Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / ESP LTD WA-600

ESP LTD WA-600

Rodzaj sprzętu:

gitara elektryczna,

marka:

ESP

ESP LTD WA-600 - gitara elektryczna
WYNIKI TESTU
Wygoda gry
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena
Wnioski: doskonale wykonana gitara o groźnym wyglądzie i potężnym brzmieniu

Posłuchaj testowanego sprzętu

Z pewnością firma ESP kojarzy się każdemu gitarzyście z instrumentami przeznaczonymi do cięższego łojenia.

Potężne grono światowej sławy endorserów wciąż się rozszerza, a oprócz takich pewniaków, jak James Hetfield, pojawiają się także wschodzące gwiazdy heavy metalu, podsuwające nowe pomysły na sygnowane modele. LTD WA-600 to instrument, który zobaczyć można w rękach Williego Adlera, gitarzysty zespołu Lamb Of God. Ponieważ kapela gra naprawdę ostro, liczyć możemy na miażdżące brzmienie gitary, którą za chwilę przetestujemy.

BUDOWA

Prezentowany instrument zbudowano w oparciu o nieśmiertelny kształt Les Paula. Nie jest to jednak wierna jego kopia - mahoniowy korpus jest nieco inaczej wyprofilowany i cieńszy, a także główka wydaje się bardziej drapieżna niż w pierwowzorze. Jednym z charakterystycznych szczegółów WA-600 jest lakier - czarny w wersji Camo (camouflage) lub pantery - jak kto woli. Całość ma przez to zadziorny, żołnierski wygląd - nic tylko brać i ruszać na bitwę (muzyczną oczywiście!). Niklowany czarny osprzęt idealnie podkreśla mroczny klimat instrumentu, został jedynie złamany gustownym białym bindingiem korpusu i podstrunnicy. Mostek to typowa konstrukcja tune-o-matic złożona ze strunociągu oraz strunnika z regulowanymi siodełkami. Warto zauważyć, że firma zastosowała doskonałe elementy TonePros - zarówno strunnik, jak i strunociąg są przykręcone za pomocą małych śrub do trzpieni, na których się trzymają. Dzięki temu wzmocnione jest przekazywanie drgań strun przez mostek na korpus, co skutkuje dłuższym sustainem i lepszym atakiem. Pomimo zdecydowanie "bojowego" przeznaczenia instrumentu zastosowano dość uniwersalny set przetworników Seymour Duncan: JB przy mostku i ’59 przy gryfie. Znamienny jest fakt, że ten zestaw pickupów stał się już niemal standardowym wyposażeniem ogromnej liczby gitar różnych firm, przeznaczonych do wykonywania szerokiego spektrum muzyki - od rocka do jazzu. Stara prawda mówi, że przetworniki odzywają się tak jak gitara, w której są zamontowane, czeka nas więc odkrycie kolejnej, metalowej strony zastosowanego zestawu.

Uzupełnieniem układu elektrycznego jest 3-pozycyjny przełącznik, osobne gałki głośności dla każdej przystawki i jedna wspólna do regulacji tonu. Gryf wykonano z klonu i wklejono do korpusu. Samo łączenie jest bardzo przyjazne dla gry - pozbawione tzw. kopyta, co ułatwia grę w wysokich pozycjach. Szyjka ma wygodny profil, a jej grubość jest idealna zarówno do gry akordowej, jak i solowej. Podstrunnica jest wykonana z hebanu, który wygląda na naprawdę świetnie dobrany kawałek drewna. Ciemny, gęsty - jeden z ładniejszych hebanów, jakie widywałem na podstrunnicach. Gitara posiada 22 progi o dość dużej szerokości i wysokości, oznaczone przez firmę jako XJ (Extra Jumbo). Ich nabicie jest po prostu wzorcowe - idealne wykończenie krawędzi, starannie zaokrąglone korony, a do tego progi lśniące jak lustro, na co wpływ ma nie tylko ich wypolerowanie, ale doskonały materiał, z którego zostały zrobione. WA-600 przyozdobiono charakterystycznymi markerami w kształcie gwiazdek oraz flagi USA pomiędzy 8 a 12 progiem. Główka posiada blokowane klucze w układzie 3+3 z wybitym logo firmy ESP. Warto zwrócić uwagę na miejsce przejścia główki w szyjkę. Zastosowano dość duże kopyto, które doskonale zabezpiecza to newralgiczne miejsce przed ewentualnym złamaniem. Na plus zasługuje też zamontowanie grafitowego siodełka (45mm) gwarantującego strojność nawet po intensywnym podciąganiu strun.

Gitary LTD produkowane są w Azji (WA-600 w Korei). Osobiście uważam, obserwując od lat produkcje koreańskie, że niejednokrotnie stoją one na wyższym poziomie niż instrumenty uznanych firm amerykańskich. Podobnie sprawa wygląda w przypadku testowanej gitary. Jest zrobiona perfekcyjnie, z dbałością o każdy szczegół, a zastosowane do budowy materiały zdecydowanie nie pochodzą z "łapanki". Jedyne zastrzeżenie mam do lakierowania. Gdy przyjrzymy się tyłowi korpusu pod światło, wyraźnie zobaczymy załamania lakieru w miejscach łączenia kawałków drewna. Co prawda z jednej strony, dzięki temu możemy przekonać się, z ilu części złożono korpus (w tym przypadku z co najmniej trzech), z drugiej jednak strony, z pewnością nie wpływa to dodatnio na estetykę instrumentu. Mając jednak w pamięci inne modele LTD, muszę przyznać, że taka sytuacja zdarza mi się pierwszy raz w przypadku tego producenta, więc prawdopodobnie nie jest to zjawisko nagminne. Instrument trzyma się bardzo wygodnie, a profil gryfu idealnie pasuje nawet osobom o małych dłoniach (do których się zaliczam). Świetnie dobrana waga to zasługa - oprócz wyprofilowanego korpusu - klonowego gryfu, który powinien dodać gitarze także agresywniejszej góry.

