Kup Magazyn Gitarzysta

TASCAM GT-R1

Rodzaj sprzętu:

akcesoria,

marka:

TASCAM

Tascam GT-R1 - akcesoria
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena
Wnioski: rejestrator audio, centrum treningowe, automat perkusyjny i MP3 player w jednym

Posłuchaj testowanego sprzętu

Po latach kombinacji z domowym pecetem, zmagań z kartami dźwiękowymi, opóźnieniami, driverami ASIO, konfliktami sprzętowymi, przebijaniem się przez skomplikowane funkcje jeszcze bardziej skomplikowanych programów do nagrywania - chyba dojrzewam do myśli o powrocie do starych dobrych czasów. Chciałbym oddzielić komputer od grania na gitarze, bo z tym pierwszym traci się często zbyt dużo czasu i człowiek przywiązany jest do krzesła przed monitorem. Z dużą ciekawością sięgam więc po cyfrowy rejestrator Tascam GT-R1. Czym jest, do czego służy i jakie ma możliwości - o tym w dalszej części tekstu...

Tascam to jedna z czterech gałęzi wielkiego drzewa o nazwie TEAC - japońskiej korporacji high-tech specjalizującej się w szerokim spektrum audio, wideo, nośników danych, a nawet techniki przemysłowej. Tokyo Electro Acoustic Company powstała w roku 1953, by przez kilka ostatnich dekad stać się gigantem o obrotach ponad miliarda dolarów, zatrudniającym grubo ponad sześć tysięcy pracowników. To właśnie pionierskim produktom Tascama z lat 70. zawdzięczamy dynamiczny rozwój domowego nagrywania.

CZYM JEST GT-R1?

W dużym skrócie GT-R1 to przenośny rejestrator cyfrowy. Jednakże zakończyć na tym opis tego urządzenia, byłoby dlań obelgą. Więc po kolei... Jest to cyfrowy, przenośny rejestrator audio wyposażony w dwa mikrofony pojemnościowe. Jest to cyfrowy procesor sygnałowy, który dzięki wejściu GUITAR IN umożliwia podpięcie instrumentu (gitary lub basu) i korzystanie z wbudowanych efektów oraz tunera. Jest to również cyfrowy odtwarzacz plików WAVE/MP3, do którego można podpiąć słuchawki i cieszyć się muzyką załadowaną z komputera przez port USB. Jest to także cyfrowa maszyna perkusyjna, którą można wykorzystać do komponowania lub ćwiczenia.

BUDOWA

GT-R1 zamknięto w niezwykle efektownej, metalizowanej obudowie o niewielkich rozmiarach. Dzięki temu urządzenie jest przenośne w pełnym tego słowa znaczeniu - zmieści się zarówno w kieszeni, jak i przegródce gitarowego futerału. We frontowej części obudowy zamontowano ekran LCD i przyciski umożliwiające sterowanie urządzeniem: MENU, LOOP, I/O (marker pozycji do pętli), PB CONTROL (odtwarzanie), FX (efekty), STOP/ HOME, REC/ PAUSE, przewijanie, odtwarzanie/ pauzę i pokrętło służące do wyboru pozycji w menu.

Na szczycie GT-R1 zainstalowane są dwa mikrofony pojemnościowe. Ich kąt można regulować w zakresie od 0 do 90 stopni. Pomiędzy nimi znajdują się dwa wejścia: MIC i LINE IN. Na dolnej krawędzi zamontowane zostało gniazdo jack GUITAR IN. Na lewym boku znajduje się wejście na zasilacz, włącznik POWER i switch HOLD dezaktywujący wszystkie przyciski na obudowie. Pod klapką znajduje się port USB i gniazdo karty pamięci SD (w zestawie dostajemy 1GB). Zastosowanie standardowych kart SD ułatwia magazynowanie dużej liczby danych i zapewnia łatwość ich transferu poprzez komputerowe czytniki kart.

