Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Funky #22 - "Papryczki"

Funky #22 - "Papryczki"

"Funky"

Krzysztof Inglik

W lipcowym numerze "Gitarzysty" próbowaliśmy zrobić plagiat jednego z utworów Red Hot Chili Peppers.

Tym razem przyjrzymy się dokładniej grze gitarzysty z tego zespołu, Johna Frusciante. Gitarzysta ten udowadnia, że proste riffy nadal mogą być ciekawe, a ilość możliwych aranżacji starych i wytartych do krwi rockowych progresji - jest nieskończona. Fani "Papryczek" uważają, że prawdziwe RHCP jest tylko z Frusciantem. Biorąc pod uwagę jego charakterystyczny styl - coś w tym jednak jest.

Przykład 1 oparty jest na riffie z utworu "Snow (Hey Oh)" z płyty "Stadium Arcadium". Ten właśnie riff posłużył jako źródło naszego plagiatu w numerze 7/2007 "Gitarzysty". Oparty jest na popularnej progresji Im-bVI-bIII-bVII. W tym wypadku są to akordy Abm-E- -B-Gb, przy czym akord Ab-moll występuje w drugim przewrocie (x-6-6-4-x-x), natomiast pozostałe akordy występują w formach podstawowych: E-dur (x-7-6-4-x-x), B-dur (7-6-4-x-x-x) i Gb-dur (x-9-8-6-x-x). Frusciante rozłożył te akordy na arpeggia i ozdobił na finiszu legatowym trylem wykorzystującym wyższą diatoniczną sekundę.

 

 


Progresja ta, grana w różnych tonacjach i układach akordów, występuje w niezliczonych przebojach muzyki rozrywkowej. Przesuńmy przykładowo ten sam pochód pół tonu wyżej w tonacji Am: Am-F-C-G (grane na progach/ strunach V/6, VIII/5, VIII/6, III/6). Nie kojarzy Wam się to z czymś? To riff z "Self Estrem" zespołu Offspring, który w 1994 roku wyniósł ich na szczyty światowych list przebojów i wpompował kilkadziesiąt milionów dolarów na ich konta.

Tytułami piosenek wykorzystujących tę progresję można by wypełnić cały nasz magazyn od deski do deski. Inżynier Mamoń z filmu "Rejs" miał rację, mówiąc: "Mnie podobają się melodie, które już raz słyszałem". Hitami stają się zwykle utwory z harmonią i melodią, która jest już dobrze ludziom znana, bo wtedy wpada w ucho łatwo, szybko i bezboleśnie. Wystarczy tylko trochę przearanżować, zmienić tonację, zmodyfikować melodię, tempo itp. Czy John Frusciante też poszedł tym tropem? Możliwe, ale zrobił to na tyle inteligentnie, że się tego nie czuje.

Wspomniany album "Stadium Arcadium" został nagrany pod okiem Ricka Rubina - tego samego producenta muzycznego, który przyczynił się do sukcesu "Blood Sugar Sex Magik". Został również nagrany w tej samej, słynnej kalifornijskiej posiadłości w Laurei Canyon. Dlaczego wspominam te fakty? Otóż uważam, że właśnie na nagranej w 1991 roku płycie "Blood Sugar Sex Magik" zespół skrystalizował swoje brzmienie i własny funkrockowy styl, który znamy dzisiaj.

Przykład 2 wykorzystuje riff gitarowy z utworu "If You Have To Ask" z tej właśnie płyty. Jest to typowe, do bólu funkowe "zamiatanie". Akcentowane są wyłącznie dwa dźwięki C-F, grane na trzeciej i drugiej strunie (x-x-x-5-6-x), a kostka gra szeroko po trzech strunach. W czwartym takcie dochodzi jeszcze dźwięk B na VII progu pierwszej struny (x-x-x-5-6-7). Riff utrzymany jest w szesnastkowym pulsie triolowym zwanym funk-shuffle.



