Wszyscy z pewnością pamiętają markę OLP. Były to budżetowe wersje instrumentów Music Man, wykonywane na licencji w Azji. Ale to już historia...
W roku 2009 firma Ernie Ball powołała do życia swoją własną markę Sterling, której logo będzie odtąd zdobić główki oficjalnych zamienników. Nie jest to już produkt zaledwie licencjonowany. Za Sterlingami stoi oficjalnie Music Man, co ma podkreślać fraza "Sterling by Music Man". Obecnie dostępne są cztery modele sześciostrunowych gitar elektrycznych: AX20, AX40, Silo20 i JP50. Gitary te produkowane są w Indonezji, co jest bardzo dobrym sygnałem. Nie tak dawno testowaliśmy kilka gitar z logo "Squier by Fender" na główce. Wybór naszej redakcji padł właśnie na model zbudowany w Indonezji, głównie dzięki ponadstandardowej jakości w danym przedziale cenowym. Na jakość Sterlingów wpływa dodatkowo fakt, że wszystkie instrumenty płyną z Azji do USA, gdzie w słonecznej Kalifornii są odpowiednio regulowane i poddawane drobiazgowej kontroli. Dopiero stamtąd wysyłane są do dystrybutorów na całym świecie. Przyjrzyjmy się więc po kolei nowym gitarom marki Sterling.
Sterling AX20 to tańsza wersja Music Mana Axis Super Sport. Podobnie jak w pierwowzorze, korpus tej gitary wykonany jest z lipy. Naklejono na nim fornir z klonu wzorzystego, który podnosi walory estetyczne instrumentu. Tył polakierowano na czarno, a top na transparentny pomarańcz i wypolerowano na wysoki połysk. Górna krawędź ozdobiona została kremowym bindingiem.
Na klonowym gryfie naklejono palisandrową podstrunnicę z 22 progami medium jumbo. Satynowo wykończony gryf ma asymetryczny profil - jego dolna część jest ścięta pod nieco większym kątem, a górna jest bardziej zaokrąglona. Bezpośrednio w korpusie zamontowane zostały dwa humbuckery Sterling A5 ze stylowymi, czarno-kremowymi plastikami. Barwę kontrolować można za pomocą przełącznika 5-pozycyjnego oraz dwóch potencjometrów: VOLUME i TONE. Mocowanie gryfu do korpusu wygląda dokładnie tak jak w Music Manach - charakterystycznie wycięta blacha przykręcona jest pięcioma śrubami. W modelu tym zastosowany został stały mostek, a struny przewlekane są przez umieszczone w korpusie tuleje. Za strój odpowiadają klucze blokowane z estetycznymi perłowymi skrzydełkami, umieszczone w typowym dla tej marki układzie 4+2.
Sterling AX20 prezentuje się imponująco - gitara jest po prostu ładna, a każdy jej detal perfekcyjnie wykończony. Przyznam, że przez dłuższą chwilę próbowałem znaleźć jakiś szczegół, do którego mógłbym się przyczepić, ale bez skutku. Manualnie to najprawdziwszy Axis. Gryf nie jest wykończony olejowo, ale jego satynowa powierzchnia odczuwana jest pod dłonią bardzo podobnie. Struny ustawione są nisko, końcówki progów odpowiednio wyszlifowane. Gitara jest gotowa do grania od razu po wyjęciu z pokrowca. Po podłączeniu jej do wzmacniacza poczułem się jak w domu - muszę tu nadmienić, że przez dłuższy czas sam grałem na świetnym egzemplarzu Music Mana Axis Super Sport - Sterling AX20 w żadnej mierze nie przyniósł wstydu swojemu starszemu bratu. Dość mocne pickupy o charakterze hot-rodowanego P.A.F. pozwalają na uzyskanie szeregu brzmień od lekko złamanych drive’em, poprzez chrapliwe crunche aż do mocnego, nasyconego przesteru. Oprócz standardowych ustawień przełącznika, gdzie w pozycjach pierwszej i piątej grają pełne humbuckery, mamy do dyspozycji pozycję trzecią, gdzie działają obie przystawki naraz.
