Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Fender CD220SCE AE NAT

FENDER CD220SCE AE NAT

Rodzaj sprzętu:

gitara akustyczna,

marka:

FENDER

Fender CD220SCE AE NAT - gitara akustyczna
WYNIKI TESTU
Wygoda gry
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena
Wnioski: świetnie brzmiący instrument, który daje wiele radości z gry

Posłuchaj testowanego sprzętu

Fender to światowej klasy firma produkująca gitary elektryczne, basowe, akustyczne, wzmacniacze, struny oraz akcesoria muzyczne.

Tej marki nikomu nie trzeba przedstawiać. Innowacyjność, klasyczny design oraz niepowtarzalne brzmienie zapewniły Fenderowi pewne miejsce na rynku muzycznym. Dziś firma ta, chcąc obniżyć koszty produkcji, wytwarza swoje instrumenty m.in. w Chinach. Przyjrzyjmy się zatem chińskiemu Fenderowi i sprawdźmy, czy uroda idzie w parze z tym, co w duszy gra.

BUDOWA


Mam przed sobą elektroakustyczny instrument z serii Classic Design o kształcie korpusu dreadnought cutaway. Wcięcie w dolnej części pudła rezonansowego, czyli cutaway, ułatwia dostęp do wysokich pozycji na gryfie. Płyta wierzchnia wykonana z litego kawałka świerku zwieńczona jest czarnym bindingiem. Boki i tył powstały z azjatyckiego prążkowanego hebanu, który nadaje gitarze nietuzinkowy wygląd.

Po przeciwnych stronach pudła rezonansowego zamontowano kołki do mocowania paska, przy czym kołek zamontowany w podstawie pudła pełni także rolę gniazda wyjściowego na duży jack mono (6,3mm). Szyjka z nato, polakierowana cienką warstwą półmatowego lakieru, zakończona jest główką z logo firmy, na której znajdują się klucze olejowe w kolorze złotym. Podstrunnica została uzbrojona w 20 progów, ozdobiona markerami w kształcie kropek i wykonana z palisandru, czyli tego samego drewna co mostek. W mostku pod podstawkiem zamontowano przetwornik piezoelektryczny podłączony do przedwzmacniacza. Całością układu zawiaduje Fishman Classic 4T z 4-punktową korekcją, tunerem i diodą stanu baterii. Układ prosty, aczkolwiek bardzo skuteczny.

WRAŻENIA


Na początek kilka akordów plus mała solóweczka "na sucho" na lekko zużytych, już nawiniętych strunach D’Addario Medium Light American Bronze (.012-.054"). Nie jest to jednak problemem, ponieważ w zanadrzu mam nowiutkie i świeżutkie struny Ernie Ball Super Slinky Acoustic Bronze (.011-.052") - dla odmiany o numer cieńsze. Stare struny dadzą wprawdzie gorszy obraz, ale za to prawdziwy i przydatny dla tych, których nie stać na częste zmiany na nowe komplety.

Podczas nagrań niedopuszczalną sprawą jest rejestrowanie sygnału z instrumentu przy użyciu starych, ogranych lub - wyrażając się dosadniej i w przenośni - "wychłostanych" strun, oczywiście ze względu na ich wysoki stopień zużycia. Ich przydatność jest mocno wątpliwa, choćby ze względu na utratę klarowności i dynamiki brzmienia, a także sprężystości, co przekłada się również na trzymanie stroju lub wytrzymałość - istnieje większe prawdopodobieństwo zerwania którejkolwiek ze starych strun niż w przypadku nowego kompletu.

Dodajmy do tego utratę tej jedynej i niepowtarzalnej interpretacji partii solowej, wydłużenie czasu nagrania w studio związanego ze zmianą strun oraz frustrację, bo przecież tak dobrze szło, a tu taki pech... I trzeba jeszcze zapłacić za dodatkową godzinę spędzoną w studiu, którą poświęcimy na wszystkie czynności związane z całym tym procesem. Warto więc pomyśleć o tym wcześniej, chyba że chodzi nam właśnie o brzmienie starych zużytych strun, co jest już całkiem inną sprawą. A zatem do dzieła!

Fender CD220SCE AE NAT z pewnością nie należy do cichych instrumentów. Posiada ładne, pełne brzmienie. Przy zgranych strunach ten dzwon jednak ubożeje, zwłaszcza jeśli chodzi o wysokie częstotliwości i basy. Tego można było się spodziewać. Nie jest to jednak aż tak drastyczny spadek walorów brzmieniowych, który mógłby decydująco wpłynąć na niekorzystny obraz instrumentu. Pomimo matowego charakteru brzmienia starych strun Fender nadal pozostaje wielki. Gitara bardzo ładnie reaguje na niuanse artykulacyjne, świetnie stroi, a trzymając ją w rękach, ma się poczucie, że jest to konkretny instrument. Gryf wspaniale dopasowuje się do dłoni, a jego półmatowe wykończenie znacząco podnosi walory estetyczne. Należy także zwrócić uwagę na perfekcyjnie działające złote klucze - pracują miękko, z lekkim oporem, co pozwala na dokładne wyczucie siły, jakiej należy użyć do napięcia strun.

