Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Tech 21 Character Series

TECH 21 Character Series

Rodzaj sprzętu:

efekt gitarowy,

marka:

TECH 21

Tech 21 Character Series - efekt gitarowy
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Posłuchaj testowanego sprzętu

Historia tej nowojorskiej manufaktury ma swe korzenie w... Budapeszcie. To tam, na Węgrzech, swe inżynierskie ostrogi zdobywał założyciel marki Tech 21 NYC - Andrew B. Barta. Kiedy po raz pierwszy spotkałem go na targach NAMM, w jej katalogach próżno było szukać linii produktów o nazwie "Character Series".

Andrew - zapaleniec, pasjonat i wizjoner - z ogniem w oczach opowiadał wówczas o swojej misji, swoich planach, pomysłach i eksperymentach, w tym także o serii kostek, z których każda oddawałaby charakter jakiegoś legendarnego wzmacniacza. Z tym większą radością i zaciekawieniem odpakowałem osiem ukrytych w eleganckich, metalowych pudełkach efektów, o których teraz sobie opowiemy...

CHARAKTERNA SERIA

O co tu chodzi? - można by zapytać, dostając oczopląsu na widok szeregu kolorowych pudełeczek: Blonde, British, California, Leeds, Liverpool, Oxford, US Steel i VT Bass. Na ich obudowach dostrzec można grafiki sugerujące, że mamy do czynienia ze wzmacniaczami - panele z pokrętłami oraz grille. Firma Tech 21 przeanalizowała najbardziej znane i cenione konstrukcje, które używane są przez muzyków po obu stronach oceanu. Następnie przelała całą zdobytą wiedzę w te małe pudełeczka, które widzicie na zamieszczonych tu zdjęciach. Jednakże trzeba też tu wyraźnie podkreślić coś, co leży u podstaw tej firmy opierającej się na filarze czysto analogowych konstrukcji.

Otóż w przeciwieństwie do cyfrowych emulacji, gdzie programuje się i opisuje na twardo każdy, najdrobniejszy parametr oraz ustawienia brzmienia, tutaj spróbowano uchwycić sam charakter wzmacniacza, resztę oddając w ręce muzyka. Postawiono też na prostotę - każda kostka ma sześć potencjometrów: LEVEL, LOW, MID, HIGH, CHARACTER i DRIVE. Pierwsze cztery pokrętła, w tym trzystopniowa korekcja, powinny być czytelne dla większości gitarzystów. Ostatnie - DRIVE - również. Praca piątej z wymienionych gałek zależy od modelu, a wpływa na zachowanie pota DRIVE i charakter brzmienia odwzorowywanego wzmacniacza. Przyjrzymy się teraz dokładniej każdej z kostek, wpinając je bezpośrednio do lampowej końcówki mocy z pominięciem preampu i standardowej korekcji, jaką on oferuje.

Blonde

Tech 21 Blonde inspirowany jest wzmacniaczami z różnych okresów firmy Fender. Ustawiając wszystkie gałki na 50%, a CHARACTER na minimum, otrzymujemy czystą barwę, która w miarę zbliżania się tego pokrętła do "godz. 12.00" przechodzi w lekki drive. Charakter brzmienia w jego pierwszym zakresie nawiązuje do wzmacniaczy z lat 60., takich jak Blackface i Silverface. Podłączenie tu Stratocastera daje nam wszystko to, czego oczekujemy.

Najlepszy rezultat uzyskałem, ścinając delikatnie środek i bas, a podbijając górę, przy gałce CHARACTER ustawionej w okolicach "godz. 10.00". Po podpięciu gitary z humbuckerem pod gryfem i pokrętłem DRIVE odkręconej nieco ponad połowę, usłyszymy ciepłe i zachęcające do bluesowych fraz brzmienie. Jeśli dodać do tego odrobinę pogłosu i delay, to robi się naprawdę ciekawie - po prostu chce się grać. CHARACTER w okolicach 50% to era Blonde, a wszystko, co jest powyżej, nawiązuje do wzmacniaczy Tweed z ich typowym, uwypuklonym środkiem. Współgra to ze specjalnie zestrojonym potencjometrem MID, który operuje w paśmie 1kHz, oraz symulacją głośnika Jensen. Przy CHARACTER i DRIVE ustawionych na maksimum, a korekcji w okolicach "godz. 13.00", otrzymujemy nasycone, skompresowane, skupione w środkowym paśmie brzmienie, które firma Tech 21 określiła jako Ted Nugent Style.