Czysta barwa jest nieco stłumiona na pełnych humbuckerach, ale dzięki zastosowaniu switcha 5-pozycyjnego mamy tu kilka wariantów niedostępnych w innych gitarach o układzie H-H. Szczególnie interesująca pod kątem cleanów jest pozycja druga (połączenie wewnętrznych singli z obu humbuckerów) oraz czwarta (równoległe połączenie cewek gryfowej przystawki). Model AX20 uznałbym jako brakujące ogniwo pomiędzy konstrukcjami Gibson Les Paul i Fender Stratocaster. Każdy gitarzysta, który nie do końca czuje te dwa klasyczne projekty, powinien spróbować Sterlinga AX20 lub jego profesjonalnej wersji, czyli gitary Music Man Axis Super Sport. Coś w tym jest.
AX40 to gitara o konstrukcji stworzonej przez Music Mana we współpracy z Eddiem Van Halenem. Po zakończeniu umowy endorserskiej linia ta ewoluowała w znaną dziś serię Axis. Kluczowe elementy tego designu to mostek Floyd Rose z mikrostroikami (zgodnie z firmową nomenklaturą Double Locking Tremolo) i tylko jeden potencjometr na pokładzie (VOLUME). Podobnie jak w AX20, mamy tu korpus wykonany z lipy ozdobiony klonowym fornirem wykończonym w transparentnym złotym odcieniu. Na pokładzie zamontowano dwa humbuckery Sterling A5 oraz przełącznik 3-pozycyjny, którym można je przełączać. Na klonowym gryfie naklejono klonową podstrunnicę z 22 progami medium jumbo. Na główce znajdziemy oczywiście tzw. halter, czyli blokowane za pomocą trzech zacisków siodełko. Szerokość szyjki w tym miejscu jest nieco mniejsza niż w AX20 - wynosi 41,5mm. Poza asymetrycznym profilem gryfu jest to drugi z powodów, dlaczego gitara odbierana jest jako niezwykle komfortowa i łatwa w grze. Jedynym minusem dla tych, którzy przywykli do profilowanej deski gitar stratopodobnych, może być twarda krawędź korpusu Axisa uwierająca nieco w prawą rękę. Po podłączeniu Sterlinga AX40 do wzmacniacza uzyskujemy brzmienie zbliżone do tego, którym uraczył nas wcześniej model AX20.
Nieco wyższy poziom sygnału przystawek Sterling A5 spowodowany może być wycięciem z toru sygnałowego potencjometru TONE. Barwa charakteryzuje się nieco twardszym wysokim środkiem, zrekompensowanym jednakże dzięki obecności ruchomego mostka. Dodaje on coś w rodzaju kompresji, kiedy część mocnego ataku pochłaniana jest przez reakcję sprężyn. Sam Floyd Rose sprawuje się bez zarzutu, aczkolwiek miłośnikom rozwiązań typu JEM jego zakres ruchu w górę może się wydać ubogi. Coś za coś - dzięki mniejszej ilości wyrżniętego z korpusu drewna zatrzymujemy w wiośle istotną część harmonicznych. Niestety przełącznik 3-pozycyjny daje nam mniej opcji połączeń przystawek - w zasadzie oprócz samych humbuckerów w pozycji środkowej switcha mamy tylko opcję załączenia środkowych singli z obu przystawek. Jednakże Sterling AX40 wydaje się być skierowanym raczej do tych gitarzystów, którzy na czystą barwę wpadają od święta - to zwierzę najlepiej czuje się na permanentnym drive’ie. W oryginalnej gitarze Van Halena wspomniany wcześniej potencjometr VOLUME miał na sobie przewrotnie gałkę z napisem TONE. Odzwierciedlała ona zarówno podejście muzyka do sprzętu, zbliżone do tego, którym uraczył nas wcześniej model AX20. Nieco wyższy poziom sygnału przystawek Sterling A5 spowodowany może być wycięciem z toru sygnałowego potencjometru TONE. Barwa charakteryzuje się nieco twardszym wysokim środkiem, zrekompensowanym jednakże dzięki obecności ruchomego mostka. Dodaje on coś w rodzaju kompresji, kiedy część mocnego ataku pochłaniana jest przez reakcję sprężyn. Sam Floyd Rose sprawuje się bez zarzutu, aczkolwiek miłośnikom rozwiązań typu JEM jego zakres ruchu w górę może się wydać ubogi. Coś za coś - dzięki mniejszej ilości wyrżniętego z korpusu drewna zatrzymujemy w wiośle istotną część harmonicznych. Niestety przełącznik 3-pozycyjny daje nam mniej opcji połączeń przystawek - w zasadzie oprócz samych humbuckerów w pozycji środkowej switcha mamy tylko opcję załączenia środkowych singli z obu przystawek. Jednakże Sterling AX40 wydaje się być skierowanym raczej do tych gitarzystów, którzy na czystą barwę wpadają od święta - to zwierzę najlepiej czuje się na permanentnym drive’ie. W oryginalnej gitarze Van Halena wspomniany wcześniej potencjometr VOLUME miał na sobie przewrotnie gałkę z napisem TONE. Odzwierciedlała ona zarówno podejście muzyka do sprzętu, jak i właściwości tej konstrukcji. Dzięki mocnej, ale nie przesaturowanej przystawce można tu uzyskać całą gamę "tonów" od prawie czystych po mocno przesterowane, manipulując jedynie owym samotnym potencjometrem.