ZMIENIAMY STRUNY


Dzięki nowemu kompletowi zyskałem świeże, bardziej dźwięczne brzmienie. Fender nabrał szlachetności w barwie i jeszcze mocniej zwiększył swoją dynamikę. Niezwykle pozytywną cechą tego instrumentu jest to, że żadna z częstotliwości się nie wybija. Gitara brzmi równo, monolitycznie i okazale. Można jednak trochę popracować nad akcją strun. Jestem przekonany, iż mała korekta wysokości siodełka i mostka plus delikatny szlif progów znacząco wpłyną na komfort gry. Oczywiście takich działań nie powinno się robić samemu, mogłoby to wywołać odwrotny skutek od oczekiwanego. Tak więc Panie i Panowie gitarzyści - jeżeli macie problem z takimi sprawami, o których tu wspomniałem, lepiej udać się do lutnika.

PREAMP


Dzięki temu sprytnemu urządzeniu możemy podczas koncertu pozbyć się zmartwień związanych z odpowiednim ustawieniem mikrofonu przez dźwiękowca lub w ogóle nie przejmować się jego brakiem (oczywiście mam na myśli mikrofon). Suwaki korektora działają płynnie z delikatnym oporem, oferując możliwość precyzyjnego ustawienia oraz uzyskania bogatej gamy barw. Nie należy przesadzać z dodawaniem basu, ponieważ już sam instrument generuje ładny i miękki dół, a przesada w tym przypadku nie jest dobra.

Możemy napotkać na problemy związane z nadmiernym wzbudzaniem się instrumentu, zwłaszcza podczas gry na scenie. Przetwornik połączony z preampem bardzo ładnie zbiera sygnał ze wszystkich strun oprócz struny E1, która w czasie gry solowej, jak również i gry akordami wydaje się być cichsza od pozostałych. Gdyby nie ten drobny, aczkolwiek bardzo istotny szczegół, można by powiedzieć, że pokładowa elektronika instrumentu robi to, co do niej należy. Myślę jednak, że nie jest to usterka techniczna przedwzmacniacza ani też przetwornika piezoelektrycznego, lecz jego niedokładne dopasowanie przy strunie E1. W takim przypadku namawiam ponownie do skorzystania z usług lutnika.

Doskonałą sprawą jest wbudowany tuner, dzięki któremu szybko i łatwo można nastroić gitarę, mam jednak zastrzeżenia co do jego precyzyjności. W testowanym egzemplarzu często bywało tak, że według tunera instrument powinien być już nastrojony, a w rzeczywistości nie miało to niestety odzwierciedlenia. Zaznaczam, że gitara jest dość dokładnie wykonana i daje się bardzo dobrze nastroić, lecz nie za pomocą wbudowanego tunera. Oczywiście nie są to duże odstrojenia, ale jednak słyszalne.

PODSUMOWANIE


Lubię instrumenty dobrze wykonane, na których chce się grać z powodu ładnego brzmienia, wygody oraz poczucia integralności muzyka z instrumentem. Po takich instrumentach spodziewam się kawałka historii, szansy na przeżycie przygody, czegoś niewiadomego i zaskakującego. Gitara elektroakustyczna Fender CD220SCE AE NAT jest bardzo ładnym i świetnie brzmiącym instrumentem, dającym wiele radości z grania. Dźwięk jest klarowny, ciepły, bardzo plastyczny z dużą możliwością kreacji brzmienia oraz solidną dozą akustycznego odwzorowania charakteru instrumentu. Podając sygnał z gitary do konsolety przez wbudowany preamp, będziemy mieli pewność, że gitara zabrzmi jak instrument akustyczny, a nie jego symulacja.

Testowana gitara ma również swoje drobne wady, jak choćby słabe zbieranie sygnału ze struny E1 przez pickup piezo lub trochę naciągający prawdę tuner. Jednak ma w sobie to coś. Coś, co sprawia, że nie można obok niej przejść obojętnie. Jeśli natomiast jest się w jej towarzystwie, to już na pewno nie można ot tak sobie siedzieć. Po prostu trzeba na niej zagrać i wszystko będzie jasne. Bardzo przyjemnie spędziłem czas w towarzystwie tej gitary i myślę, że większość gitarzystów, którzy wejdą w jej posiadanie, podzieli moje zdanie. Jeśli zadalibyśmy sobie pytanie "czy uroda idzie w parze z tym, co w duszy gra?", to odpowiedź byłaby tylko jedna: "tak, ta gitara wygląda i brzmi po prostu pięknie!"

 

Adam Fitas

INFORMACJE
kształt: dreadnought cutaway
płyta wierzchnia: lity świerk
tył i boki: azjatycki prążkowany heban
gryf: nato
podstrunnica: palisander
progi: 20
menzura: 25,3" (643mm)
osprzęt: złoty
preamp: Fishman Classic 4T
wykończenie: połysk
kraj produkcji: Chiny
Liczba odsłon: 12414

Marka: FENDER Dystrybutorzy: FENDER