BRZMIENIE

Na sucho instrument brzmi dość jasno, z mocnym i dynamicznym dołem. Zdecydowanie brzmienie to jest zupełnie inne, niż znane z klasycznych konstrukcji Les Paule. Zamiast ciepłego, miękkiego środka mamy zwarte, przebijające się częstotliwości średnie. Doskonała góra pozwala usłyszeć pełnię akordów, a dynamiczny bas nie muli podczas grania szybkich riffów. Generalnie brzmienie bez podłączenia do wzmacniacza jest bardzo akustyczne, głośne i selektywne. Ponieważ jednak ten instrument nie został przeznaczony do grania akustycznego, czas podpiąć go do pieca. Dwa przetworniki i 3-pozycyjny przełącznik nie zapewniają miliona barw, ale lepiej mieć jedno zawodowe brzmienie niż wiele bezużytecznych... Możemy więc wybierać - pickup przy szyjce, mostku lub obydwa naraz.

Zacznijmy od brzmień czystych. Dobór seta Seymoura Duncana był trafionym pomysłem. Idealnie przekazuje właściwości brzmieniowe gitary. Brzmienia czyste są bardzo dynamiczne, z ostrą, ale nie nachalną górą. Przetwornik przy gryfie brzmi bardzo szeroko z miękkim basem i okrągłym, choć nieco wycofanym środkiem. Zupełnie inaczej wygląda pickup przy mostku - więcej środka, mniej góry, lecz nadal ciekawe, grywalne brzmienie. Połączenie obydwu przetworników daje barwę lekko singlową, przebijającą się przez gąszcz instrumentów. Zestaw przystawek JB i ’59 doskonale sprawdza się też na barwach typu crunch. Testowany instrument pewnie nie będzie wykorzystywany do bluesa, ale fakt, że radzi sobie także na tym polu, z pewnością poszerza jego możliwości.

Przejdźmy teraz do sedna testu, czyli mocnego przesteru. Ci, którzy myślą, że tylko supersilne pickupy mogą dostarczyć potężnego, przesterowanego soundu, mogą się zdziwić. WA-600 brzmi ciężko i masywnie, i to mimo uniwersalnej elektroniki. Przetwornik przy gryfie dostarcza długiego sustainu i jest idealny do grania wolnych solówek. Doskonała, wyrazista góra pozwala także bez obaw na granie mocnych i szybkich riffów - każdy dźwięk jest selektywny i słyszalny. Pomimo mocnego basu nic się ze sobą nie zlewa - po prostu rewelacja! W wielu innych instrumentach dobiera się pickup przy mostku, tak aby miał możliwie jak największą moc, nie myśląc przy tym o brzmieniu, tutaj zamontowany JB idealnie współgra z pozycją neck. Posiada zbliżony sygnał, lecz zdecydowanie inne brzmienie. Równa, plastyczna barwa z doskonałą dynamiką. Podczas gdy popularne w podobnych konstrukcjach gitar pickupy EMG w połączeniu z mahoniową deską często pozbawiają instrument własnego, akustycznego brzmienia, zastosowane tu Seymoury eksponują wszystko, co najlepsze w drewnie. Gramy cicho - zmniejsza się gain, dźwięk jest cieplejszy, natomiast mocne uderzenia zdecydowanie budzą demona - potężną ścianę dźwięku z szybkim atakiem. W stroju drop D gitara dalej sprawuje się znakomicie - nic nie traci na dynamice i selektywności. Konstrukcja gitary WA-600 została świetnie przemyślana: mahoniowa deska dla mocnego dołu, klonowy gryf podkreślający górę, i szeroko brzmiące pasywne przetworniki dające w sumie doskonałe, nowoczesne brzmienie.

PODSUMOWANIE

Gitara ESP LTD WA-600 to z pewnością instrument ukierunkowany brzmieniowo na niezłą rzeźnię. Pomimo tego oferuje jednak dość szeroką paletę brzmień, które mogą być wykorzystane także w innych gatunkach muzyki - doskonałe brzmienia czyste, a także niezłe brzmienie typu crunch. Willie Adler nie gustuje w oryginalnych, niecodziennych konstrukcjach, stąd testowana gitara nie zaskakuje niczym szczególnym, jeśli chodzi o samą budowę. Jedno jednak trzeba przyznać: LTD WA-600 po prostu sprawuje się tak, jak tego oczekiwalibyśmy po jej sygnaturze - brzmi i wygląda groźnie, a przy tym jest perfekcyjnie wykonana z odpowiednio dobranych materiałów. Szkoda, że w komplecie nie ma porządnego, twardego futerału. Na szczęście, biorąc pod uwagę typowe kształty gitary, nie powinniśmy mieć żadnego problemu ze znalezieniem dla niej odpowiedniego futerału.

INFORMACJE
konstrukcja: set-thru-body
korpus:
mahoń
gryf:
klon
podstrunnica:
heban
progi:
22, XJ
profil gryfu:
thin "U"
skala:
24,75"
układ elektryczny:
przetworniki Seymour Duncan JB (przy mostku) i ’59 (przy gryfie), przełącznik 3-pozycyjny, potencjometry TONE (1) i VOLUME (2)
klucze:
ESP, blokowane
wykończenie:
BLK Camo
Liczba odsłon: 8529


Marka: ESP Dystrybutorzy: SOUND SERVICE
 

Krzysztof Błaś