British

Tech 21 British z wielu produkowanych na Wyspach wzmacniaczy nasuwa na myśl jedną markę - Marshall - co podkreśla dodatkowo symulacja głośników zestrojona na Greenbacki. Tym razem korekcja MID pracuje w paśmie 500Hz, co przekłada się na brzmienia bardziej gruboziarniste. W pierwszym zakresie pracy gałki CHARACTER producent proponuje nam brzmienia nawiązujące do ery wzmacniaczy Bluesbreaker/ JTM45. Brzmienie jest ciepłe, nasycone niskim środkiem i delikatnie gryzące przy przejściu ze środkowego w górne pasmo. 50% potencjometru CHARACTER to strefa Plexi z charakterystycznym growlem w środkowym paśmie.

Najlepszy dla mojego ucha efekt uzyskałem przy rozkręceniu tej gałki w okolice godziny piętnastej oraz ustawieniu DRIVE na 50%, MID i LOW na "godz. 13.00", a HIGH między "13.00" i "14.00" - bluesowy overdrive zachęcający do grania oldskulowych licków. Generalnie przester kostki British nie należy do terytorium distortion czy high-gain. Brzmienie to oscyluje bardziej wokół overdrive’u i barw vintage, tak jak w starych piecach Marshalla. Firma Tech 21 porównuje je do stylu AC/DC.

California

Tech 21 California oparty został na konstrukcjach marki Mesa Boogie. Tym razem symulacja głośnika zestrojona została na modłę Electro-Voice. Przy gałce CHARACTER ustawionej w okolicach "godz. 9.00" i DRIVE o punkt wyżej dostajemy czystą barwę inspirowaną wzmacniaczem Mark II. Brzmienie jest ciepłe, z otwartą górą, można by powiedzieć, że prawie szerokopasmowe. Podkręcenie pierwszego z potencjometrów na połowę, a drugiego od 75% do maksimum, daje śpiewną barwę solową, która bardzo ładnie ciągnie frazy legato. Bardzo ładnie pracuje tutaj gałka MID - w zależności od potrzeb można dzięki niej ustawić barwę vintage lub bardziej współczesną. Zaznaczam, że zarówno korekcja, jak i DRIVE uzależnione są od gałki CHARACTER. Jeśli chodzi o rodzaj oferowanego przesterowania, to w zasadzie można powiedzieć, że California zabiera nas tam, gdzie nie mogły nas zabrać dwa poprzednie efekty - w rejony nowoczesnego, high-gainowego distortion.

Przykładowo - barwę mogącą kojarzyć się z Rectifierem można uzyskać przy maksymalnie odkręconym CHARACTER i DRIVE ponad połowę. Trzeba tylko uważać, aby nie przesadzić, bo większe otwieranie DRIVE może pozbawić nasze nuty selektywności. Osobiście najlepiej grało mi się z tym potencjometrem przy ustawieniu od "godz. 12.00" do "15.00".

Leeds

Tech 21 Leeds to próba zamknięcia w kostce brzmienia starego Hiwatta. Na pokładzie znalazła się także symulacja głośników Fane, którą można wyłączyć - we wcześniejszych efektach z tej serii brakowało takiej opcji. Pomimo sporego zakresu przesterowania nie jest to urządzenie typu modern czy hi-gain. Niezależnie od poziomu DRIVE charakter uzyskiwanych tu barw jest raczej vintage’owy, ale jednocześnie kąśliwy, w przeciwieństwie do kostki British, która kojarzyć się może z określeniem brown sound. Co ciekawe, korekcja środka zestrojona jest tu dość nisko, bo na 400Hz. Potencjometr LOW operuje w paśmie 120Hz, a HIGH przy 2500Hz - equalizacja nawiązuje charakterem do brytyjskich konsolet z lat 70. Podobnie jak w poprzednich kostkach z serii, pierwszy zakres pokrętła CHARACTER daje nam brzmienia czyste, które doprawić można, odkręcając mocniej DRIVE. Barwa jest dość krzykliwa w górnym i środkowym paśmie.