Na prawym boku znajduje się wyjście na słuchawki lub w linię (LINE OUT) i regulacja jego głośności (OUTPUT VOLUME). Dzięki regulacji MIX BALANCE ustawić można proporcje pomiędzy dźwiękiem odtwarzanym i nagrywanym. Guzik SETTING przywołuje ekran ustawień wejścia. Wybiera się tam źródło (mikrofony, linia lub gitara), włącza lub wyłącza monitorowanie nagrywania i ustawia parametry dla wbudowanych mikrofonów. Obok znajduje się pokrętło INPUT - regulacja poziomu sygnału wejściowego.

Z tyłu GT-R1 znajdziemy przykrywkę baterii umożliwiającej nagrywanie aż do siedmiu godzin (przy minimalnym obciążeniu, czyli bez podłączonego zewnętrznego mikrofonu lub gitary). Bateria ładuje się automatycznie, kiedy urządzenie podłączone jest do komputera za pomocą kabla USB. Na spodzie przyklejone zostały cztery miniaturowe gumowe nóżki, dzięki którym GT-R1 nie będzie się ślizgać na gładkich powierzchniach.

W zestawie otrzymujemy czarne etui zapinane na rzep, dzięki czemu można przenosić GT-R1 bez obawy, że się porysuje lub zabrudzi. Być może jest to drobnostka, ale nadal niektóre firmy nie dołączają w standardzie nawet tego. Poza tym Tascam ma również w ofercie opcjonalny zestaw akcesoriów o symbolu AK-DR1. W jego skład wchodzi stojak, regulowany system mocowania i gąbka na mikrofony.

REJESTRATOR 

Nagrywać można z jednego spośród czterech źródeł: z wbudowanych mikrofonów, zewnętrznego mikrofonu, wejścia gitarowego lub LINE IN (w dwóch formatach: MP3 lub WAVE). Jeśli używamy mikrofonów, dostosować można kilka ich parametrów (panel ustawień wywołuje się bocznym przyciskiem SETTINGS). Przede wszystkim do dyspozycji mamy trzy poziomy gainu: LOW (32dBV), MID (48dBV) i HIGH (64dBV). Dodatkowo możemy załączyć zasilanie mikrofonu (POWER), jeśli używane są wymagające tego mikrofony zewnętrzne. Przydatny w nagrywaniu - szczególnie przy sesjach plenerowych - może się okazać LOW CUT, do wyboru poniżej 40, 80 i 12Hz. Sygnał wejściowy może być kontrolowany za pomocą funkcji LEVEL CTRL. Przy jej ustawieniu na AUTO urządzenie samo dobiera gain, tak aby dźwięki ciche i głośne były mniej więcej na tym samym poziomie. W opcji LMT poziom głośnych dźwięków jest obniżany, co jest szczególnie przydatne na wszelkiego rodzaju koncertach, gdzie nie możemy przewidzieć nagłych peaków. Możliwe jest także nagrywanie z mikrofonami odwróconymi w panoramie stereo (parametr LR SWAP).

Świetnie spisuje się także nagrywanie z wejścia GUITAR IN. Na przykład puszczamy sobie jakiś rytm perkusyjny lub podkład z MP3, dogrywamy partię gitary lub basu, do tego partię gitary solowej, a na to wszystko jeszcze wokal przez LINE IN. Wszystko to dzięki funkcji OVERDUB. GT-R1 spisuje się więc doskonale zarówno podczas komponowania, jak i ćwiczenia, kiedy chcemy na szybko zbudować sobie podkład. Biorąc pod uwagę rozmiary urządzenia, umożliwia to granie i ćwiczenia w dowolnym miejscu i o dowolnej porze dnia lub nocy.

