stage Line.

Tomasz Wróblewski
 
INFORMACJE
Moc (mono/2 kanały): 1 × 300W RMS/2 × 150W RMS;
Głośniki: 4×12" (75W, 16Ohm każdy); Impedancja: 1×4Ohm,
1×16Ohm, 2×8Ohm; Temperatura robocza: 0-40 °C;
Wymiary: 780×850×350mm; Waga - 44kg
Liczba odsłon: 2370


Marka: