Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / ESP LTD EC-401 FM

LTD ESP LTD EC-401 FM

Rodzaj sprzętu:

gitara elektryczna,

marka:

LTD

ESP LTD EC-401 FM - gitara elektryczna
WYNIKI TESTU
Wygoda gry
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Posłuchaj testowanego sprzętu

EC-401 FM to gitara nawiązująca kształtem do klasycznego modelu Les Paul. Projektanci z ESP poszli jednak znacznie dalej w swych poszukiwaniach i wyposażyli gitarę w zestaw aktywnych pickupów EMG.

LTD to marka gitar produkowanych pod skrzydłami firmy ESP na Dalekim Wschodzie, wśród których znajdziemy zarówno gitary budżetowe, jak i droższe produkty. Model EC-401 FM powstał w Indonezji i można go ulokować gdzieś pośrodku skali cenowej wśród instrumentów tej marki.

CZARNA DAMA


EC-401 FM prezentuje się doskonale i robi duże wrażenie w sensie wizualnym. Zresztą czarne gitary mają swój urok. Ta jest czarna, do tego w lekko morskim odcieniu i błyszcząca. Ślicznotka nie tylko urzeka eleganckim stylem wykończenia, ale kusi koronką płyty wierzchniej, na której spod transparentnej warstwy lakieru prześwitują słoje klonu płomienistego (FM - Flamed Maple). Top gitary zrobiony z tego właśnie rodzaju drewna prezentuje się bardzo atrakcyjnie. To nie koniec niespodzianek. Gdy się dobrze przyjrzymy z bliska, to okaże się, że na całej długości gitary spod lakieru przebija wzór drewna, co wynika z zastosowania czarnego podkładu. Dwuczęściowa nakładka z klonu płomienistego na korpusie i główce to jeden z największych walorów zewnętrznych opisywanego modelu.

BUDOWA


EC-401 FM nawiązuje kształtem do klasycznej konstrukcji typu Les Paul. Jednak zarówno mahoniowy korpus, jak i mahoniowa szyjka są cieńsze i tym samym znacznie lżejsze niż w oryginalnym Les Paulu z fabryki w Kalamazoo. W tym przypadku ramię nie urywa się pod ciężarem gitary, a wyprofilowanie korpusu jest bardziej radykalne. Dzięki temu gitara pretenduje do miana nowoczesnego i do tego całkiem wygodnego instrumentu. Wiosło na całym obwodzie zdobi i zarazem chroni binding w stylowym kolorze mint, czyli postarzany biały.

O czarnym, błyszczącym, przejrzystym lakierze i płycie wierzchniej z prześwitującą nakładką z klonu wspomnieliśmy przed chwilą. Wspomnijmy więc o palisandrowej podstrunnicy, na której od razu wypatrzymy dziesięć perłowych znaczników w kształcie powiewającej flagi (chociaż ten na siódmym progu bardziej przypomina kształtem holenderskiego buta). Znacznik progu dwunastego jest inny - to pionowy pasek z czarnym inicjałem modelu: EC-401 FM. Takie oznaczenie jest raczej mało atrakcyjne. Każdy gitarzysta wolałby widzieć w tym miejscu wybite na przykład swoje nazwisko. Po jakimś czasie domyśliłem się przyczyn, dla których te modele LTD są tak wyraźnie oznaczone. Firma ESP broni się przed kopiowaniem jej produktów i takim właśnie radykalnym oznaczeniem w centralnym punkcie podstrunnicy chce najpewniej zniechęcić potencjalnych naśladowców do podrabiania swoich produktów.

