Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Way Huge Angry Troll, Aqua Puss, Fat Sandwich, Pork Loin i Swollen Pickle

WAY HUGE Way Huge Angry Troll, Aqua Puss, Fat Sandwich, Pork Loin i Swollen Pickle

Rodzaj sprzętu:

efekt gitarowy,

marka:

WAY HUGE

Way Huge Angry Troll, Aqua Puss, Fat Sandwich, Pork Loin i Swollen Pickle - efekt gitarowy
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Posłuchaj testowanego sprzętu

Posłuchaj testowanego sprzętu

Posłuchaj testowanego sprzętu

Twórcą efektów marki Way Huge jest Jeorge Tripps - muzyczny pasjonat, którego w wieku młodzieńczym ojciec (inżynier) nauczył używać lutownicy.

Jeorge, mając 16 lat, zbudował swój pierwszy efekt - talkbox - według projektu zaczerpniętego z książki Craiga Andertona "Electronic Projects For Musicians". Następnie zaczął eksperymentować, przerabiając i tworząc różne konstrukcje. Poszerzał przy tym swoją wiedzę, podpytując zaprzyjaźnionych techników z Dunlopa, a pracując w Rack Systems, opanował sztukę budowania zasilaczy i pedalboardów.

Efekty Trippsa od początku produkcji, czyli od roku 1992, wyróżniały się doskonałą jakością i zabawnymi nazwami, np.: Red Llama, Blue Buddha, Green Rhino, Blue Hippopotamus, Hairy Yeti czy Puke Boy. Jego wczesne konstrukcje osiągają dziś bardzo wysokie ceny na rynku wtórnym. Po zamknięciu działalności w 1999 roku i kilku latach pracy dla Line 6 Jeorge Tripps rozpoczął współpracę z firmą Dunlop przy konstruowaniu efektów z linii MXR i Jimi Hendrix. W 2008 roku pod skrzydłami tej właśnie firmy wznowił wytwarzanie swoich najlepszych konstrukcji w nieco zmienionych wersjach, a następnie zaczął tworzyć nowe modele.

Za chwilę przetestujemy pięć kostek marki Way Huge: Angry Troll WHE101, Aqua Puss Mk II WHE701, Fat Sandwich WHE301, Pork Loin WHE201 oraz Swollen Pickle Mk II WHE401. Efekty te mają prostą konstrukcję zewnętrzną, a ich obudowy wykonano z dwóch kawałków anodyzowanego stopu aluminium. Wszystkie mają identyczne wymiary (121×95×44mm) oraz ciężar wynoszący w przybliżeniu 0,4kg. W bocznej ściance każdego efektu umieszczono plastikową komorę baterii, a w przeciwległej - gniazdo zasilania 9V. Kostki posiadają true bypass oraz wytrzymały przełącznik nożny. Niektóre kryją wewnątrz kilka niespodzianek, a ich znakiem rozpoznawczym jest wizerunek komiksowej postaci - Mr. Huge - umieszczony na spodzie obudowy i pudełkach.

Aqua Puss

 

Wodny kotek (chyba tak wypada przetłumaczyć nazwę...) Mk II to nowa wersja cenionego urządzenia z lat 90., którego stare egzemplarze osiągają ceny nawet 700 USD, a jednym z użytkowników jest John Mayer. Efekt posiada trzy potencjometry: DELAY (który ustala czas opóźnienia w granicach od 20 do 300ms), FEEDBACK (zapętlenie czy inaczej liczba powtórzeń) i BLEND (regulacja proporcji sygnału czystego i powtórzeń). W porównaniu z efektami cyfrowymi 0,3 sekundy opóźnienia może wydawać się wynikiem miernym i śmiesznym, biorąc jeszcze pod uwagę zawężanie pasma przy kolejnych powtórzeniach. Na tym jednak polega jego urok. Uzyskanie takiego czasu opóźnienia w technologii analogowej, opartej jedynie na półprzewodnikach, jest bardzo dobrym rezultatem.

Efekt charakteryzuje łatwość kontroli i znakomite brzmienie przypominające taśmowe klasyki, takie jak choćby Echoplex czy Roland Space Echo. Dla niedowiarków pełną analogowość potwierdzają zmiany wysokości zagranych dźwięków podczas przekręcania potencjometru DELAY oraz fakt, że zapętlony dźwięk pozostaje w urządzeniu aż do wygaśnięcia. Jeśli uderzymy strunę przy maksymalnym ustawieniu czasu opóźnienia i zapętlenia, a następnie wyłączymy efekt, oczywiście będzie cisza, jednak po ponownym włączeniu znów usłyszymy wygasające powtórzenia, nieraz przeradzające się w dość dziwne odgłosy. Przy tym szumy nawet przy dość radykalnych ustawieniach pozostają na stosunkowo niskim poziomie.

