Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Funky #18 - "Umeblowane dusze do wynajęcia"

Funky #18 - "Umeblowane dusze do wynajęcia"

"Funky"

Krzysztof Inglik

W wydaniu 12/2006 "Gitarzysty" wspominałem o wpływie muzyki funky na gitarzystów rockowych, takich jak Joe Satriani czy Vinnie Moore


Jednakże rockowym wioślarzem, który najbardziej kojarzy mi się z muzyką funk, jest Nuno Bettencourt. Gra tego faceta aż skrzy się od energetycznych funkujących riffów. Nuno jest z pewnością wirtuozem gitary, ale swej techniki używa na tyle inteligentnie, że jego gra nie przytłacza, a każdy riff i każde solo ma sens. Posłuchajcie swingujących partii gitary na płycie "Pornograffitti"czy też solówki w utworze "Rest In Peace" z płyty "III Sides To Every Story" (obie z repertuaru grupy Extreme). Bettencourt to niewyczerpana fabryka gitarowych perełek. W dzisiejszym odcinku wyłowimy z oceanu muzyki trzy z nich.

Najpierw jednak kilka słów o naszym mistrzu. Jego pełne nazwisko brzmi Nuno Duarte Gil Mendes Bettencourt. Urodził się w 1966 roku w należącym do Portugalii regionie Praia da Vitoria, na wyspie Terceira na Azorach. Wyspa jest mała, ale znajduje się na niej baza wojskowa USA. W wieku 4 lat przenosi się wraz z rodziną do Ameryki. Wiele lat później porzuci szkołę średnią, aby poświęcić się muzyce. Jego pierwszym instrumentem była perkusja, co słychać w jego niezwykle bogatej rytmicznie grze na gitarze. Oprócz tego śpiewa, gra na basie, fortepianie, komponuje, aranżuje i udziela się jako muzyk sesyjny. Firma Washburn produkuje sygnowaną jego nazwiskiem linię gitar (od N2 do N6). Największy rozgłos i pieniądze przyniosła mu praca w zespole Extreme, z którym grał w latach 1985-1996. Potem wydał mało udany, pseudo grunge’owy solowy album "Schizophonic", który przez krytyków został totalnie zmieszany z błotem. Następnym jego projektem był zespół, którego nazwę zainspirował napis na ścianie portugalskiego kościoła - Mourning Widows. Drugi album tej grupy został wydany w 2000 roku i nosił tytuł "Furnished Souls For Rent" (tytuł tych warsztatów jest tego dosłownym tłumaczeniem). Jest to gra słów, które często widzi się w ogłoszeniach - "furnished rooms for rent" (umeblowane pokoje do wynajęcia). Z tej właśnie płyty pochodzą poniższe przykłady.

Przykład 1 to ćwiczenie oparte na utworze "Monkey Paw" i składa się z dwóch części. Pierwsze dwa takty to podstawowy riff, jaki możecie usłyszeć na początku piosenki. Zwróćcie uwagę na strzałki przy nutach oznaczające główne akcenty. Jeśli wystukacie sobie palcami ten szesnastkowy puls wraz z akcentami, to funkowe korzenie riffu staną się ewidentne. Ostatnia nuta w takcie (G, trzeci próg) jest podciągnięta z bluesową manierą o niecałe pół tonu, tworząc typowy blue note (złamana, bluesowa tercja). Aby nie było zbyt łatwo, frazę tę połączymy z dwoma taktami akcentów, jakie znaleźć możecie w dalszej części utworu (dokładnie w 2:20). Otrzymamy w ten sposób ćwiczenie składające się z czterech taktów (oczywiście można i należy ćwiczyć je osobno z metronomem). Owe dwa "doklejone" takty mogą sprawić trudność mniej zaawansowanym z Was. Ich tajemnica leży w odwracających się akcentach (na przemian "raz" oraz "i"), które są wynikiem pogrupowania nut po pięć. Spójrzcie w nuty - po pierwszych dwóch szesnastkach powtarzają się: nuta-tłumienie-nuta-tłumienie-tłumienie (razem pięć dźwięków). Jeśli chodzi o sam materiał dźwiękowy, to są to głównie chromatyczne nuty przejściowe, które prowadzą nas do toniki (E).

 

 


Przykład 2 jest oparty na utworze "667". O ile na pierwszy "rzut ucha" słychać w nim oscylację pomiędzy dwoma dźwiękami: E i D (siódmy i piąty próg piątej struny), to po wsłuchaniu się w drugi plan usłyszeć można overdub z ciekawszą wersją partii gitarowej. To właśnie ją wykorzystamy w naszych warsztatach. Frazę tę opalcowałem bez użycia pustych strun, jakkolwiek możecie spróbować i tej odmiany (być może okaże się dla kogoś bardziej przyjazna). Palce, którymi gram ten riff, zapisałem nad tabulaturą. Kwarta D-G (na piątym progu piątej i czwartej struny) grana jest drugim palcem, techniką "rolling-fingers" (pisałem o niej w dziale z listami w Gitarzyście z czerwca 2006). Ważne jest też tutaj, które dźwięki są tłumione, a które otwarte. Dzięki temu uzyskujemy funkujący, pulsujący charakter. Riff ten w całości oparty jest na skali bluesowej: E-G-A-Bb-B-D.

 


Przykład 3 zaczerpnąłem z dalszej części utworu "667" (dokładnie 2:26). Jest to interludium poprzedzające solówkę (ang. interlude - wstawka, przejście). Riff zaczyna się od szesnastkowej pauzy, jednak gitara basowa gra w tym miejscu otwartą strunę E, co daje wrażenie wypełnienia. Czwarty takt ćwiczenia to rytmiczna dominanta, wprowadzająca poprzez poszarpany rytm i akcenty na "i" napięcie, które rozwiązuje szesnastkowy puls pierwszych trzech taktów. Piękno tego ćwiczenia leży w - zakamuflowanym owym szesnastkowym pulsem - rytmie funkowym, który tutaj wyraża się w nutach akcentowanych (zaznaczone strzałką). Patrząc na pierwszy takt - druga szesnastka z pierwszej ćwierćnuty, pierwsza szesnastka drugiej (twarde werblowe "dwa"), pierwsza i czwarta trzeciej, oraz druga i czwarta ćwierćnuty czwartej. Spróbujcie sobie wystukać te akcenty chociażby na kolanie - przecież to piękny, klasyczny funkowy beat podany w omawianym interludium w rockowym sosie. Riff ten to właśnie Nuno Bettencourt w czystej postaci. Ten sam rozpoznawalny styl i rytmikę znajdziecie na płytach Extreme (posłuchajcie na przykład "Waiting For The Punchline"). Mam nadzieję, że teraz stało się jasne, dlaczego gitarzysta ten jest dla mnie najbardziej funkującym rockmanem. Żałuję, że nie mogę poświęcić mu w tym numerze więcej miejsca. Zachęcam Was jednak do samodzielnego uczenia się i analizowania jego riffów. To prawdziwa kopalnia inspiracji.



Na koniec jeszcze jedna istotna uwaga: Nuno stroi się zwykle do Eb (wszystkie struny obniżone o pół tonu). Moje przykłady i podkłady do nich nagrywałem w stroju standardowym (E), aby tym samym ułatwić ćwiczenie i uniknąć przestrajania instrumentu. Życzę Wam powodzenia w ćwiczeniach!