Urządzenie spisuje się bardzo dobrze w różnych warunkach - rejestrowana była na nim między innymi rozmowa z Jackiem Królikiem (którą publikujemy w tym numerze), próba zespołu i fragmenty koncertu. Jednak żeby uzyskać zadowalające rezultaty, trzeba trochę poeksperymentować z ustawieniami i nauczyć się, w jakim miejscu - w zależności od źródła - najlepiej zbierać dźwięk. Niewątpliwie przydaje się tutaj funkcja MONITOR. Jeśli podłączymy do GT-R1 dobre słuchawki niwelujące wpływ otoczenia (jak np. Tascam InCore ZE-1000 odcinające sygnał spoza ucha o 30dB), to można coś ukręcić nawet w niesprzyjających warunkach.

ODTWARZACZ 

Wszystkie nagrane pliki można oczywiście odsłuchiwać na słuchawkach lub (poprzez wyjście LINE) na wieży, monitorach itp. Ale to nie wszystko. Łatwość łączenia z komputerem sprawia, że jednym ruchem możemy na tę kartę SD wrzucić dowolne pliki audio. Dzięki temu GT-R1 może pełnić rolę walkmana oraz urządzenia treningowego gitarzysty. To pierwsze jest oczywiste - zabieramy wszędzie ze sobą ulubioną muzykę, a z utworów, których chcemy w danym momencie posłuchać, możemy zbudować playlistę. Jeśli chodzi o drugą opcję, to mogą to być podkłady do ćwiczeń lub fragmenty solówek i riffów, których chcemy się nauczyć. Tascam, przewidując to, wyposażył GT-R1 w kilka przydatnych funkcji uruchamianych przyciskiem PB CONTROL (PB = playback). Przede wszystkim jest to zmiana prędkości nagrania (SPEED) od -50% do +16% (czyli maksymalnie można zwolnić do połowy tempa oryginalnego). Jeśli uruchomimy funkcję VSA (Variable Speed Audition), to zmiana tempa nie będzie miała wpływu na zmianę wysokości dźwięku. Nie działa to może tak precyzyjnie jak najlepsze algorytmy komputerowe, ale na tyle skutecznie i czytelnie, by stać się przydatnym narzędziem w codziennej nauce. Kolejną funkcją jest zmiana tonacji nagrania (KEY) bez zmiany jego tempa. Do dyspozycji mamy +/- 6 półtonów. Działa to bardzo skutecznie i jest bezcenne, jeśli nie chcemy ciągle przestrajać gitary (np. ucząc się utworu granego w Eb z repertuaru SRV, Slayera lub Extreme) albo zagrać solo do podkładu w innej tonacji. Jeśli natomiast podkład lub solówka nie stroi - można użyć funkcji FINE TUNE, która działa w zakresie +/- 50 centów (100 centów = pół tonu).

W momencie, kiedy opanujemy już naszą wymarzoną solówkę, można spróbować pozbyć się jej z nagrania za pomocą funkcji PART CANCEL. Ustawić tu można zakres (RANGE) dla gitary lub basu oraz miejsce partii w panoramie (PART). Skuteczność naszych zabiegów zależy tu głównie od samego nagrania. W niektórych przypadkach da się wyciąć partię instrumentu dość skutecznie - zostaje po niej pogłos. Niestety nie obywa się bez ofiar - z nagrania znikają też niektóre inne dźwięki i zmniejsza się głośność, ale do celów ćwiczebnych opcja ta sprawdza się w 100%.

W GT-R1 przewidziano też możliwość zapętlenia fragmentu, którego się uczymy. Punkt startowy i końcowy pętli ustawiamy przyciskiem I/O, a ją samą aktywujemy guzikiem LOOP. Niestety nie da się ustawić zapętlenia tak, by nie było słychać skoku - zawsze słyszalne jest opóźnienie. Powoduje to, że przy nauce jest to funkcja niezwykle przydatna (np. zwalniamy fragment solówki, puszczamy w pętli i szukamy dźwięków na gryfie aż do skutku), ale nie da się jej wykorzystać do tworzenia loopów pod improwizacje z fragmentów dłuższych utworów.

