Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Funky #75 - Wypełniamy przestrzeń

Funky #75 - Wypełniamy przestrzeń

"Funky"

Krzysztof Inglik

W poprzednim miesiącu ćwiczyliśmy etiudę z zupełnie innej beczki, teraz czas na powrót do naszych zmagań z komponowaniem gitarowych riffów.

Chciałbym tu podkreślić, jak ważne jest, byście nie tylko uczyli się cudzej muzyki, ale również próbowali własnych sił w trudnej sztuce zapełniania pięciolinii nutami. Im częściej będziecie to robić, tym łatwiej będzie Wam wymyślać nowe rzeczy. Można to ćwiczyć tak samo jak technikę i jeśli tylko spróbujecie, to przekonacie się o tym na własnej skórze. Ale oprócz ćwiczenia na gitarze trzeba też dużo słuchać. Legendarny gitarzysta jazzowy Joe Pass powiedział kiedyś, że "jeśli grasz trzy godziny dziennie na gitarze, to drugie trzy powinieneś słuchać dobrej muzyki". Tak więc po raz kolejny usiądźmy nad pustą kartką i zacznijmy "pisać". Początkiem może być jakiś akord, inspirujący kolor w nim, riff gitarowy - cokolwiek. Dla mnie najbardziej inspirujący jest rytm. Najłatwiej jest mi wyjść od basu lub perkusji, które są ze sobą nierozerwalnie związane. Pozwalają na stworzenie fundamentu - obrazowo mówiąc - "sztalugi" do dalszej pracy. Posłuchajcie najpierw podkładu do naszych ćwiczeń. To bas i perkusja, które przyszły mi właśnie do głowy. Teraz wypełnimy gitarowymi dźwiękami pozostałą przestrzeń.

Przykład 1 to pierwszy z trzech riffów, z których składać się będzie 75. wprawka funky. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem, kiedy już mamy sekcję, jest pójście dokładnie po śladach basisty, który gra tutaj konkretny pochód w tonacji B moll. Smaczkiem jest pojawiające się w drugiej połowie pierwszego taktu przesunięcie rytmiczne. Na trzeciej ćwiartce wchodzi podział trójkowy, to znaczy operujemy cały czas pulsem szesnastkowym, ale dzielonym akcentami na trzy, czyli akcent (grana nuta) oraz kolejne dwie szesnastki pauzy. Całość tworzy bardzo ciekawy efekt.

Aby poszerzyć nieco spektrum granych prymek, skorzystamy z oktaw. Przy czym ważne jest, by grane oktawy wykonywać w sposób możliwie jak najbardziej staccato. Na stronie z nutami zapisałem konkretne wartości nut, aby wizualnie łatwiej było zlokalizować poszczególne akcenty w takcie. Kropki pod nimi oznaczają właśnie skrócenie czasu trwania nut. Uwaga: wyjątkiem są ostatnie oktawy w taktach parzystych (czyli w drugim, czwartym, szóstym i ósmym), które trzeba przytrzymać dłużej - zgodnie z zapisanym czasem trwania nuty. Mamy więc pierwszą linię gitary, która jednak - podążając za basem - jest dość transparentna. Trzeba tu ewidentnie dodać jakiś kolor.



Przykład 2 to jeden z pomysłów na dodanie do uzyskanego wcześniej riffu barwy. Sięgniemy po jeden z typowych licków bluesowych opartych na pentatonice molowej. Zaczynamy, kładąc palec (mini-barré) na siódmym progu trzeciej i czwartej struny (nuty D i A, czyli tercja mała i septyma mała z Bm) - atak kostką musi być zdecydowany i dynamiczny - po czym natychmiast wchodzimy legato na dziewiąty próg czwartej struny (dźwięk "B", czyli tonika). Rytmicznie nuta "A" jest przednutką, czyli wrażenie ma być takie, jakby na "raz" zagrany został dwudźwięk B-D. Na ostatniej szesnastce pierwszej ćwiartki wracamy do pary D-A, by na dwa zagrać dziewiąty próg piątej struny (nuta "F#"). Jest to półnuta z kropką, czyli nuta trwająca cztery ćwierćnuty (kropka umieszczona z boku przedłuża wartość nuty o połowę). "F#" jest kwintą czystą dla akordu B moll, czyli interwałem dość bezbarwnym i przeźroczystym (notabene, dlatego jest to drugi po prymie interwał, na jakim najczęściej rozwiązuje się wszelkie napięcia w improwizacji). Ale podczas trwania tej półnuty z kropką w basie zmieniają się prymki: E, A, G, F# i C. Zmienia się więc także charakter "F#", które staje się kolejno: noną wielką, sekstą wielką i septymą wielką. Pod koniec taktu można z niej zjechać glissem.

