Gitarzyści, a wraz z nimi producenci, od lat zastanawiają się, jak stworzyć struny o długiej żywotności, które przez cały czas zachowują świeże brzmienie.
Eksperymenty producentów obejmowały między innymi przegrzewanie strun, nasączanie ich różnymi substancjami lub mrożenie w ekstremalnie niskich temperaturach, a niektórzy z bardziej krewkich muzyków gotowali jakiś czas swoje struny z dodatkiem tajemnych mieszanek, by odzyskać ich utracone walory.
W pewnym momencie ktoś doszedł do wniosku, że skoro swoje ręce chronimy, nakładając rękawiczki, być może dobrym rozwiązaniem byłoby naciągnięcie rękawiczki na struny (celowo omijam tu słowo "kondom"). Bingo - struna w plastikowej powłoce zdawała się mieć trwałość liczoną w wiekach. Jednakże muzycy dalej grymasili - owszem, struny te żyją dłużej, ale tracą swój unikalny charakter brzmieniowy.
Inżynierowie zaszyli się więc z powrotem w swoich laboratoriach. Wśród nich byli fachowcy z Cleartone, którzy do zabezpieczania strun zaadaptowali technologię mającą zastąpić powłoki teflonowe w maszynach i automatach do napojów.
Wszystkie akustyczne i elektryczne Cleartone nawijane są pod bardzo dużym naprężeniem na drugie o przekroju sześciokątnym, co ma zapewnić stabilność stroju podczas całego okresu pracy struny.
Wszystkie struny, łącznie z wiolinowymi, pokrywane są powłoką o specjalnej formule EMP (Enhanced Molecular Protection). W efekcie otrzymujemy supercienką warstwę ochronną, której grubość waha się od pięciuset nanometrów do jednego mikrona (1/1000 milimetra). Słowo "molecular" w nazwie EMP oznacza, że powłoka ta łączy się z molekułami metalu. Ma to zapobiec jej ślizganiu, rozwarstwianiu i strzępieniu, co było wadą innych powlekanych strun dostępnych na rynku.
Pierwszy kontakt ze strunami rodzi również pierwsze pytanie: Czy oby na pewno są to powlekane struny? Pod palcami czuje się je tak naturalnie jak tradycyjne, niepowlekane phosphor-bronze. Nieco bardziej śliskie niż standardowo wydają się struny niepowlekane.
Odczucia manualne są jak najbardziej pozytywne. Na plus wypada również brzmienie pierwszego uderzonego akordu i kilku solowych fraz. W zasadzie nie czuję tutaj żadnego negatywnego wpływu zastosowanej powłoki. W porównaniu do ulubionego setu, jaki zwykle zakładam do wykorzystanej w teście gitary, struny mają może nieco mniej basu na strunach owijanych i nieco mniej szeleszczącej góry na wiolinach.
W założeniu są to struny długodystansowe. Rzeczywiście, ząb czasu jakby ich nie chwytał - cały czas wyglądają jak nowe. Nawet struny wiolinowe, które stają się ciemniejsze, błyszczą, jakby zostały założone jeszcze tego samego dnia. Oczywiście stan strun zależy od intensywności grania, warunków, w jakich się gra, sposobu przechowywania instrumentu, a nawet higieny osobistej. Niemniej jednak niewidoczna mikronowa powłoka daje tu o sobie znać.
Trochę gorzej wygląda w praktyce sprawa wiecznie świeżego brzmienia. Owszem, struny zachowują je znacznie dłużej niż w przypadku standardowych kompletów. Jednakże daje o sobie znać fizyczne zmęczenie materiału. Wszakże na każdej strunie wisi cały czas jakieś 10kg, a do tego uderzamy ją małym, twardym przedmiotem z dużą siłą, tysiące razy. Brzmienie, tak jak w przypadku każdej innej struny, z czasem staje się więc druciane i bardziej suche, co szczególnie wyraźnie słychać po podłączeniu do wzmacniacza.
Struny Cleartone to wysokiej jakości produkt z zaawansowaną technologicznie powłoką zapobiegającą zbyt szybkiej erozji materiału. Muzycy zawodowi wiedzą, że zaledwie jeden występ w zadymionej i nasyconej oparami alkoholu knajpie może zabić najlepsze nawet struny. Cleartone wystarczy przeczyścić i struny mamy jak nowe. W zasadzie nie jest to argument dla kogoś, kto nie dba o finanse lub ma podpisany kontrakt endorserski, a techniczny codziennie zakłada mu świeży komplet strun. Wszystkim innym polecam ten produkt do przetestowania na własnym organizmie. Być może to są właśnie te struny, których szukacie.
Krzysztof Inglik
Wszyscy gitarzyści znają tzw. akord hendriksowski, który ma jednocześnie tercję małą i wielką. Czy to akord molowy, czy durowy? I jaka skala do niego pasuje?
{Odpowiedź}Scott Henderson używa wajchy w taki sposób, że wychodzą z tego melodie. Jak się tego nauczyć?
{Odpowiedź}Zgodnie z podręcznikiem do akordu C dur gram skalę jońską, ale nie brzmi to ciekawie. Jak można to urozmaicić?
{Odpowiedź}