EFEKTY

Ustawienia efektów aktywujemy przyciskiem FX. Być może nazwanie GT-R1 multiefektem jest nadużyciem, brakuje tu bowiem rozbudowanych funkcji edycyjnych, do jakich przyzwyczaiły nas współczesne procesory. Nie da się jednak zaprzeczyć, że na pokładzie znajdziemy kilka cyfrowych barw, które umilą nam ćwiczenie lub zainspirują do nagrania własnej kompozycji.

Brzmienia podzielone są tu na banki: bank A-C zawiera 33 barwy gitarowe, bank D to 14 presetów dla basu, a bank E to 3 różne pogłosy i 5 efektów do podbarwienia perkusji. Każdy preset składać się może maksymalnie z trzech modułów. W module może się znaleźć jeden z dwunastu efektów: G.AMP (3 rodzaje preampów i 9 kolumn), B.AMP (3 preampy i 8 typów equalizera), CMP (kompresor), CHO (chorus), FLA (flanger), PHA (phase shifter), TRM (tremolo), ENH (enhancer), WAH (auto wah), PIT (pitch shifter), DLY (delay) lub REV (reverb). W każdym z efektów ustawić można także podstawowe parametry.

Przykładowo, preset pierwszy nazywa się TexasBoy i aktywny jest w nim G.AMP, CMP i REV. G.AMP wykorzystuje preamp 2, czyli overdrive (pozostałe to clean i high gain). Jego gain ustawiony jest na "8" (w skali "0-10"), level na "14" (w skali "0-20"), a kolumna na rodzaj "5", czyli 2×12" dopasowane do high gainu (pozostałe różnią się charakterem, np. 2×12" dostosowane do brzmień czystych). Kompresor ma ustawione następujące parametry: COMP na "5" (głębokość efektu w skali "0-30"), ATK na "3" (szybkość reakcji w skali "0-20") i LVL na "20" (poziom wyjściowy w skali "0-20"). W ten sposób poustawiane są wszystkie presety, ale parametry poszczególnych modułów można modyfikować. Przydatną opcją jest tutaj SOURCE, którym można ustawić, na co wpływać będzie dany preset - na sygnał wejściowy czy odtwarzaną ścieżkę. Zła wiadomość jest taka, że zmiany w ustawieniach znikają po zrestartowaniu urządzenia lub po zmianie presetu na inny i nie znalazłem żadnego sposobu, by je zapisać. Czyżby producent przeoczył tak ważną funkcję? Duży plus należy się z kolei Tascamowi za jakość brzmień, które są zdecydowanie lepsze niż w innych urządzeniach typu kieszonkowego. Przestery, szczególnie mocniejsze, mają tendencję do "smażenia się", ale po chwili kręcenia gałkami da się coś ustawić. Barwy czyste są w porządku - przy odrobinie chorusu i pogłosu nie ma problemu z ustawieniem klasycznego "kryształu". Miłym akcentem jest auto-wah i pitch shifter. Tym drugim można podbarwić riffy, gdy nie ma pod ręką basu. Brzmienia oferowane przez GT-R1 są jak najbardziej wystarczające do ćwiczenia i rejestrowania pomysłów.

GT-R1 wyposażony został również w tuner. Dźwięk wzorcowy można odstroić od standardowych 440Hz o +/- 5Hz. Tuner ten ma cztery tryby działania: Auto (chromatyczny), Guitar, Bass i Osc. (oscylator - generuje dowolny dźwięk pomiędzy C3 i B5). Jedyne zastrzeżenie mam co do trybu gitarowego - jest dość uciążliwy, bo trzeba ustawiać każdą strunę oddzielnie. Wygodniej jest więc korzystać z trybu Auto.