Aqua Puss idealnie pasuje do muzyki country, rockabilly i klasycznego rock and rolla czy chociażby starych nagrań Pink Floyd. Może też okazać się niezastąpiony w solówkach, zmiękczając brzmienie przesteru i nadając mu głębię.

Pork Loin

 

Kolejnym efektem w kolekcji jest urządzenie z tak zwanym świńskim ryjkiem na obudowie o mięsisto brzmiącej nazwie "schab". Schab może być z kością albo bez, można też trafić samą kość. W tym przypadku mięsem jest BiFet Overdrive z miękkim obcinaniem końcówek sygnału, a kością - brzmienie czyste typu British Clean. Innymi słowy, urządzenie pozwala na grę jednocześnie dwoma miksowanymi brzmieniami: czystym i przesterowanym (na wzór starej konstrukcji Sparkle Drive z Voodoo Lab, taką cechę można też spotkać w piecykach marki Session). To drugi efekt z niespodziankami wewnątrz.

Kontrola w zasięgu jednej ręki obejmuje: VOLUME (tradycyjnie głośność efektu), TONE (filtr obcinający górę pasma, ustawiony skrajnie w prawo wyłącza potencjometr z toru efektu), OVERDRIVE (regulacja przesterowania), CLEAN (głośność brzmienia czystego). Po odkręceniu dołu obudowy mamy do dyspozycji: FILTER (dolnoprzepustowy prosty filtr brzmienia czystego - działa tak jak regulacja barwy w gitarze), PRESENCE (regulacja góry brzmienia przesterowanego), DRIVE MIX (głośność brzmienia przesterowanego - w skrajnym ustawieniu pozostawia tylko brzmienie British Clean).

Pork Loin to efekt ukierunkowany przede wszystkim na klimaty jazzowe i bluesowe, znakomite narzędzie dla muzyków dobrze kontrolujących artykulację i wykorzystujących lekkie przesterowanie przy mocniejszych uderzeniach do akcentów. W zależności od ustawienia ociepla i natłuszcza brzmienie lub nadaje mu charakter i odrobinę drapieżności. Wyjątkowo dobrze spisuje się z przetwornikami typu humbucker, przy odpowiednim ustawieniu można uzyskać ciepły i soczysty przester do solówek podkreślający detale artykulacji.

Fat Sandwich

 

Tłusta kanapka, czyli saturator harmoniczny - jak w pozostałych przypadkach nazwa budząca dziwne skojarzenia. Efekt posiada aż osiem potencjometrów, z których trzy ukryte są wewnątrz. Zacznijmy od tych widocznych na obudowie: VOLUME (głośność efektu), TONE (regulacja barwy współpracująca z prezencją i rezonansem), DISTORTION (zniekształcenie, w tym przypadku pokrętło odpowiada za crunch), PRESENCE (regulacja prezencji, czyli kontrola góry pasma), RESONANCE (kontrola dołu pasma). Potencjometry wewnętrzne to w kolejności: CURVE (dokładna regulacja wierzchołków zniekształcenia pierwszego stopnia przesterowania), HIGHS (kontrola góry pasma pomiędzy pierwszym i drugim stopniem przesterowania), DRIVE (czułość drugiego stopnia przesterowania).

W zamyśle konstruktorów Fat Sandwich to efekt zaprojektowany do współpracy ze wzmacniaczem ustawionym na barwę czystą, mający zapewnić maksymalną uniwersalność brzmieniową. W istocie tak właśnie jest. Muszę przyznać, że dawno nie spotkałem przesteru, który posiadałby tak szerokie możliwości jak Fat Sandwich. Nazwa "saturator harmoniczny" jest jak najbardziej prawidłowa - za pomocą tego efektu można na różne sposoby kształtować zawartość harmonicznych z ogromnym zapasem czułości. Nawet z gitary z pojedynczymi przetwornikami (Texas Special w Stratocasterze) można uzyskać mocne, mięsiste przesterowanie bardzo zbliżone do humbuckera.

Z kolei z w miarę grzecznego Les Paula można wycisnąć brzmienia, których nie powstydziłaby się metalowy topór z układem aktywnym.

