Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Roland Eric Johnson Blues Cube Tone Capsule

ROLAND Eric Johnson Blues Cube Tone Capsule

Rodzaj sprzętu:

akcesoria,

marka:

ROLAND

Roland Eric Johnson Blues Cube Tone Capsule - akcesoria
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Wskrzeszona w zeszłym roku seria wzmacniaczy Rolanda Blues Cube cieszy się coraz większą popularnością, a wykorzystujące technologię Tube Logic konstrukcje prezentują rasowe brzmienia czyste i overdrive, mogące konkurować z wysokiej klasy lampowymi wzmacniaczami vintage.

Bardzo funkcjonalne, dwukanałowe comba Stage i Artist wyposażone zostały też w sekretną funkcję, pozwalającą na zmianę charakteru barwy poprzez zastosowanie wpinanej w obwód, specjalnie opracowanej "kapsuły" zawierającej unikalny, nowatorski układ elektroniczny. Taką oto kapsułę Roland stworzył wspólnie ze znakomitym gitarzystą Eric'em Johnsonem.

Całość zamknięta jest szklanej obudowie przypominającej do złudzenia małą lampę, montowanej w specjalnym slocie z tyłu wzmacniacza. Kapsuła ma podobnie jak lampy elektronowe, kilka nóżek, które wciskane są od spodu w cokół, a mała "lampka" chroniona jest przykręcaną dwoma śrubkami przezroczystą osłoną z plastiku. Tone Capsule zmienia brzmienie i charakter zachowania się wzmacniacza - zyskujemy dwa zupełnie nowe kanały, a całość powstała w wyniku długich testów przeprowadzonych przez inżynierów firmy i samego Erica Johnsona. "Spędziłem całe lata szukając wzmacniaczy, które odpowiadałyby moim wymaganiom brzmieniowym," mówi Eric. "Jestem podekscytowany współpracą z Rolandem by uzyskać takie brzmienia w bardziej kompaktowej i dostępnej dla szerszego grona gitarzystów formie."

W pracy czynny udział brał też Bill Webb, który przez lata modyfikował wzmacniacze Erica. Skrupulatnie przeanalizowano i porównywano comba Fendera i głowy 1960 Plexi używane przez gitarzystę, z modyfikowanym obwodem wzmacniacza Blues Cube. W końcu udało się uzyskać wierne brzmienie czyste i przesterowane Erica, zarówno pod względem samego charakteru barwy jak i dynamicznej odpowiedzi na artykulację. Końcowy efekt był według słów artysty powalający, a my mamy okazje sprawdzić możliwości comba Rolanda, podrasowanego przez zamknięte w zgrabnej "lampce" brzmienia Erica Johnsona.

Kapsuła została zamontowana w większym, 80-watowym modelu Artist. Po włączeniu dioda sygnalizująca pracę informuje nas o zmienionym obwodzie pomarańczowym kolorem (normalnie dioda świeci się na czerwono). Do dyspozycji mamy wszystkie standardowe funkcje - zmienianą skokowo moc od 0,5 W do 80 W, dwa kanały z przełącznikami Boost i Tone w każdym z nich, łączenie obu kanałów Dual Tone, wspólną 3-zakresową sekcję EQ, wbudowane efekty tremolo i reverb oraz regulację prezencji i głośności Master. Blues Cube bez kapsuły prezentował rasowe, znakomicie reagujące na artykulację lampowe barwy Blackface'a na kanale czystym i bardziej tłuste, podobne w charakterze, rasowe brzmienie overdrive.

Eric Johnson Tone Capsule zmienia Blues Cube'a w zasadzie w nowy wzmacniacz. Kanał czysty odwzorowuje krystaliczne barwy vinage'owego comba Deluxe Reverb. Mamy tu znakomitą dynamikę i piękną prezencję, barwa w porównaniu z klasycznym cleanem Cube'a jest nieco jaśniejsza i bardziej klarowna, chociaż pierwotny kanał również prezentował klasowy, okrągły i trochę cieplejszy charakter wzmacniaczy Fendera. Wyposażeni w combo i kapsułę możemy mieć oba brzmienia do dyspozycji. Barwa ma ten dzwoniący, szklisty charakter Erica z dynamicznym, zwartym dołem, szybciej też przełamuje się w rytmiczny crunch po odkręceniu gałki Volume.

Kanał drugi to już zupełnie inny świat, stworzony na bazie 100-watowej głowy '69 Super Lead. Mamy tu nasyconą w dole, charakterystyczną miękką barwę o mocno przyciętej górze - znak firmowy Johnsona w barwach solowych. Blues Cube odzywa się w zasadzie identycznie, skłaniając wręcz do wykonywania zagrywek Erica. Nie jest to kanał uniwersalny - cały czas dominuje tu unikalny, ultra-miękki charakter przesterowania, ale wystarczy tylko wyjąć kapsułę by wrócić do poprzedniej barwy overdrive. Ideałem byłoby mieć wszystkie 4 brzmienia pod nogą.

Biorąc pod uwagę rasowe brzmienie wzmacniaczy Blues Cube, które może zostać błyskawicznie rozbudowane o kolejne dwie, znakomicie brzmiące opcje Erica Johnsona, nowe konstrukcje Rolanda jawią się jako niezwykle atrakcyjna propozycja dla miłośników lampowych barw vintage. Niemały koszt samej kapsuły można porównać do zakupu butikowej, wysokiej klasy kostki overdrive. Naszym zdaniem Eric Johnson Blues Cube Tone Capsule jest w takim porównaniu znacznie ciekawszym i bardziej użytecznym wyborem, pod warunkiem oczywiście posiadania jednego z comb Rolanda.

www.rolandpolska.pl
www.roland.com