Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Funky #20 - Gwiezdne łamańce

Funky #20 - Gwiezdne łamańce

"Funky"

Krzysztof Inglik

Na wstępie zaznaczę, że ta lekcja nie jest dla mięczaków. Jeśli nie macie wystarczających umiejętności albo odwagi, by iść z nami dalej, to zatrzymajcie się teraz na bezpiecznym gruncie modalnych pasteli w sennej krainie dur-moll


My zaciągniemy naszą funkową karawanę na nieznany wcześniej szlak chromatyczno-synkopowanej przygody i nie zamierzamy się po drodze zatrzymywać...

Wspominałem już o wpływie szeroko pojętego R&B na muzyków jazzowych. Artyści, tacy jak Herbie Hancock czy Miles Davis, mieszali i łączyli w tyglu swojej wyobraźni elementy rocka, bluesa, funky z jazzem. W zespołach tych właśnie muzyków zdobywało szlify wielu znanych gitarzystów. Szczególnie Miles Davis miał nosa do wyławiania gitarowych talentów. Grali z nim m.in.: John McLaughlin, John Scofield, Jean-Paul Bourelly, Steve Khan oraz Mike Stern, który w tym miesiącu będzie gwiazdą naszych warsztatów.

"Michał Gwiazda" (w języku niemieckim Stern znaczy gwiazda) zadebiutował w zespole Blood Sweat & Tears w 1976 roku. Uczył się wtedy w słynnej szkole muzycznej Berklee College of Music w Bostonie pod okiem Pata Metheny’ego. Dzięki udanemu debiutowi został zauważony i w 1979 roku dołączył do zespołu fusion Billy’ego Cobhama, a dwa lata później do grupy Milesa Davisa. Swoją debiutancką płytę autorską "Neesh" wydał w 1983 roku. Natomiast w 2006 wyszedł jego trzynasty już album solowy zatytułowany "Who Let The Cats Out?". Mike udziela się również gościnnie w niezliczonych projektach innych znanych muzyków. Styl jego gry łączy w sobie bebopowe, krwisto-jazzowe nuty z rockową energią, bluesowym frazowaniem i funkującymi rytmami. Charakterystycznym elementem tematów jego utworów są motywy nasycone chromatyką i osadzone w nerwowej, rwanej rytmice. Ponieważ jego starsze płyty są najmniej znane, w pierwszej kolejności przyjrzymy się właśnie im.

Przykład 1 to ćwiczenie oparte na tytułowym utworze z wydanej w 1986 roku płyty "Upside Downside". Do powstania jej przyczyniła się plejada gwiazd - producentem płyty był inny znany gitarzysta Hiram Bullock, na perkusji zastukał Dave Weckl, na saksofonach Bob Berg i David Sanborn, a na basie w jednym z utworów pojawił się słynny Jaco Pastorius. Zwróćcie uwagę na te nazwiska, bo ich muzyka naprawdę warta jest poznania. Omawiane ćwiczenie zaczyna się przedtaktem - takt wyprzedzony jest o jedną szesnastkę (tu uwaga dla początkujących: po wspomnianej szesnastce następuje znak powtórzenia, dwie kreski z kropkami. Po zapętleniu tych dwóch taktów ignorujemy nutę z przedtaktu, tzn. gramy tylko to, co znajduje się wewnątrz znaków powtórzenia). Pod koniec taktów pojawiają się szesnastkowe akcenty na "i", na które należy zwrócić baczną uwagę. Riff ten w oryginale grany jest przez bas, lecz świetnie nadaje się do wykonania na gitarze, pozwalając przy okazji lepiej poczuć puls frazy z kolejnego ćwiczenia.

 



Przykład 2 oparty jest na fragmencie tematu z wyżej omawianego utworu. Większość jego dźwięków to krótkie, urywane akcenty położone na ostatnią szesnastkę każdej ćwiartki. Podstawowym budulcem dla tego riffu jest interwał seksty wielkiej, który przesuwany jest w dół gryfu półtonami. Wszystkie dźwięki muszą być zagrane staccato (nieznającym tego terminu wyjaśnię, że jest to technika artykulacji, w której kolejne dźwięki grane są jak najkrócej, wręcz - jak sama nazwa wskazuje - stukając). Tak więc od razu po zagraniu dźwięku należy struny stłumić. Brzmiąca synkopa pojawia się dopiero w takcie czwartym. W takcie tym zmienia się też nieco rytm - trzeba się go dokładnie nauczyć, aby sprawnie zapętlić cały riff.



Przykład 3 to fragment tematu utworu "Gossip" (z ang. plotka) z wydanej w 1988 płyty "Time In Place". Ponieważ temat ten nie jest prosty, należy uczyć się go takt po takcie. Nad tabulaturą zamieściłem kierunki kostkowania oraz przykładowe opalcowanie. Zapewne niektórych nurtować będzie pytanie, dlaczego użyłem tych, a nie innych palców lewej ręki. Jak zauważyłem, Mike Stern bardzo rzadko używa czwartego (małego) palca i często zmienia pozycje na gryfie. Zaproponowane opalcowanie jest więc próbą wejścia w skórę Mike’a. Głównym motywem tego tematu jest obiegnik (pętelka) opisujący górnym i dolnym półtonem dźwięk C#: D-C-C# (7-5-6 na trzeciej strunie). Na połączeniu taktu piątego z szóstym Stern gra typową bluesową frazę (skala A bluesowa: A-C-D-Eb-E-G), pod koniec której również dodaje tercję wielką (C#). W zasadzie cały ten riff grawituje wokół bluesowo- -dominantowej, dur-molowej tonalności. Bas, podobnie jak gitara, gra zarówno małą, jak i wielką tercję od "A". Po opanowaniu tematu można jego frazy z powodzeniem wykorzystywać w improwizacjach nad akordem A7, A7#9 lub pochodnymi. Jeśli chodzi o stronę rytmiczną, jak zwykle należy uważać na pauzy i czas trwania dźwięków. "Śliski" może się też okazać takt siódmy, gdzie motyw występujący wcześniej na "raz", w tym miejscu wchodzi na "raz i" (czyli na drugą ósemkę w ćwiartce zamiast pierwszej). Podobnie jak przy poprzedniej płycie, ze Sternem współpracują tutaj same gwiazdy: Steve Khan jako producent, na "konewkach" Michael Brecker i Bob Berg, Jim Beard na "parapecie", na "garach" Peter Erskine, a na "basówce" Jeff Andrews (notabene długoletni przyjaciel Mike’a i towarzysz wielu późniejszych sesji nagraniowych).



Jeśli chcecie poznać inne zakręcone tematy muzyczne, posłuchajcie takich utworów Mike’a Sterna, jak: "Chromazone", "D.C", "Odds Or Evens", "Swunk", "Showbiz", "Ha Ha Hotel" czy "The Vine". Niektóre z nich to prawdziwe gwiezdne łamańce - szczególnie te, w których w jednym tyglu spotyka się szybkie tempo z chromatyką. Dla tych, którzy dotychczas grali tylko skale modalne, zagranie tematów Sterna może okazać się nie lada wyzwaniem. Ale my lubimy wyzwania, nieprawdaż?