Na podstrunnicy nabito 24 progi w rozmiarze ekstra jumbo. Progi wykończone są zadowalająco. Napisałbym, że idealnie, bo aż lśnią i zachęcają do gry, lecz w kilku miejscach daje się wyczuć ostre igiełki końcówek wychodzących poza krawędzie (dodatkowo chronionej przecież paskiem bindingu) szyjki. Gryf typu Thin "U" jest cienki i wąski (42mm przy progu pierwszym, 52mm przy progu dwunastym), powinien się więc spodobać osobom o małych dłoniach lub krótkich palcach. Menzura wynosi 630mm. Siodełko to ciekawy punkt programu - mamy bowiem do czynienia z 42-milimetrowym siodełkiem Earvana CTS (Compensated Tuning System) o różnie ustalonych punktach podparcia dla każdej struny. W praktyce ma to zapewnić lepszą intonację na całym gryfie. Za utrzymanie stroju odpowiadają także olejowe klucze marki Grover zamontowane symetrycznie na główce w układzie 3+3. Dodajmy, że cały osprzęt w opisywanej gitarze jest w odcieniu ciemnego niklu, w tym również klucze. Główka ozdobiona jest perłowym napisem "LTD". Z tyłu znajdziemy numer fabryczny egzemplarza i namalowane logo ESP.

Mostek to sprawdzona konstrukcja tune-o-matic. Przy okazji okazało się, że niepotrzebna jest regulacja ustawień na tym odcinku - instrument przyjechał do testów ustawiony niemal perfekcyjnie. Lekko należało tylko skorygować ustawienie wysokości strun basowych względem podstrunnicy i poprawić krzywiznę gryfu. Przy okazji uwaga: śruba pręta napinającego szyjkę schowana jest pod nakładką z tworzywa na główce i łatwo się do niej dostać.

Wystarczy jedno spojrzenie na zestaw pickupów i wszystko stanie się jasne. Sercem układu elektrycznego LTD EC-401 FM są dwa przetworniki aktywne marki EMG. Przy mostku znajdziemy model EMG-81, a przy gryfie EMG-60. Gniazdo baterii zasilającej znajduje się z tyłu instrumentu.

Przetworniki kontrolować możemy za pomocą przełącznika 3-pozycyjnego (mostek/mostek + gryf/gryf) oraz dwóch pokręteł VOLUME osobnych dla każdego pickupa i wspólnego regulatora barwy TONE. W tym miejscu nastąpił tak naprawdę nieistotny dla całości zgrzyt, o którym jednak wspomnę dla dopełnienia tej relacji. Mianowicie cechą, której nie mogę z pewnych przyczyn zaakceptować w nowych fabrycznie gitarach, jest odkręcanie się - zaraz po trzech ruchach potencjometrem - nakrętek mocujących te potencjometry do korpusu. To niby nic takiego, ale trochę głupio, gdy klient bierze w sklepie do ręki uczciwie wykończoną gitarę, która stroi idealnie w pozycjach, jest świetnie przygotowana do gry itd., a po chwili... pojawiają się luzy na potencjometrach.

GRAMY


Na sucho, przed podłączeniem do wzmacniacza, gitara EC-401 FM zagrała zaskakująco głośno i dźwięcznie. Odezwała się pełnym tonem z podkreślonym środkiem pasma. Brzmienie gitary w wydaniu akustycznym jest dosyć jasne, a przy tym osobliwie zaokrąglone na skraju każdego dźwięku. Słychać ładny rezonans, a każda nuta kończy się - tutaj proponuję uruchomić wyobraźnię - "na okrągło", nie ma "iskrzenia". Jest za to typowo mahoniowy charakter. Można mieć lekki niedosyt pasma najniższego, to znaczy bas jest słyszalny, ale dość słabo przebija się do przodu w porównaniu do reszty dźwięków. Po włożeniu kabla jack do gniazda gitary i uruchomieniu wzmacniacza okazuje się to w pewnych momentach cechą pożądaną. Szczególnie w pozycji z przetwornikiem przy moście, gdyż korzystając z brzmienia przetwornika EMG-81, gitarzyści najczęściej będą wycinali skoczne, metalowe riffy i solówki. Zbyt dużo basu mogłoby spowodować zamulenie przekazu muzycznego, prawda? A tak, dźwięk jest jak najbardziej klarowny.