Nadzwyczajnie nadaje się do grania podkładów akordowych krótkimi, dynamicznymi uderzeniami. Przy ustawieniu gałki CHARACTER w okolicach "godz. 12.00" przybywa wyższego środka - producent porównuje to do brzmienia lat 70. i takich utworów, jak "Who Are You", "Baba O’Riley" czy "We Won’t Get Fooled Again". Na Leedsie można też uzyskać szereg barw kojarzonych ze starym Pink Floyd. Jeśli rozkręci się wszystkie gałki na godzinę czternastą i doprawi mocniej rozkręconym DRIVE, można uzyskać brzmienie solowe Davida Gilmoura.

Liverpool

Tech 21 Liverpool nawiązuje swym charakterem do konstrukcji Voxa. Do "godz. 12.00" pokrętła CHARACTER mamy czyste brzmienie przypominające brytyjskie wzmacniacze z wczesnych lat 60. Barwa jest zdecydowana, nieco gryząca, ale nie aż tak jak w kostce Leeds. Dobrze tu brzmią wszelkiego rodzaju akordowe podkłady. W okolicy "godz. 12.00" pojawia się Top Boost. Jeśli ustawić CHARACTER na "godz. 13.00", a DRIBE około 75%, to usłyszeć można lejące się, śpiewne brzmienie a la przesterowany Vox AC30. Jednakże moja ulubiona barwa na tej kostce to CHARACTER na 75%, DRIVE i MID na "godz. 11.00", a LOW i HIGH odkręcone do połowy. Słyszymy gruboziarnisty sound o bardzo plastycznym charakterze, który jest idealny zarówno do grania riffów, jak i solówek.

Klasyka - można by rzec - i aż wierzyć się nie chce, że dźwięk produkuje to małe pudełeczko wpięte bezpośrednio w końcówkę mocy. Przy maksymalnie odkręconym potencjometrze CHARACTER i DRIVE dobranym do siły przystawek gitary (trzeba pamiętać, że ulubioną gitarą A. Barty jest Stratocaster) dostajemy brzmienie określane przez producenta jako Brian May Style. Zastosowana tu symulacja głośników to English Alnico Buldog.

Oxford

Tech 21 Oxford swą inspirację zdradza kolorem obudowy - orange. Equalizacja zaprojektowana została tutaj tak jak w kostce Leeds. Wyjątkiem jest potencjometr MID, który działa w paśmie 500Hz. Pod względem charakteru brzmienia uplasowałbym ten pomarańczowy efekt pomiędzy British i Leeds. Słychać tu klasyczny growl w niskim środku pasma i z nieco kąśliwą górą. Jednakże mocniejsze przesterowania są w tym przypadku nowocześniejsze i bardziej nasycone harmonicznymi. Dzięki temu odczuwane są jako łatwiejsze zarówno w riffach, jak i solówkach. Pod tym względem bliżej mu do kostki California.

Wspólną cechą wszystkich brzmień Oxforda jest spora selektywność - nuty nie zlewają się i nie tworzą plam. Przy pokrętle CHARACTER odkręconym na 50% i DRIVE operującym powyżej "godz. 12.00" mamy do czynienia z masywnym, ziarnistym overdrive’em, który kojarzyć się może ze stoner rockiem lub klasycznymi albumami Black Sabbath. Przy gałce CHARACTER odkręconej prawie na maksimum, oszczędnie dozowanym DRIVE, a MID ustawionym na godzinę trzynastą, otrzymujemy brzmienie rodem z albumu "Led Zeppelin I".

