Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Solo #21 - Metrum

Solo #21 - Metrum

"Solo"

Radek Chwieralski

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią zajmiemy się w tym numerze zagadnieniem związanym z pojęciem metrum.

Metrum informuje, ile ma być określonych nut w takcie. Takt natomiast to pewien obszar czasowy, w którym znajdują się dźwięki i pauzy w ściśle określonej ilości, która podporządkowana jest właśnie metrum - np. metrum 4/4 oznacza, że w jednym takcie powinny się znaleźć cztery grupy ćwierćnutowe. Grupą ćwierćnutową może być na przykład ćwierćnuta, a mogą to być dwie ósemki albo też ósemka + szesnastka + pauza szesnastkowa. Można zaryzykować stwierdzenie, że zdecydowana większość kompozycji światowych oparta jest na metrum 4/4. Nie oznacza to jednak, że na co dzień nie spotykamy się z innymi, np. 3/4, 6/8, 5/4 czy 7/8, a nawet 11/16. Metrum 3/4 to typowy walc. Gatunek ten rozpowszechnił w muzyce Johann Strauss w XIX wieku, który skomponował w tymże metrum m.in. słynne walce wiedeńskie. Z punktu widzenia matematycznego wydawać się może, iż 3/4 i 6/8 to jest jedno i to samo. W prawach muzyki to jednak dość istotna różnica. W metrum 6/8 liczymy ósemkami. Gdybyśmy chcieli zagrać walca na 6/8, to "1" ("raz") w takim właśnie walcu przypadałoby na "4" w metrum 6/8, co wynika z linii melodycznej, czyli sposobu jej prowadzenia, akcentacji nut, a także z dynamiki i artykulacji. Na przykład utwór "Nothing Else Matters" zespołu Metallica to już zdecydowanie 6/8 (przykład 1). Można by powiedzieć, że blues to 6/8, a jednak jest to metrum 4/4, aczkolwiek gramy tu w rytmie shuffle (o czym pisałem ostatnio), co mogłoby dawać złudzenie 6/8. Zgadnijcie, w jakim metrum jest utwór "Money" Pink Floyd. Liczymy ilość wartości rytmicznych możliwie największych, tj. jeśli mamy możliwość liczenia ćwierćnutami, to odstawmy dochodzenie do ustalenia metrum za pomocą ósemek.

 

 


W "Money" liczymy więc zdecydowanie ćwierćnutami, tym bardziej że ósemki są już w shuffle. Może to być trudne, bowiem w tym utworze są jakby dwa rodzaje metrum: 3/4 + 4/4. Jednak powtarzający się główny temat melodyczny zaczyna się zawsze od tego samego dźwięku w określonym momencie, który przypada równo co siedem ćwierćnut. Odpowiedzią jest zatem 7/4 (przykład 2). A teraz troszkę autoreklamy, za którą mam nadzieję, nie zabijecie mnie. Wydałem właśnie płytę z zespołem Peter Pan (grający progresywny rock), w którym nierównomierne metrum (inne niż 4/4) występuje bardzo często. Pierwszy utwór pt. "We Are Invincible" jest właśnie w takim nierównomiernym metrum. Pytanie tylko, kiedy jest to "raz"? Odpowiedź brzmi: Generalnie zawsze wtedy, gdy pojawia się pierwszy dźwięk powtarzającego się motywu (bądź ten sam wyraźny akcent) lub też wtedy, gdy zmienia się akord. A jak to jest w przypadku tego utworu i za pomocą jakich wartości ustalimy metrum? Posłuchajcie fragmentu muzycznego. Od razu słychać, że jest to na tyle nierównomierne metrum, że ćwierćnuty odpadają. Spróbujmy ósemkami. Hmm, coś się nie zgadza, nie możemy trafić na "raz". Dopiero licząc szesnastkami (można uderzać dłońmi o kolana, żeby było łatwiej to wyczuć i usłyszeć) wszystko zgadza się od początku do końcu, bez żadnego "złamania" (nietrafienia/ ominięcia naszego "raz"). Jeśli będziemy pomagać sobie, klaskając dłońmi na przykład o kolana, na pewno do wybijania szesnastek użyjemy obu dłoni. Kiedy zaczniemy na "raz" od prawej dłoni i gdy można będzie równo w odpowiednim tempie wybijać szesnastki, to okaże się, że "raz" wypada na lewą dłoń. Oznacza to, że w liczniku opisu metrum pojawi się liczba nieparzysta, w tym przypadku "7". "We Are Invincible" jest zatem w metrum 7/16 (przykład 3).

 

 


Jak improwizować do utworu w nierównomiernym metrum? Należy grać w ten sposób, aby akcentować nuty będące na "raz", aby podkreślić spójność partii solowej z metrum, nie zapominając przy tym o harmonii, co zresztą podkreślałem już wielokrotnie w poprzednich warsztatach. Jak już nauczycie się improwizować spójnie z metrum nierównomiernym, to później możecie bawić się, omijając "raz", ale pamiętajcie o najważniejszym: nie możecie stracić orientacji i nie wiedzieć, w którym miejscu taktu się znajdujecie! "Odpłynięcie" przy solówce, szczególnie przy metrum takim jak 7/8 czy 5/4, może spowodować, że nie skończycie na "raz" - na przykład w chwili, gdy ma wejść wokal ze swoją partią zwrotkową. Zacznijcie zatem od bezpiecznego ogrywania akordów z uwzględnieniem akcentowania w sposób dowolny (określoną nutą, dynamiką, czy artykulacją) naszego "raz" w takcie. Po opanowaniu tego można już będzie pozwolić sobie na nieco frywolności, co też nie będzie proste. Ale to jednak nie 4/4, gdzie podświadomie "raz" czujemy niejako "pod nogą". Spróbujcie na początku ustawić swój metronom na metrum 7/8, które można potraktować jak niekompletne 4/4, bowiem licząc ćwierćnutami w 7/8, nie zdążymy zaraz po "4" powiedzieć "raz". To dobre metrum na początek drogi w środowisku innym niż 4/4.

Z metronomem będzie Wam łatwiej niż z konkretnym utworem bądź frazą, ponieważ wyeliminujecie myślenie o harmonii, a pozostanie tylko i wyłącznie skoncentrowanie się na rytmie, metrum i na "raz". Później można dołączyć podłoże harmoniczne, kiedy jest już ten rytm opanowany, kiedy bez większych trudności możemy balansować w partii solowej po harmonii, bez obawy o przypadkowe ominięcie "raz".

Przy pierwszym kontakcie z metrum innym niż 4/4 może się to wydawać dość trudne. Mam jednak nadzieję, że korzystając z moich powyższych wskazówek nie tylko unikniecie zniechęcenia, ale z jeszcze większym zapałem podejdziecie do omawianego tematu, który uważam za interesujący, bowiem rozwija on nasze myślenie rytmiczne, a także uczy większej koncentracji na orientacji w danym miejscu taktu. Polecam Wam wykonywać ćwiczenia najpierw z metronomem, a później z utworami w nierównomiernym metrum. A może spróbujecie coś skomponować na kanwie dzisiejszego zagadnienia?

Dziękuję za uwagę i zapraszam do kolejnego odcinka warsztatów, w którym zajmiemy się bluesem, jego strukturą i improwizacją wokół niego, jako jednego z najważniejszych gatunków w muzyce. Powodzenia!