Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Testy sprzętu / Fulltone GT-500

FULLTONE GT-500

Rodzaj sprzętu:

efekt gitarowy,

marka:

FULLTONE

Fulltone GT-500 - efekt gitarowy
WYNIKI TESTU
Funkcjonalność
Brzmienie
Wykonanie
Jakość/Cena

Posłuchaj testowanego sprzętu

Kostka Fulltone GT-500 to dwa układy umieszczone na jednej płytce montażowej, połączone w całość i zamknięte w jednym pudełku.

W urządzeniu wyróżnić można część lewą (układ Booster / Overdrive) oraz część prawą (układ Distortion). Każdy z segmentów posiada własny zestaw regulatorów i osobny przełącznik typu true bypass. Poza aktywacją jednego lub dwóch układów jednocześnie użytkownik może także wybrać kolejność, w jakiej oba segmenty będą uruchomione (przełącznik DIST -> BOOST/ BOOST -> DIST). Włączenie każdego z układów sygnalizowane jest diodami zieloną i czerwoną. Całość pracuje w oparciu o zestaw tranzystorów polowych (FET).

Cechą charakterystyczną urządzenia jest bardzo niski poziom szumów na wyjściu, i to nawet przy maksymalnym wzmocnieniu sygnału, które w przypadku GT-500 może przyjąć wartość ponad 35dB! Efekt zasilany jest napięciem od 9V do 18V, które można dostarczyć z zewnętrznego zasilacza 9-18V DC o negatywnej polaryzacji (minus w środku). Gniazdko dla zasilacza znajduje się na przedniej ściance, pomiędzy gniazdami sygnałowymi IN i OUT. Zasilacz nie jest niestety dostarczony w zestawie. Ponadto urządzenie można zasilać z baterii, której uchwyt umieszczono w środku obudowy.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to efekt jest całkiem zgrabny i niewielki. Jego obudowa została wykonana z grubej blachy pomalowanej na szary kolor. Całość opiera się na czterech gumowych nóżkach. Osprzęt, czyli gałki i przełączniki, to najwyższy standard typowy dla produktów marki Fulltone. Pokrętła stawiają podczas manipulowania pewien opór. Przełączniki również nie wyglądają na takie, które miałyby się zepsuć po dwóch tygodniach użytkowania. Krótko mówiąc, jest to solidna, kalifornijska robota.

Booster / Overdrive

 

Lewa część GT-500 to kanał Booster / Overdrive. Regulacji podlega tutaj poziom głośności VOLUME (w zakresie do plus 35dB) oraz zakres podbicia drive’u. Zaskakującym odkryciem po włączeniu tego układu jest to, że nawet przy mocnych pickupach w gitarze, do pewnych momentów regulacji gałki DRIVE, sygnał zostaje czysty jak łza - ulega podbiciu, ale nie przesterowaniu. Jeżeli DRIVE pozostaje w pozycji do "godz. 9.00", urządzenie działa na zasadzie boostera. W środkowych ustawieniach gałki DRIVE odnajdziemy znikome, miękkie przesterowanie, zaś po "godz. 15.00" wchodzimy już w zakres średniego przesteru typu overdrive.

Dźwięk na kanale Booster/ Overdrive kształtować można dodatkowo przy pomocy regulatorów korekcji BASS i HIGHS. Korekcja częstotliwości basowych działa tutaj przed momentem, w którym sygnał wchodzi w fazę obcinania szczytów (chodzi o tzw. clipping), dzięki czemu dźwięk po przesterowaniu nie zostaje zamulony ani niewyraźny. Highs to pasywny układ korekcji tonu.

Distortion

 

Prawą część efektu GT-500 zajmuje kanał Distortion. W tym segmencie uzyskamy nawet przester typu hi-gain z mocnym atakiem i odpowiednio długim sustainem w pewnych ustawieniach. Także i tutaj mamy dwa główne regulatory: VOLUME (wzmocnienie do plus 35dB) oraz DISTORTION. Zakres możliwego do uzyskania przesterowania dotyczy ciepłego overdrive’u na początku skali regulatora DISTORTION - do gry rytmicznej i lżejszych zagrywek, poprzez lejące się dźwięki na środku skali, idealne do gry solowej oraz wycinania riffów. Za "godz. 12.00" znajdziemy już solidny, grubo nasycony przester distortion nadający się nawet do ciężkiego łojenia.

Ciekawie rozwiązano też korekcję dla segmentu Distortion. Mamy tu do czynienia ze zmodyfikowanym układem typu Baxandall dla regulacji BASS i HIGHS połączonym z regulatorem środka częstotliwości MIDS o dosyć szerokiej wartości dobroci dla filtra i znacznym poziomem wycięcia/ podbicia. Regulator środka to w zasadzie najważniejszy element w torze korekcji kanału Distortion i klucz do sukcesu przy użytkowaniu GT-500. Ta mała gałeczka w połączeniu z regulacją poziomu przesteru pozwala nam odnaleźć wiele odcieni z gatunku dźwięków przesterowanych.

Kierunek jazdy

 

Na środku głównego panelu GT-500 odnajdziemy przełącznik kierunku przepływu sygnału. Działa on tylko w tym momencie, gdy uruchomimy oba kanały efektu. W ustawieniu Dist -> Boost, w chwili włączenia kanału boostera, działa to tak, że sygnał może zostać podbity, lecz charakter brzmienia uzyskany na kanale Distortion pozostanie taki sam.