Przykład 3 zainspirowany jest partią basu z tego samego utworu. Flea gra tutaj prymki D i G. W ten sposób tamte dwa dźwięki riffu gitarowego tworzą wraz z nim akordy: Dm7 oraz G7sus. Ponieważ gitara ma inny rejestr, trzeba przestroić szóstą strunę o cały ton w dół do D. Pomiędzy wspomnianymi prymkami wykorzystana jest w roli przejścia szybka triola szesnastkowa. Najlepiej zacząć ją kostkować do góry, dzięki czemu na następującej po niej długiej nucie kostka zagra uderzeniem w dół.

 


Przykład 4 oparty jest na riffie z utworu "Can’t Stop", który ukazał się na nagranej w 2002 roku płycie "By The Way" (nie zapomnijcie przestroić szóstej struny do E). Prześledzimy przez moment budowę tej kompozycji, bo pod pozorną prostotą kryje się misterna aranżacja. W przeciwieństwie do poprzedniego przykładu bas i gitara nie grają tu osobnych partii, które dopiero po połączeniu stanowią logiczną całość. Riff otwierający utwór (około 0:20") sam w sobie zawiera już basowe prymki (dźwięki E-D-B-C), które przerywane są akcentowanymi dźwiękami D-E na trzeciej strunie. Dokładnie tych samych dwóch nut używa w linii melodycznej wokalista, dzięki czemu wokal jest już w pewnym sensie znany słuchaczowi (pamiętacie słowa inżyniera Mamonia?). Po dwóch powtórzeniach tego riffu, w zwrotce dołączają chórki, które w górze dyskretnie wprowadzają do basowych prymek tercje. W ten sposób, po połączeniu wszystkich elementów, otrzymujemy harmonię Em-D-Bm-C. Właściwie, biorąc pod uwagę linię wokalu, otrzymujemy brzmienia Em7-Dadd9-Bmadd11-C6. Dadd9 oznacza D-dur z dodaną noną (add to skrót od ang. added). Bmadd11 to B-moll z dodaną kwartą.

 


Nawet Red Hot Chili Peppers mają czasami ochotę na coś mniej ostrego. Panowie mają wręcz talent do nastrojowych utworów utrzymanych w wolniejszych tempach, takich jak ballada "Under The Bridge, "Californication", czy "Scar Tissue". Właśnie na tym ostatnim utworze oparty jest przykład 5. Jednym z ulubionych patentów Johna Frusciante jest zastępowanie pełnych akordów tylko ich prymą i tercją. W ćwiczeniu tym prymki grane są na piątej strunie, a tercja oktawę wyżej na strunie drugiej. Układ taki sprawia wrażenie pełni, dając jednocześnie krystalicznie czystą barwę. Progresja akordów, jeśliby ją sprowadzić do symboli, wygląda następująco: F-C-Dm-C, przy czym cała fraza składa się z dwóch taktów, a C pełni tu rolę akordu przejściowego, zagranego jakby na ostatnią ćwierćnutę w takcie.

 


Przykład 6 będzie eksperymentem nawiązującym do idei przeróbek, o których pisałem wyżej w przykładzie 1. Wezmę teraz sobie jakąkolwiek progresję akordów i spróbuję zaaranżować ją w stylu Red Hot Chili Peppers. Za przykład niech posłuży nam piosenka "Toksyczni Czarodzieje" z płyty "Model" zespołu T.Love. Słyszę tam akordy Gm-Bb-F-Cm, więc zasysam tę progresję. Teraz pozostaje tylko przeróbka. Pierwsze dwa akordy zagram jako trójdźwięki na trzech najwyższych strunach. G-moll w drugim przewrocie: x-x-x-7-8-6. Trzymając się szóstej pozycji na gryfie, B-dur zagram w pierwszym przewrocie: x-x-x-7-6-6. Kolejne dwa akordy dla odmiany dostaną arpeggio. F-dur w drugim przewrocie ze zdwojoną tercją w basie: x-x-7-5-6-5. C-moll w układzie podstawowym ze zdwojoną kwintą w basie: x-x-5-5-4-3. Voilà! Efekt zapisałem w nutach obok, riff à la RHCP.



Powodzenia w poskramianiu gitary i do kolejnego spotkania za miesiąc!