Swollen Pickle

 

Jako deser po tłustej kanapce i schabie został... kiszony ogórek w odpowiednio zielonym kolorze. Podobnie jak w przypadku Aqua Puss, to druga wersja efektu opatrzona dopiskiem Mk II, pierwsza zadebiutowała w 1997 roku. Czym można tu pokręcić? LOUDNESS (już nie VOLUME, ale chodzi o to samo), FILTER (kontrola barwy), SUSTAIN (regulacja intensywności fuzza), SCOOP (regulacja środka pasma od charakterystyki płaskiej do podbicia), CRUNCH (intensywność kompresji przesteru). Wewnątrz obudowy są jeszcze dwa pokrętła: CLIP (charakter wybrzmienia fuzza, czyli obcięcie wierzchołków sygnału od delikatnego aż po mocny fuzz) i VOICE (reguluje intensywność działania potencjometru SCOOP).

Muzyk przyzwyczajony do prostego fuzza z dwiema albo trzema gałkami przeżyje szok, sprawdzając możliwości tego wynalazku. Brzmienie fuzza kojarzonego zazwyczaj z suchym trzeszczeniem nabiera w tym przypadku zupełnie innego znaczenia. To szlachetny fuzz, który nie ma nic wspólnego z tzw. spawarką - jak dobrze ukiszony ogórek z porządnej beczki. Z kostki można wykręcić bardzo wiele różnych brzmień typu fuzz i pokrewnych, ale przy odrobinie cierpliwości nawet dźwięki odbiegające od przewodniego tematu. Zresztą określenie go mianem fuzza to zbytnie uproszczenie, ponieważ rozbudowana regulacja pozwala uzyskać przestery nadające się nie tylko do punk rocka, ale także do bluesa, klasycznego rocka czy metalu.

Angry Troll

 

Wściekły troll (z pomocniczą nazwą: Linear boost amplifier) to dość oryginalne urządzenie, które trochę trudno jednoznacznie określić - booster, wzmacniacz, przester - wszystko pasuje. Prawa gałka to przełącznik podbicia czułości przypominający rozwiązania ze starych przedwzmacniaczy mikrofonowych.

Wielkość pięści symbolizuje podbicie odpowiednio o 18, 23, 32, 37, 43, 50dB. Lewy potencjometr to regulacja głośności wyjściowej. Efekt można wykorzystać do kilku zastosowań, np. zwiększyć głośność gitary, pozostawiając czystą barwę, spowodować przesterowanie wzmacniacza czy też wykorzystać urządzenie w charakterze tradycyjnego przesteru. Kombinacji i zastosowań jest sporo, a sam efekt staje się jakby częścią wzmacniacza. Brzęczący i nieco zimny dźwięk Stratocastera potrafi przemienić w ciepłe i energetyczne brzmienie albo dźwięczny overdrive.

Niewątpliwie spodoba się muzykom lubiącym kontrolować poziom przesterowania artykulacją lub potencjometrem głośności w gitarze - dzięki niemu można wyrównać różnice głośności między brzmieniem czystym a przesterowanym. Podłączając Les Paula, zmieniamy okrągły i spokojny overdrive w groźnie brzmiący distortion bez osiągania niebezpiecznego poziomu głośności.

Podsumowanie

 

Efekty Way Huge są pod każdym względem oryginalne. Nieszablonowe podejście ich twórców do brzmienia, konstrukcji i kwestii obsługi daje rezultat w postaci urządzeń, które podwójnie zaskakują brzmieniem: po pierwsze - pod względem jakości, a po drugie - pod względem możliwości, które wykraczają poza tradycyjne klasyfikacje efektów gitarowych.

To już wystarczyłoby, aby zwrócić na nie uwagę, wszak każdy jako tako świadomy muzykant wie, że instrument czy urządzenie ma dobrze grać i niekoniecznie musi wyglądać okazale. W tym przypadku nawet tak pozornie mało ważne sprawy jak opakowanie czy nazwa są przemyślane i starannie dopracowane.

INFORMACJE
Aqua Puss

impedancja wejściowa: > 3kOhm
impedancja wyjściowa: < 1kOhm
stosunek sygnał/ szum: > 96dBV
opóźnienie 20-300ms
pobór prądu: 16mA

Pork Loin

impedancja wejściowa: > 1MOhm
impedancja wyjściowa: < 25kOhm
stosunek sygnał/ szum: > 90dBV
pobór prądu: 16,5mA

Fat Sandwich

impedancja wejściowa: > 1MOhm
impedancja wyjściowa: < 25kOhm
stosunek sygnał/ szum: > 74dBV
pobór prądu: 8,7mA

Swollen Pickle

impedancja wejściowa: > 1MOhm
impedancja wyjściowa: < 25kOhm
stosunek sygnał/ szum: > 82dBV
pobór prądu: 3,1mA

Angry Troll

impedancja wejściowa: > 1MOhm
impedancja wyjściowa: < 10kOhm
pobór prądu: 7,7mA

Liczba odsłon: 5935

Wojciech Wytrążek