Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Zachar Liquitone II

ZACHAR CUSTOM AMPLIFICATION Liquitone II

Zachar Liquitone II - wzmacniacz gitarowy
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena
Wnioski: nowoczesny, a przy tym uniwersalny wzmacniacz typu hi-gain

Posłuchaj testowanego sprzętu

Nie ukrywam tego, że pogłoski o wzmacniaczach Zachar dotarły do mnie już jakiś czas temu podczas nieformalnych rozmów z kilkoma ludźmi z branży gitarowej...

Nic dziwnego, że gdy tylko kurier postawił ciężką (oj, ciężką!) paczkę, kierowany niepohamowaną ciekawością rzuciłem się do wypakowywania z niej jednego z pierwszych egzemplarzy wzmacniacza Liquitone II.


BUDOWA

Konstrukcja ta już na pierwszy rzut oka wywołuje pozytywne wrażenia. Wykończenie zewnętrzne, a w nim takie detale, jak: jakość czarnego obicia, metalowe narożniki, podstawki oraz wygląd panelu sterowania - z pewnością wszystko to budzi szacunek. Od razu widać, że mamy do czynienia z wysokiej jakości produktem, który przy okazji został w całości wykonany ręcznie w naszym kraju. Urządzenie produkowane jest w dwóch wersjach: 100W (to testowana w tym miesiącu wersja) i 50W. Za brzmienie odpowiadają cztery (lub dwie dla wersji 50W) lampy typu 6L6GB Sovtek, pracujące w układzie przeciwsobnym, oraz pięć lamp 12AX7 tego samego producenta. Te ostatnie, dla osiągnięcia atrakcyjnego efektu wizualnego, podświetlane są po włączeniu wzmacniacza na czerwono. Wygląda to świetnie i przy tym dosyć groźnie.

Panele przedni oraz tylny zostały pomalowane na kolor błękitny. Z przodu, z tyłu i na górze zamontowane są eleganckie kratki z wyciętym logo firmy. Na błękitnym tle dobrze wyglądają białe (typu chicken head) i czarne (okrągłe, matowe) pokrętła. Gdy włączymy zasilanie, dodatkowo nasze oczy ucieszy wielokolorowy zestaw podświetlanych przycisków i diod ułatwiających orientację i obsługę funkcji na panelu przednim.

Po włączeniu wzmacniacza w oczy rzuca się dwukolorowy wyświetlacz LCD. To jeden z tych detali konstrukcyjnych, dzięki którym Zachar Liquitone II nabiera cech urządzenia będącego absolutnie na czasie w stosunku do światowych trendów. Na wyświetlaczu sprzężonym z wewnętrznym mikrokontrolerem Liquitone II przedstawiane są aktualne informacje dotyczące wybranego przez nas kanału, ustawienia, aktualnej konfiguracji czy gotowości sprzętu do pracy (postęp rozgrzania wszystkich lamp po starcie).

Każdy z trzech kanałów wzmacniacza posiada osobną regulację w zakresie wzmocnienia, głośności, prezencji oraz 3-pozycyjną korekcję. Do tego dochodzi pokrętło funkcji SOLO, którym ustawiamy poziom pomiędzy sygnałem podstawowym a używanym w solówkach. W końcu do dyspozycji mamy sześć podświetlanych przycisków rozmieszczonych przy wyświetlaczu, które służą do manualnego wyboru kanałów 1-2-3 (nazwanych presetami) oraz trybów pracy A-B-C dla wybranego kanału.

Na tylnym panelu znajdziemy główny włącznik zasilania, gniazda do podłączenia kolumny głośnikowej (do wyboru 4, 8 i 16Ohm), footswitche i złącze MIDI IN rozpoznające komendy CC oraz PC. Jest też sekcja w analogowej pętli efektów FX Loop z gniazdami i dwupunktową regulacją poziomów wysyłki i powrotu. Ostatnim punktem programu jest wyjście liniowe o regulowanym wzmocnieniu (z transformatora głośnikowego).

Do wzmacniacza producent dorzuca nam przełącznik nożny, którym możemy wybierać jeden z trzech brzmień Liquitone II oraz uaktywnić pętlę efektów i funkcję Solo. Kanał pierwszy działa w dwóch trybach: Clean i Crunch. Kanały drugi i trzeci można uruchomić w trzech trybach: Vintage, High Gain oraz Modern. Charakterystykę brzmienia dla danego kanału wybieramy manualnie przyciskami na panelu. Każdy z kanałów można ustawić w trybie Solo. Gdy włączymy tę funkcję z poziomu footswitcha, przestaje działać dla danego kanału potencjometr głośności Solo i dźwięk gra z pełną mocą, dzięki czemu przebija się do przodu. Sztuka polega na tym, by pokrętłem SOLO odpowiednio dobrać ustawienia poziomów dla kanału.