Dlaczego spośród wszystkich sygnatur na forpocztę Music Mana pod flagą Sterlinga wybrano gitarę stworzoną przez Johna Petrucciego? Odpowiedź jest prosta: Music Man John Petrucci to bestseller, jedna z najbardziej poszukiwanych i najczęściej kupowanych gitar na rynku. Sterling JP50 to instrument o lipowym korpusie, na którym znajdziemy oczywiście słynny głęboki kontur pod prawą rękę. Na pokładzie zamontowano mostek Sterling Modern Tremolo Bridge Recessed, dwa przetworniki Sterling Modern Humbucker, przełącznik 3-pozycyjny oraz dwa potencjometry: VOLUME i TONE. Gryf wykonany został z klonu, a podstrunnica z palisandru. Nabito na nią 24 progi o rozmiarze medium jumbo. Na główce zamontowano blokowane klucze w układzie 4+2.
Gitara wykonana jest na najwyższym poziomie. Szczerze mówiąc, gdyby na główce znalazł się napis Music Man - nie miałbym zastrzeżeń. Najbardziej rzucająca się w oczy różnica to nieco inna budowa mostka, w którym brakuje charakterystycznej dla oryginału osłony siodełek. Gryf jest też odrobinę węższy - katalog podaje 42mm szerokości przy zerowym progu. Instrument jest łatwy i wygodny w graniu, ale nie jest to żadna nowina dla kogoś, kto miał do czynienia z tą konstrukcją. Ma bardzo niską akcję strun, dość płaski radius, rewelacyjny dostęp do wysokich pozycji oraz wspomniany wcześniej głęboko wcięty profil pod prawą rękę. Kiedy kilka miesięcy temu testowaliśmy Music Mana JP, pisałem o tym patencie i podtrzymuję swoje zdanie - to wynalazek stulecia. Jeśli nie próbowaliście jeszcze tego rozwiązania, polecam wycieczkę do najbliższego sklepu. Profil ten jest tak wygodny i tak ułatwia precyzyjne kostkowanie, że po chwili gry na sygnaturze Petrucciego wszystkie inne gitary uwierają swoim garbem znajdującym się w tym miejscu. Switch umieszczony jest w dolnej części korpusu pomiędzy przystawkami, czyli tam, gdzie podczas gry łatwo trafić prawą ręką. Natomiast potencjometry są odsunięte dość daleko od mostka, co ucieszy wszystkich, którym podczas gry przeszkadzały gałki gitar takich jak Stratocaster.
Gitara gra na wzmacniaczu szerokim pasmem, które po włączeniu przesteru skutkują skompresowanym brzmieniem o długim sustainie. Przystawki mają bardzo mocny sygnał - szkoda, że producent nie podaje ich specyfikacji, ale mam wrażenie, że oparte są na magnesach ceramicznych. Nieco nie w moim guście jest przetwornik pod gryfem, od którego oczekiwałbym więcej klarowności. Za to pickup pod mostkiem aż się prosi, żeby grać na nim niekończące się solówki - jest czuły na artykulację, ma szybki atak i nieźle współpracuje z gałką VOLUME. Gitara sprawdzi się więc zarówno w riffach, jak i w shredderskich zawijasach. Sterling JP50 to jeden z tych instrumentów, które zachęcają do dalszego grania i ciągłego podwyższania sobie poprzeczki.
Krzysztof Inglik
Wszyscy gitarzyści znają tzw. akord hendriksowski, który ma jednocześnie tercję małą i wielką. Czy to akord molowy, czy durowy? I jaka skala do niego pasuje?
{Odpowiedź}Scott Henderson używa wajchy w taki sposób, że wychodzą z tego melodie. Jak się tego nauczyć?
{Odpowiedź}Zgodnie z podręcznikiem do akordu C dur gram skalę jońską, ale nie brzmi to ciekawie. Jak można to urozmaicić?
{Odpowiedź}