Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz #114 - Technika oktawowa

Jazz #114 - Technika oktawowa

"Jazz"

Piotr Lemański

Improwizacja na jazzowej gitarze, to nie tylko gra pojedynczym dźwiękiem, ale także akordami. I tak jak Joe Pass wprowadził nas w świat gry akordowej, tak niekwestionowanym mistrzem gry dwudźwiękami, a ściślej oktawami, jest do dzisiaj Wes Montgomery.

Jego nagrań proponuję posłuchać jako ilustracji do dzisiejszego workshopu.

Nasze spotkanie z techniką oktawową zaczniemy od zagrania gamy durowej przez dwie oktawy (przykład 1.). Wybrałem gamę G-dur, ponieważ jest ona jedną z niewielu gam które można zagrać w ten sposób. Tak prawdę powiedziawszy, to w stosowanym rejestrze gitary zacząwszy od F-dur skończymy na Bb-dur, bo potem jest już za wysoko. Oczywiście, że można i powinno się grać ćwiczenia we wszystkich tonacjach (choćby przez jedną oktawę), ale dla ilustracji dzisiejszego tematu gama G-dur będzie chyba najlepsza.

Stosowanie techniki oktawowej związane jest z pewnymi zasadami dotyczącymi zarówno lewej jak i prawej ręki. Lewą ręką przyciskamy struny w następujący sposób: oktawy na strunach E6-D4 i A5-G3, ponieważ są w odległości dwóch progów, gramy palcami pierwszym i trzecim. Oktawy na strunach D4-B2 i G3-E1 wymagają odległości trzech progów - gramy je więc palcami pierwszym i czwartym. Po kilku tygodniach ćwiczeń, przestaniemy o tym myśleć - palce zaczną mechanicznie się układać we właściwych pozycjach. Ręka prawa jak wiadomo związana jest z wydobywaniem dźwięku.

Tu jeszcze mała uwaga: w związku z tym, że pomiędzy dwoma strunami mamy zawsze jedną strunę "pustą", w niektórych przypadkach będziemy musieli posiłkować się palcem wskazującym lewej ręki - układamy go zawsze w ten sposób, że jednocześnie lekko dotykamy "pustej" struny w celu ewentualnego tłumienia. Teraz już przechodzimy do ręki prawej. Poszczególni gitarzyści wykształcili następujące sposoby wydobywania dźwięku:
1.) Kciukiem z góry w dół
2.) kostką z góry w dół.
3.) kciukiem i palcem wskazującym albo kciukiem i palcem środkowym,
4.) kostką i palcem środkowym - można tu wyróżnić dwa sposoby kostkowania: pierwszy, tylko kostką z góry w dół, w przeciwnym kierunku niż ruch palca. Drugi wariant polega na połączeniu zawsze jednokierunkowego ruchu palca środkowego (do wewnątrz dłoni) z ruchem naprzemiennym kostki. Wtedy jedną oktawę gramy ruchem przeciwstawnym palca i kostki, a drugą ruchem równoległym kostki i palca - z dołu do góry. No ale to już wyższa szkoła jazdy.

Dwa pierwsze sposoby wymagają opisanej wcześniej współpracy ręki lewej, dają nam jednak charakterystyczną dla techniki oktawowej artykulację - dźwięk stłumionej środkowej struny. Słuchać to wyraźnie np. na nagraniach Wesa Montgomery’ego, który jak wiemy grał całe życie tylko kciukiem prawej ręki. Dwa pozostałe sposoby są bardziej "sterylne" w brzmieniu. Tak więc macie duży wybór. Dodam tylko, że wszystkie dzisiejsze nagrania dokonałem drugim sposobem, czyli kostką, uderzając każdy dźwięk z góry ku dołowi.



Wracając do ćwiczeń - kolejne nasze zadanie to opanowanie pasaży - w tym przypadku Gmaj7 (przykład 2.). Opisana w tabulaturze "ścieżka" jest oczywiście jedną z wielu i od was tylko zależy, na której strunie będziecie zmieniali poszczególne pozycje. Po opanowaniu podstawy (mam tu na myśli gamę i pasaż G-dur), pora na kilka podstawowych ćwiczeń zwiększających nasze możliwości techniczne i melodyczne. Należy pamiętać, że technika oktawowa niesie za sobą wiele ograniczeń w tworzeniu linii melodycznej.



Przykład 3. pokazuje nam jak w prosty sposób można urozmaicić zwykły, oparty na trójdźwięku, pasaż G‑dur. Jako, że każdy dźwięk grany jest w zasadzie w innej pozycji to najczęściej spotykanym błędem podczas gry oktawowej jest przesuwanie przedramienia wraz z ustawieniem pierwszego palca na poszczególnych progach. Ćwiczenie 3. wykonujemy w ten sposób, że grając poszczególne triole, nie odrywamy kciuka od gryfu gitary, przesuwamy tylko nieznacznie nadgarstek o jeden próg w dół i powracamy do pierwotnej pozycji. W ten sposób możemy na jednym ułożeniu kciuka, czyli bez przesuwania przedramienia, grać dźwięki nawet w obrębie trzech progów. Zmiany poszczególnych pozycji (kolejne triole) staramy się wykonywać miękko, na luźnym nadgarstku, bez zbytniego napinania mięśni przedramienia.



Następne ćwiczenie (przykład 4.) oparte jest na trójdźwiękach zbudowanych od poszczególnych stopni gamy durowej. Jak widać, czasami łatwiej jest grać większe interwały niż sekundy, ponieważ ruchy palców odbywają się bardziej w poprzek niż wzdłuż gryfu gitary. Proponowana przeze mnie tabulatura jest, podobnie jak w poprzednich przykładach, sprawą umowną. Gitara daje nam w tym względzie wiele możliwości, wystarczy tylko trochę pokombinować. Gdybym chciał zapisać wszystkie możliwe warianty choćby jednego ćwiczenia, potrzebowałbym zapewne więcej miejsca niż przeznaczona na workshop jedna strona zapisu nutowego. Tak więc w tym temacie musicie radzić sobie sami, a przyznam, że jest to bardzo rozwijające gitarową wyobraźnię zajęcie.



Kolejne, piąte ćwiczenie jest przeniesieniem typowej, rzekłbym podstawowej wprawki na grunt gry oktawowej. Każdy sposób gry na instrumencie prędzej czy później bywa spenetrowany do granic możliwości. Jeśli więc chcecie poruszać się w miarę swobodnie podczas gry oktawami, musicie wbić sobie w palce wszystkie te podstawowe jak rzekłem wprawki i progresje, czyli właśnie tercje, kwarty, trójki, czwórki i to w górę i w dół. Krótko mówiąc podczas gry oktawowej, co udowodnił Wes Montgomery, trzeba umieć tak swobodnie budować frazy jak podczas gry "single note". Tak więc wprawka tercjowa (przykład 5.) powinna być tą pierwszą na drodze naszego gitarowego rozwoju.