GRAMY

Gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki kanału numer 1 (kanał zielony) w ustawieniu Clean, na myśl przyszło mi takie dla nich określenia, jak: głębokie, czyste i pełne. W alternatywnym ustawieniu dla pierwszego kanału, czyli w trybie Crunch, barwa czysta zaczyna się łamać stosownie do ustawienia gainu i mocy sygnału z naszej gitary, nie tracąc nic na głębi i przenikliwości. Jednak spodziewany chrupot ujawnia się dopiero przy przetwornikach o mocniejszym sygnale, szczególnie typu humbucker. Nawet gdy potencjometr GAIN ustawimy na wartość maksymalną, Strato z przetwornikami Fender Custom 69 nie był w stanie złamać czystego tonu wzmacniacza. Dopiero gdy sięgnąłem po Gibsona SG z przystawką typu 498T, firmowy crunch Liquitone II bez wahania zagrał, jak trzeba, czyli w pełni zawodowo i rasowo.

Gdy chwycimy za czarne gałki odpowiadające za regulację barwy, można przy barwach czystych z głębokiej, pełnej "szklanki" uzyskać ciemne, przydymione brzmienia do - na przykład - namiętnej gry solowej bądź przenikliwy jasny ton rytmiczny lub do funky.

czy w gitarze mamy przetworniki single-coil, czy humbuckery, brzmienie Clean objawia się imponującą dynamiką i klasą. Kanały drugi i trzeci wzmacniacza działają w trzech takich samych charakterystykach: Vintage, Hi-Gain i Modern. W trybie Vintage brzmienie jest umiarkowanie nasycone. Przy dziewiczym ustawieniu toru korekcji słuchać dużo basu, jest ładnie zarysowany środek i jasna góra. Chciałbym porównywać brzmienia Liquitone II do jakichś konkretnych modeli wzmacniaczy innych marek, ale... okazało się to niemożliwe, gdyż oferuje on własne, rozpoznawalne brzmienie.

Tryb Hi-Gain kanału drugiego przy lekkim gainie przenosi nas w świat zbliżony do marshallowskich drive’ów. Obok potężnego przesterowania w trybie Modern dla kanału czerwonego te nieznacznie przesterowane barwy przypadły mi najbardziej do gustu. Co tu dużo mówić: to gra! Bez względu na to, czy złapałem za gitarę z singlami, czy ciężkiego Les Paula z EMG na pokładzie, kanał drugi wzmacniacza w ustawieniu drive odzywał się wzorcowo. W trybie Modern nasycenie przesteru może sięgnąć zenitu. Tutaj robi się już naprawdę groźnie. I najlepiej odkręcić gałeczkę GAIN poza połowę skali, by usłyszeć, jak masywny przester zaczyna wypychać głośniki z obudowy, a nogawki spodni trzepoczą, zrywając się do lotu w kosmos. Bas ugina podłogę, a dźwięk atakuje prosto w twarz.

Dobry crunch, drive oraz ciężki przester uzyskamy zarówno na kanale drugim, jak i trzecim. Różnica między kanałami polega na tym, że kanał drugi, przy podobnym charakterze brzmienia, cechuje mniejsze nasycenie i niższy poziom przesterowania niż ma to miejsce w kanale trzecim. Na kanale trzecim słychać dużo więcej kompresji i mocy przy tych samych ustawieniach. W związku z tym kanał trzeci spodoba się miłośnikom naprawdę potężnych dźwięków. Brzmienie jest zwarte, głębokie, a jak trzeba, to soczyste i śpiewające lub agresywne i kąśliwe. Przy tym ciągle czytelne - słychać każdą strunę z osobna nawet w zabójczych powerchordach czy solówkach.

PODSUMOWANIE

Liquitone II podczas testów odkrył dla mnie swoją klasę tym, że bez ogródek od razu potrafi ujawnić najdrobniejsze sekrety brzmienia wpiętej do niego gitary. Opisywany wzmacniacz bezlitośnie obnaża brzmienie słabych przetworników w tanim modelu wiosła lub przeciwnie, należycie podkreśli rasowe brzmienie płynące z dobrego instrumentu. Drugą cechą, którą należy wziąć pod uwagę, jest uniwersalność testowanego modelu. Dzięki temu, że mamy do dyspozycji świetnie dobrane tryby brzmienia Clean, Crunch, Vintage, Hi-Gain i Modern, na tym headzie można ukręcić właściwie wszystko - od jazzu, przez blues i rock aż do ostrej jazdy. Można w pełni zaprogramować wzmacniacz do współpracy z systemem MIDI i można łatwo uruchomić pętlę efektową niezależnie dla każdego z kanałów. Trzecia sprawa to muzykalność tego wzmacniacza. Tak, jest muzykalny! Chce się na nim grać i nie można go tak łatwo wyłączyć.

INFORMACJE
moc: 100W
kanały: 3
regulatory: BASS, MIDDLE, TREBLE,
PRESENCE, GAIN, MASTER (dla każdego kanału),
SLAVE OUT LEVEL, SEND LEVEL, RETURN LEVEL
pętla efektów: tak
przyłącza: SPEAKERS (4/8/16Ohm),
SLAVE OUT, SEND, RETURN,
FOOTSWITCH, MIDI IN
wymiary: 640×280×270mm (S×W×G)
waga: 24kg
wyposażenie: sterownik nożny
Liczba odsłon: 7330


 

Tomasz Hajduk