Wróćmy jeszcze na moment z sekcji przesterów do kanału czystego. Tutaj aktywne przetworniki zdają egzamin na szkolną czwórkę. Mimo obiegowych teorii twierdzę, że aby gitara z przetwornikami aktywnymi (np. EMG) na pokładzie zagrała jak należy, instrument musi być naprawdę wysokiej jakości. A przynajmniej dobrej. W przypadku LTD EC-401 FM producentowi udało się tak dobrać parametry, że dość specyficzne pickupy dobrze współpracują z drewnem instrumentu, wydobywając z niego podstawę brzmienia. Na kanale czystym mamy do czynienia ze sterylną i skompresowaną barwą przetwornika przy moście i znacznie cieplejszą, a nawet ciekawszą barwą przetwornika przy gryfie. Ustawienie środkowe, w którym grają dwa pickupy, również zapewnia interesujące brzmienie. Jak można tego oczekiwać, dźwięk z przystawek EMG jest nieustannie "napięty". Gitara na kanale czystym wzmacniacza spisuje się dobrze, o ile pogodzimy się z tym nerwowym, przyduszonym charakterem brzmienia.

Podkręćmy gałkę DRIVE. Lekkie przestery jak najbardziej wchodzą w grę, pod warunkiem że użyjemy pickupa przy gryfie. Przy odrobinie wprawy można w ten sposób osiągnąć okrągłe, pachnące mahoniem oraz piwem dźwięki. Brzmienie jest nawet stylowe, chociaż momentami mulące w niższym środku i pozbawione najniższej podstawy. Klarowność poprawia przełączenie do pozycji środkowej przełącznika. Wówczas barwa się rozświetla, ale nieco traci szlachetnego "mięska". W tym miejscu pojawia się na scenie słowo "ale"...

Tej gitary najlepiej jest używać do dźwięków ekstremalnych na dużym poziomie przesterowania. W takiej konfiguracji przebije się każda zagrana opuszczone stroje. Jak ktoś chce właśnie w ten sposób hałasować z gitarą (czytaj: muzykować), to można sobie tu szaleć do woli, o ile będziemy mieli w zamiarach grać coś mocniejszego od klasycznego rocka. Przetwornik przy moście daje dźwięk jaśniejszy, agresywniejszy, a przetwornik przy gryfie gra bardziej śpiewająco. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że w okolicach progu 24 pomiędzy grubaśnymi progami XJ robi się dosyć ciasno. Zatem, aby nie wypaść za bandę, do ewentualnych wyścigów po gryfie w tych pozycjach lepiej się rzetelnie przygotować.

PODSUMOWANIE


LTD EC-410 FM wypada ciekawie od strony brzmieniowej. Nie da się ukryć, że gitara chowa część swojego potencjału brzmieniowego za zasłoną aktywnych przystawek. Bardzo chciałbym móc przetestować ten sam instrument, ale wyposażony w porządne pasywne humbuckery. Wtedy, po uderzeniu w struny, można by usłyszeć trochę więcej harmonicznych, a w brzmieniu udałoby się uzyskać więcej przestrzeni. Jednak i z pickupami EMG na pokładzie jest niezwykle emocjonująco. Miłośnicy takiego właśnie rodzaju brzmienia będą w stu procentach zadowoleni, jeśli tylko w głowie grają im ciężkie, nasycone przestery. Niemal sportowy profil gryfu, szerokie progi oraz dostępne dwie oktawy predysponują ten instrument do użycia go przez metalowych wyczynowców ceniących sobie klasyczny design. Ten model gitary to wyjątkowo piękna i dopracowana wizualnie zabawka przeznaczona do bardzo mocnego grania, której wyglądu pozazdrości nam niejeden muzyk.

INFORMACJE
konstrukcja: set neck
korpus: mahoń
płyta wierzchnia: klon płomienisty
gryf: mahoń
podstrunnica: palisander
progi: 24 ekstra jumbo
siodełko: Earvana CTS
profil gryfu: Thin "U"
menzura: 25"
układ elektryczny: przetworniki EMG-81 (przy mostku) i EMG-60 przy gryfie, przełącznik 3-pozycyjny, potencjometry VOLUME (2) i TONE (1)
klucze: zamknięte Grover
wykończenie: STBLK
Liczba odsłon: 18028


Marka: LTD Dystrybutorzy: SOUND SERVICE
 

Tomasz Hajduk