W tym roku mieliśmy wyjątkowo ostrą zimę. Dlaczego? Już na samym jego początku pojawiła się nowa płyta grupy Kreator zatytułowana "Hordes Of Chaos"
Krążek ten ukazał się nakładem wytwórni Mystic Production, a nasz magazyn objął go swym patronatem. Tym razem legenda thrash metalu przygotowała szybki, surowy i agresywny album, wypełniony dynamicznymi riffami granymi z iście zabójczą prędkością. Osoby zainteresowane twórczością grupy Kreator, a przede wszystkim poznaniem tajników gry Millego Petrozzy, zapraszam do zapoznania się z opracowaniem utworu "People Of The Lie", które znajdziecie w dziale "Transkrypcje" w bieżącym wydaniu "Gitarzysty". "People Of The Lie", w przeciwieństwie do prezentowanych obok riffów, utrzymany jest w umiarkowanym tempie, co może uczynić z niego dobrą rozgrzewkę przed wzięciem na warsztat zagrywek z "Hordes Of Chaos". Na początek ważna uwaga: przedstawione tu zagrywki nie pokrywają się z oryginałem, a jedynie bazują na wybranych riffach.
PRZYKŁAD 1 zawiera riff oparty na jednym z motywów utworu, który rozpoczyna płytę "Hordes Of Chaos (A Necrologue For The Elite)". Chociaż tempo 216BPM może z początku nieco odstraszać, to okazuje się, że podczas gry bez problemów znajdziemy kilka miejsc idealnych do złapania oddechu, czyli - inaczej mówiąc - rozluźnienia prawej dłoni. Jak już wielokrotnie powtarzałem, dłuższe i przez to męczące riffy o gęstej fakturze rytmicznej są uciążliwe do zagrania na tyle, na ile zostały pozbawione takich urozmaiceń, jak: nuty o dłuższej wartości rytmicznej, legato czy glissando. W przykładzie 1 znajduje się powerchord B5, który jest podstawowym "centrum wypoczynkowym" - to właśnie tutaj powinniśmy minimalnie szerzej przemiatać struny, nie obawiając się muśnięcia struny G3. Zamaszysty ruch dłoni zredukuje napięcie, o ile wykonamy go luźno w taki sposób, jakbyśmy strzepywali coś z ręki. Kolejną okazją do - można rzec - mikroodpoczynku jest dźwięk d na "3" pierwszego taktu oraz "1" drugiego. Większe rozluźnienie dłoni jest możliwe dzięki chwilowej rezygnacji z tłumienia strun prawą dłonią umieszczoną na mostku (P.M.).
W drugim takcie znalazło się także miejsce na pull-off grany z dźwięku c (3 próg struny A5) na b (2 próg struny A5), po którym znajdują się cztery ósemki, w tym - jedna przedłużona (g na 3 progu struny E6). Ostatni takt pozbawiony jest już wszelkich wygód i wymaga konsekwentnego, solidnego kostkowania naprzemiennego z jednoczesnym tłumieniem strun. Jak widać, pomimo szybkiego tempa prezentowany riff umożliwia złapanie oddechu w kilku miejscach. Tylko od nas zależy, czy to odpowiednio wykorzystamy. Dlaczego tyle miejsca poświęcam tak banalnej z pozoru sprawie, jak kilka niepozornych nut trwających zaledwie ułamki sekund? Po prostu są to nuty kluczowe, dzięki którym jesteśmy w stanie zagrać szybciej i dłużej. Zróbmy mały eksperyment polegający na zagrania riffu z przykładu 1 w sposób ciągły, bez ósemek, legato, a do tego tłumiąc wszystkie dźwięki. Okaże się, że taki sposób gry jest znacznie bardziej męczący.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}