Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / ZVEX Fuzz Factory

ZVEX Fuzz Factory

Rodzaj sprzętu:

efekt gitarowy,

marka:

ZVEX

ZVEX Fuzz Factory - efekt gitarowy
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Dla miłośników brzmień typu fuzz firma ZVEX ma w swojej ofercie kostkę podłogową nazwaną dumnie Fuzz Factory.

"Fabryka fuzzu" to kolejne małe dzieło sztuki, jakie wyszło z rąk pracowników warsztatu Zachary’ego Vexa. Nie byłem zaskoczony, gdy po wyjęciu z pudełka i odwinięciu miękkiej szmatki, którą efekty ZVEX są firmowo zabezpieczane, zobaczyłem kolorowy, ręcznie pomalowany gadżet. Zielony tradycyjny kształt stalowej puszki został ozdobiony kolorowymi napisami przywodzącymi na myśl czasy, gdy fuzzy, kwiaty, miłość i inne psychotropy święciły największe triumfy w cywilizowanym świecie. Przyznać trzeba, że te malunki to bardzo sprytne posunięcie ze strony producentów. Efekty tej marki po prostu wyróżniają się z tłumu. Na bocznej ściance efektu, tradycyjnie podpisał się własnoręcznie nadworny artysta ZVEX-a, niejaki Myrold. Na spodniej płytce natomiast kontrolę jakości wraz z datą zatwierdził osobiście właściciel zakładu. To robi wrażenie.

BUDOWA


Fuzz Factory to kombajn do produkcji charakterystycznego brzmienia typu fuzz oparty na dwóch tranzystorach germanowych. Dlaczego kombajn? W odróżnieniu od innych efektów tego typu znajdziemy tu aż pięć regulatorów. Zwykłe fuzzy mają regulator poziomu zniekształcenia, i na tym koniec. W tym przypadku zadbano o wszystko, czego użytkownik może wymagać od takiego efektu. Kostka może być zasilana przy pomocy baterii 9V lub zewnętrznego zasilacza, którego nie ma w zestawie. Ze względu na minimalny pobór mocy najlepiej użyć tej pierwszej opcji. 3mA to wartość prawie znikoma, jeśli chodzi o kostki gitarowe, i bateria powinna wytrzymać długi okres użytkowania. Patrząc od strony prawej, znajdziemy pokrętło VOL. Działa ono skutecznie wzdłuż całej skali, chociaż odniosłem wrażenie, że w pewnych ustawieniach coś tu jest nie tak. I nie myliłem się. Sprawę wyjaśnił sam projektant, tłumacząc w instrukcji obsługi, że chociaż pięć regulatorów Fuzz Factory opisano konkretnymi nazwami określającymi ich główne funkcje, to jednak wszystkie parametry wzajemnie na siebie wpływają w zależności od ustawienia. Można więc ustawić pewną żądaną wartość głośności, poziomu sygnału wyjściowego z efektu, ale kręcąc za chwilę następną gałką, zauważymy, że poziom ten ulega zmianie. To jest trochę tak, jakby efekt poczuł klimat psychodelii sprzed lat i pomagał użytkownikowi przenieść się w inny wymiar. Kręcisz, kręcisz i nie wiesz, co za chwilę się stanie. Dlatego jeszcze bardziej polubiłem tę kostkę.

Kolejny regulator nosi nazwę GATE i pełni rolę bramki szumów obcinającej sygnał na zaznaczonym poziomie. Jest to przydatna funkcja, gdyż z efektu wydobywa się sporo szumów i specyficznego buczenia czy piszczenia po wygaśnięciu sygnału z gitary. Szczególnie w krańcowych ustawieniach bramka szumów nieźle sprawdza się w ostrej grze riffowej z efektem. W ten sposób można osiągnąć specyficzny klimat rwanych riffów, które z charkotem gasną natychmiast po ostrych uderzeniach w struny. Kolejny regulator to COMP sterujący pracą kompresora. Ogólna zasada działania tej funkcji polega na wyrównaniu poziomu pomiędzy atakowanym dźwiękiem a resztą sygnału. W ustawieniu minimalnym dźwięki atakowane (chodzi o uderzenie w strunę) są wyraźniejsze, natomiast przy odkręceniu tej gałki w prawo wszystko staje się bardziej wyrównane, a atak łagodniejszy. DRIVE odpowiada za zwiększenie przesterowania sygnału, natomiast gałka STAB (Stability) to dosyć zagadkowy parametr regulacji. Nie ma dla tej gałki niewłaściwych ustawień. Wszystko zależy od tego, w jakim położeniu znajdują się inne pokrętła. Co ciekawe, za jej pomocą można dostroić wysokość sprzężenia zwrotnego - jeżeli komuś na tym w ogóle zależy i używa sprzężeń podczas gry.

ZIELONY EKSPERYMENT


Na samym początku użytkowania efektu nie jest łatwo połapać się w tym, jak właściwie należy ustawić gałki, by osiągnąć różne rezultaty brzmieniowe. Jedynym słusznym ustawieniem było dla mnie wyregulowanie wszystkich pięciu regulatorów na "godz. 12.00". I od tego można zacząć eksperymenty. Na szczęście producent podaje kilka różnych przykładów regulacji, które rozjaśniają kwestię programowania zielonego stompboxa. Nastawy te świetnie sprawdzają się w praktyce. Efekt najlepiej sprawdza się także w połączeniu z dużym i głośnym wzmacniaczem, jednak trzeba uważać na sprzężenia zwrotne. Ja podłączyłem kostkę kontrolnie do zestawu head plus kolumna marki Marshall z serii AVT i mogę stwierdzić, że kostka nieźle daje czadu na większej głośności. Zaletą jest to, że dobrze przenoszone są niskie częstotliwości, co nie zawsze w efektach fuzz jest rzeczą oczywistą. Mocny wzmacniacz i kolumna to do pracy z tą kostką wymarzone środowisko. Można wówczas przyjemnie pohałasować, a nawet dostroić feedback do tonacji utworu. Fuzz Factory nie jest efektem uniwersalnym, a ponadto generuje (w pewnych ustawieniach) spore szumy. Choć oferowane barwy brzmią nieźle, zasięg jego użycia ograniczy się do zagorzałej grupy fuzzomaniaków. Jednak uwaga, to brzmienie jest obecnie na topie w kręgach muzyki niezależnej. Dla osób ceniących sobie brzmienie fuzza Fuzz Factory to gratka nie lada. Efekt jest trochę nieprzewidywalny, więc można przy nim nieźle pokręcić, a ze względu na rozbudowaną regulację nie znudzi się po kilku minutach.

Jak zwykle w przypadku efektów ZVEX mamy do czynienia z ręcznie wykonanym urządzeniem, o świetnym brzmieniu i oryginalnym wyglądzie. Nie mam wątpliwości co do tego, że miłośnicy brzmienia fuzz będą z tej kostki bardzo zadowoleni.

Marka: ZVEX Dystrybutorzy: FIRMA MUZYCZNA
 

Tomasz Hajduk