Firmy Ernie Ball nie trzeba już nikomu przedstawiać - wszyscy kojarzymy ją ze znakomitymi gitarami marki Music Man. Nie każdy jednak wie, jakie okoliczności skłoniły Erniego (właściwie Sherwooda Rolanda Balla) na początku lat 60. do wejścia w branżę naciągów do chordofonów szarpanych. Otóż, jak przystało na inteligentnego człowieka, poczynił on słuszne spostrzeżenie, że owijaną strunę G ciężko się podciąga i że brakuje na rynku kompletów z nieco cieńszą, nieowijaną trzecią struną. Zwrócił się więc ze swoim pomysłem do firmy Fender, ale niestety został odprawiony z kwitkiem. I można powiedzieć, że całe szczęście, iż tak się stało, ponieważ właśnie to pchnęło go do tego, aby iść na swoje i zacząć produkować własne struny. Niedługo potem wieść o niezwykłych kompletach marki Ernie Ball obiegła świat wzdłuż i wszerz, a do naszego bohatera zaczęły się ustawiać kolejki gitarzystów. Pamiętajcie więc o tym pionierze, kiedy w następnej solówce będziecie ekstatycznie podciągać strunę G...
Wydawałoby się, że struna to po prostu struna - ot kawałek drutu, nic więcej. Jednakże różnice pomiędzy kompletami różnych marek są wyraźne, a ich ocena jest na ogół subiektywna i oparta na osobistych preferencjach. Dlatego właśnie warto poeksperymentować samodzielnie. Czy ja poleciłbym te struny? Chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie. Wystarczy tylko przeczytać na odwrocie opakowaniu Ernie Balla kilka nazwisk gitarzystów lub nazw zespołów wymienionych na długiej liście użytkowników tego produktu. A zatem - nic dodać, nic ująć.
Marcin Komorowski
Wszyscy gitarzyści znają tzw. akord hendriksowski, który ma jednocześnie tercję małą i wielką. Czy to akord molowy, czy durowy? I jaka skala do niego pasuje?
{Odpowiedź}Scott Henderson używa wajchy w taki sposób, że wychodzą z tego melodie. Jak się tego nauczyć?
{Odpowiedź}Zgodnie z podręcznikiem do akordu C dur gram skalę jońską, ale nie brzmi to ciekawie. Jak można to urozmaicić?
{Odpowiedź}