PERKUSJA 

Prawdziwym prezentem od producenta jest automat perkusyjny, do którego wchodzi się przez jednoczesne naciśnięcie guzików PB CONTROL i FX. Odpalić można jeden z 88 różnych rytmów i zmieniać jego tempo od 20 do 250BPM. Proporcje pomiędzy gitarą i podkładem perkusyjnym ustawia się przyciskami MIX BALANCE. Proste kliki z podkreślonym metrum użyć można jako metronom. Inne rytmy (rock, pop, jazz, ballad, country, latin, world, shuffle...) wykorzystać można jako inspirację do tworzenia własnych riffów lub po prostu do urozmaicenia ćwiczeń. Ich brzmienie jest dość dobre jak na urządzenie tego typu. Pochwalić też należy łatwość i intuicyjność obsługi. Można się skupić na ćwiczeniu, a nie przebijaniu się przez skomplikowane menu, jak to bywa w przypadku innych urządzeń. Tę funkcję GT-R1 zaliczyłbym producentowi zdecydowanie na plus - po prostu chce się ćwiczyć.

FIRMWARE

Udostępniony do testów GT-R1 wyposażony był w firmware w wersji 1.02. W momencie pisania tego testu dostępny był już firmware w wersji 2.00. Okazało się, że wgranie nowego oprogramowania to przysłowiowa "bułka z masłem". Wystarczyło pobrać odpowiedni plik z witryny producenta, wgrać go z komputera za pomocą kabla USB, zrestartować urządzenie w trybie Update, potwierdzić chęć aktualizacji, poczekać na załadowanie programu i uruchomić ponownie. Nowości, jakie przynosi ze sobą firmware 2.00, to: dzielenie plików (dowolny plik audio można przeciąć w wybranym miejscu), nagrywanie plików o zadanej wielkości (rejestrator rozpocznie kolejny plik, nie przerywając nagrywania), Pre-Recording (urządzenie nagrywa dwie sekundy przed naciśnięciem REC/ PAUSE), Record-Delay (start jest opóźniony o 0,3 sekundy, by uniknąć nagrania dźwięku przyciskanego klawisza), wyświetlanie informacji o plikach (data i rozmiar), wskaźniki poziomu wejścia na wyświetlaczu, usuwanie wszystkich plików naraz z danego folderu. Łatwość, z jaką udało się dokonać upgrade’u firmware’u daje nadzieję, że nasz GT-R1 szybko się nie zestarzeje i będzie przez Tascama aktualizowany. W świecie technologii przemijających z dnia na dzień jest to dobra wiadomość.

PODSUMOWANIE

Niewielkie rozmiary, łatwość nagrywania i jego dobra jakość, a także funkcja overdub, efekty gitarowe, rytmy perkusyjne, dodatkowe funkcje playbacku - wszystko to czyni z GT-R1 prawdziwego championa rynku. Oczywiście są urządzenia lepiej od niego nagrywające, ale często zniechęcają nas one swoim stopniem komplikacji. Jasne, że znajdą się procesory o bogatszych możliwościach konfiguracji i doskonalsze maszyny perkusyjne, ale zwykle i tak wykorzystujemy z nich ulubione dwa brzmienia i trzy rytmy. Tascam GT-R1 to esencja tego, co jest niezbędne gitarzyście, by się dalej rozwijać i nie tracić czasu na zbędną gadżeciarską gałkologię. Zdecydowanie polecam.

Krzysztof Inglik

INFORMACJE
pasmo przenoszenia: 20Hz-20kHz, +1/-3dB
zniekształcenia: ≤ 0,03%
stosunek s/n: ≥ 90dB
obsługiwane formaty:
MP3 (32-320kbps, 44,1/48kHz, ID3), WAVE (44,1/48kHz, 16/24-bit.)
pamięć: karta SD (64MB-2GB)
lub SD HC (4-32GB),
system plików FAT 16/32
bateria: litowa BP-L2 (3,7V pojemność 1800mAh)
pobór mocy: 1W (przy odtwarzaniu MP3)
wymiary: 135×70×27mm (W×S×G)
waga: 208g (z baterią)
Liczba odsłon: 11502


Marka: TASCAM Dystrybutorzy: POLSOUND