US Steel

Tech 21 US Steel nawiązuje stylistyką do konstrukcji typu Rectifier, i taki też charakter brzmieniowy kryje się w tym małym pudełeczku. Zastosowana tu symulacja paczki inspirowana jest głośnikami Celestion. Ma także najwyżej zestrojoną, 3-pasmową korekcję: LOW przy 125Hz, MID przy 550Hz, a HIGH przy 3200Hz. Przy gałce CHARACTER operującej w zakresie 0-50% mamy barwy "prawie" czyste i lekkie crunche. Przy "godz. 12.00" spotykamy się z bardziej nasyconym crunchem, na którym świetnie gra się zarówno riffy, jak i solówki. Jednakże terytorium, w jakim US Steel czuje się jak ryba w wodzie, to mocne przestery. Przy maksymalnie odkręconym potencjometrze CHARACTER, DRIVE na "godz. 13.00", a MID na "godz. 11.00" - otrzymujemy klasyczny, trashmetalowy distortion. Jeśli chcecie barwy z mniejszym scoopem, wystarczy podbić MID i delikatnie wycofać skrajne pasma (LOW i HIGH). Jeśli odkręcimy maksymalnie zarówno CHARACTER, jak i GRIND, to usłyszymy ścianę przesteru, który można by określić jako grind - jednakże w tej konfiguracji barwa jest nasycona artefaktami i nie jest przyjemna.

US Steel to zdecydowanie najmocniejsza, a nawet - można by rzec - najbardziej agresywna kostka z całej serii, ale charakter przesterowania jest mocno osadzony w klasyce. To drobnoziarnisty distortion, który pojawił się w latach 80. wraz z takimi zespołami, jak Metallica, Slayer, Testament i który ewoluował przez lata 90.

VT Bass

Tech 21 VT Bass to kostka oparta na charakterystyce Ampega SVT, a więc teoretycznie adresowana do basistów. W dodatku pokładowa symulacja dostrojona jest do 10-calowych głośników basowych. Ale czy Stevie Ray Vaughan nie grał swych największych hitów na wzmacniaczu Fender Bassman? Wbrew pozorom VT Bass współpracuje z gitarą bardzo dobrze, a z gitarami w obniżonych strojach wręcz wzorowo.

Notabene, podobnie rzecz się ma w drugą stronę - w przypadku większości opisanych tu kostek z linii Character Series da się uzyskać doskonałe brzmienia basowe. Jeśli podepniemy do VT Bass gitarę, usłyszymy całą gamę bluesowych brzmień, które porównałbym do Tube Screamera. Raczej overdrive, bo mocniejsze przesterowania stają się zbyt oszkliwione harmonicznymi i brzmienie robi się mało przyjemne. Jeśli nie przesadzimy z gałką DRIVE i CHARACTER, to wpięty do tej kostki Stratocaster brzmi cudnie.

PODSUMOWANIE

Kostki Tech 21 Character Series można stosować jak standardowe stompboxy wpinane w wejście INPUT normalnego wzmacniacza gitarowego. Jednakże ich główna funkcja to praca jako przedwzmacniacz, i tylko w ten sposób można w pełni wykorzystać drzemiący w nich charakter. Firma ma w swym katalogu specjalny Power Engine, który idealnie współpracuje z tą serią, ale można też wykorzystać standardowe końcówki mocy naszych wzmacniaczy czy nawet wpiąć kostki bezpośrednio w mikser.

Blonde, British, California, Leeds, Liverpool, Oxford, US Steel, VT Bass - każdy z tych produktów ma swój własny styl inspirowany najbardziej uznanym sprzętem w historii muzyki. Jednocześnie nie jest to tzw. cyfra, gdzie modele wzmacniaczy opisywane są przez programistów w formie algorytmów obliczanych następnie przez pokładowe procesory. Tech 21 proponuje Wam naturalne, w pełni analogowe urządzenia i wolność odnajdywania w nich swych własnych sweet spotów. Osobiście kontakt z Tech 21 Character Series odczułem jako odświeżający i inspirujący. Życzę Wam tego samego.

INFORMACJE
regulatory: LEVEL, LOW, MID, HIGH, CHARACTER, DRIVE
przyłącza: INPUT, OUTPUT, DC IN
zasilanie: 9V DC lub bateria
wymiary: 118×93×34mm (W×S×G)
Liczba odsłon: 5537


Marka: TECH 21 Dystrybutorzy: SOUND SERVICE

Krzysztof Inglik