Drugi takt przykładu 2 to efekt perkusyjny na tłumionych strunach przerywany akcentami na dźwięku "D", na trzeciej ćwiartce. Taka dwutaktowa fraza powtarza się trzy razy. Za czwartym razem jest konkluzja podkreślająca tonalność akordów sugerowanych przez bas za pomocą zagrywki poznanej wcześniej. Pierwsza w takcie siódmym opisuje oczywiście akord Bm. Druga nawiązuje do D7 - interwały się tu pojawiające to prymka ("D"), nona wielka ("E"), tercja wielka ("F#") i seksta wielka ("B"). Przesuwamy te zagrywki o cały ton w górę, opisując kolejne dwa akordy. Przy akordzie E mamy prymę ("E"), kwintę czystą ("B"), sekstę wielką ("C#") i tercję wielką ("G#"). Przy kolejnym, czyli F#7 - septyma mała ("E"), pryma ("F#"), nona wielka ("G#") i kwinta czysta ("C#"), która przy przejściu basu o tryton na "C" staje się jej noną małą. Mamy więc wszystko w jednym: prostotę, melodyjność i na koniec dysonans dążący do rozwiązania. Czas dodać do tego jeszcze trochę mgły.



Przykład 3 to próba lekkiego przydymienia nadal dość transparentnej kolorystycznie całości. Skorzystamy więc z trójdźwięków położonych na trzech najwyższych strunach. Aby nie wprowadzać chaosu w sferze rytmu, będą to wyłącznie długie nuty (pierwsza z nich trwa przez cały takt z przeciągnięciem na kolejny). Dodamy za to efekt tremolo ustawiony mniej więcej na puls trioli ósemkowej. Jakie to będą akordy? Zaczniemy oczywiście od Bm, a raczej od jego przewrotu w siódmej pozycji: x-x-x-7-7-7. Na trzeciej i czwartej ćwiartce drugiego taktu wchodzimy glissem o cały ton w górę, używając tego samego opalcowania: x-x-x-9-9-9. Ponieważ w basie w tym czasie jest dźwięk "C", to grane dźwięki pełnią funkcję następujących kolorów (od najniższego): tercja wielka ("E"), kwinta zwiększona ("G#") i nona mała ("Db"). Taki patent powtórzony jest trzy razy. W kolejnych taktach następuje delikatne zagęszczenie - trójdźwięki grane są półnutami. Pierwszy z nich to omówiony już Bm. Drugi - x-x-x-5-7-5 - to oczywiście górna partia (septyma mała, tercja wielka i kwinta czysta) akordu D7, który moglibyśmy standardowo zagrać w piątej pozycji: x-5-7-5-7-5. Trzeci z trójdźwięków to zwykły E dur w przewrocie: x-x-x-4-5-4.

Ostatnim jest z kolei górna partia akordu F#7 (kwinta czysta, septyma mała i tercja wielka): x-x-x-6-5-6. Pełny akord F#7 w czwartej pozycji uzyskacie, dodając do tego prymkę na czwartym progu czwartej struny. Załączam oczywiście przygotowany dla Was podkład do ćwiczeń. Możecie samodzielnie dograć do niego kolejne przykłady i poeksperymentować z miksem.

Namawiam Was także do wymyślenia w to miejsce własnych śladów i samodzielną zabawę z kolorami. Liczba możliwości jest ograniczona tylko i wyłącznie Waszą wyobraźnią. Zachęcam do przysyłania na mój adres Waszych własnych nagrań. Najciekawsze z nich zostaną przeze mnie nagrodzone płytami CD. Do zobaczenia za miesiąc!