Gdy przełącznik ustawimy w położeniu Boost -> Dist, regulacją lewego kanału Boost będziemy mogli dodatkowo napędzić kanał Distortion. W praktyce pozwoli to uzyskać jeszcze wyższy poziom przesterowania niż tylko z kanału Distortion. Nasuwa się na myśl rozwiązanie, którego nie uda nam się zrealizować w inny sposób, gdyż kombinację lżejszych przesterów można zrobić inaczej: w ustawieniu kierunku Boost -> Dist, po uruchomieniu kanału Boost/ Overdrive, będziemy mogli zamienić przesterowane dźwięki kanału Distortion na przester typu hi-gain.

Gramy

 

Po pierwsze kostka gra bardzo dynamicznie. Jeżeli w grane dźwięki włożymy trochę ekspresji, to efekt podkreśli i wyciągnie na wierzch odpowiednią energię. Po drugie GT-500 prezentuje atrakcyjne, okrągłe i pełne brzmienie. To charakterystyczna przypadłość typowa dla efektów marki Fulltone. Dźwięk po włączeniu distortionu nie robi się płaski, jak ma to miejsce w przypadku wielu efektów distortion. Przeciwnie, dzięki wyeksponowaniu środkowego pasma dociera do nas każdy wydobyty z gitary szczegół.

Kanał Boost/ Overdrive podkreśla dźwięki z gitary. Działa transparentnie, a w wyższym ustawieniu gałki DRIVE dostaniemy tu subtelne przesterowanie. Po przełączeniu na kanał distortion GT-500 może wywołać wiatr poruszający nogawkami grającego, gdyż potrafi to być bardzo głośna bestia. Jest dużo głośniejszy niż większość kostek dostępnych na rynku. W ustawieniu minimalnym parametru DISTORTION mamy lekki crunch, potem przesteru jest coraz więcej aż do poziomu sugerującego typowo metalowe wykorzystanie kostki.

Muszę zauważyć, że przy użytej konfiguracji sprzętu, w pewnym momencie skali (tj. po "godz. 15.00") egzemplarz testowy zaczynał się gubić w przesterowaniu. Owego distortionu robiło się po prostu za dużo, a z dźwięków prawie zaczynała robić się tzw. zupa. Przy wyższych nastawach przesterowania ujawnił się także nieco jazgotliwy charakter kostki. Dzięki temu, że efekt prezentuje atrakcyjny środek pasma, ów "jazgot" nie jest jednak rażący. Jednak żaden z dotychczas testowanych przeze mnie efektów marki Fulltone takiej przypadłości nie ujawnił, więc może to być już zastanawiające w przypadku GT-500.

Jak wspomnieliśmy, kostka gra środkowym pasmem. Przy czym słowo "środkowy" nie znaczy tu nosowy, lecz pełny. Jeżeli użyjemy regulatorów korekcji, można osiągnąć spory zakres przesterowanych barw przydatnych w wielu gatunkach muzyki z naciskiem na nowoczesne, heavyrockowe i metalowe granie.

Pewne zastrzeżenia można mieć do wariantu z włączonymi dwoma układami efektu jednocześnie. Powtórzmy, że efekt jest bardzo głośny. Uruchomienie obu jednostek przy bardziej rozkręconej głośności obu kanałów powoduje, że przesterowania, kompresji, a także czegoś, co można już nazwać jazgotem, jest czasami za dużo. Jeżeli przesadzimy z przesterowaniem, pomimo iż kostka prezentuje pełne i atrakcyjne brzmienie, dźwięk może stać się aż nazbyt skompresowany.

Gitarzystom grającym rocka i klasyczne dźwięki nie przypadnie to do gustu. Może podobać się jednak gitarzystom metalowym, którzy czasami cenią sobie odrobinę tzw. piachu. Co więcej, w moim odczuciu kanał Distortion, ze względu na swój charakter, lepiej współpracuje z przystawkami typu humbucker o ciemniejszym charakterze. Z jasnymi przystawkami typu single-coil współpracuje lepiej na mniejszych poziomach distortionu. To także potwierdza opinię o tym, że GT-500 może mrugać prawym okiem do grających mocnego rocka użytkowników, którzy docenią swoisty charakter brzmienia kostki.

Podsumowanie

 

Pomimo pewnych zastrzeżeń, jakie nasunęły się podczas testów, podkreślmy to, iż GT-500 oferuje nam jakość i klasę dźwięku na prawie takim samym poziomie, jaki prezentują inne kostki tej samej firmy: OCD czy Fulldrive 2. Warto jednak przemyśleć zakup akurat tego modelu i porównać go z innymi. O ile efekt Fulltone Fulldrive 2 to narzędzie dla rockowych purystów, a OCD to narzędzie dla szukających rasowego brzmienia rockmanów wszelkiej maści, o tyle distortion GT-500 spodoba się najbardziej osobom grającym nowoczesne dźwięki i potrzebującym dwóch kanałów pod nogą. Koniecznie warto przy tym sprawdzić efekt po podłączeniu do posiadanego wzmacniacza i gitary.

GT-500 to ciekawe narzędzie dla kreatywnego gitarzysty i więcej niż dwa urządzenia w jednym opakowaniu. Przy pomocy paru przełączeń nogą można otrzymać podbicie czystego dźwięku, za chwilę lekki przester o lampowym charakterze, a za kolejną chwilę drapieżny distortion do solówki lub masywny atak do gry riffowej. Czy jest to magiczne pudełko do wszystkiego? Niekoniecznie. Tę kostkę można albo polubić, albo odłożyć na półkę. Uczciwie jednak przyznam, że jest to jedno z najciekawszych urządzeń do uzyskania przesterowanego dźwięku z gitary, jakie miałem możliwość testować.

Tomasz Hajduk