Dizzy Gillespie, słynny jazzowy trębacz, powiedział kiedyś: "Słyszę głównie rytmy, a potem podkładam pod nie różne dźwięki". Wielu z nas, uwikłanych w zdobywanie wiedzy teoretycznej, szlifowanie techniki i gromadzenie coraz droższego sprzętu zapomina o tym co jest najważniejsze w muzyce.
Jeśli miałbym ułożyć listę elementów muzyki hierarchicznie, względem ich wagi, na szczycie tej listy znalazłby się rytm. Na drugim miejscu szeroko pojęty sposób zagrania dźwięku, wykorzystana artykulacja, barwa, dynamika. Dopiero na samym końcu umieściłbym elementy harmoniczne, skale, akordy itp. Dlaczego? Bo żaden z tych elementów nie określa stylu muzycznego. Jak powiedział wielki Ornette Coleman - "Musicie sobie uświadomić. W świecie zachodnim, bez względu na wasz kolor skóry, albo na tytuł jaki ma muzyka, wszystko grane jest za pomocą tych samych dźwięków".
Dlatego dzisiaj wyjdziemy w naszych rozważaniach od rytmu. Nie musi to być nic skomplikowanego. Weźmy jako punkt startowy prostą figurę, składającą się z ósemki z kropką oraz szesnastki. Ćwiczenie 1 to prosty, dwutaktowy riff, który można wykorzystać jako ubarwienie podkładu w G7. Wibrato na XII progu oraz gliss (slide) z dźwięku D (VII próg) do F (X próg) nadają mu specyficzny klimat. Być może wywołany on został dlatego, że właśnie w głowie siedzi mi motyw Arii śpiewanej przez Divę z filmu "Piąty Element".
Przeanalizujmy teraz budowę ćwiczenia 1. Dźwięki dobrane są tak, aby podkreślały akord G7. W pierwszym takcie mamy kolejno: prymę, septymę, kwintę i tercję, a następnie wejście, w którym podkreślona jest tercja (IV próg) oraz kwinta (VII próg). Dwie pozostałe nuty znajdują się na słabej pozycji metrycznej pełniąc tu rolę dźwięków przejściowych. W drugim takcie na trzeciej ćwierćnucie mamy typowo bluesową zagrywkę: gliss z tercji małej (III próg) na tercję wielką (IV próg) oraz zejście z prymy (V próg) do septymy (III próg) z chromatycznym dźwiękiem przejściowym po drodze (IV próg). Ćwiczenie to zbudowane jest z pojedynczych dźwięków ułożonych na strunie G, ale ruch kostki jest nieco szerszy niż mogłoby się wydawać. Zamiast samej trzeciej struny kostka uderza jednocześnie w trzy struny, od czwartej do drugiej. Struny 4 i 2 trzeba umiejętnie wytłumić palcami lewej ręki tak, aby się nie odzywały. W rezultacie słychać tylko perkusyjny dźwięk uderzenia kostką, a brzmienie riffu jest trochę bardziej dynamiczne. Tempo tego przykładu to BPM=105. Podkład do samodzielnego ćwiczenia oznaczony jest numerem 1.
Spróbujmy nuta w nutę skopiować rytm z pierwszego ćwiczenia i na jego kanwie wymyślić jakiś inny riff, w zupełnie innej tonacji, podkładając pod niego nowe nuty. Ćwiczenie 2 to pierwsza zagrywka, która mi przyszła na myśl. Na stronie obok znajdują się nuty - ćwiczenie 2 zapisane zaraz pod ćwiczeniem 1. Kiedy porównamy wzrokowo pierwsze takty widać od razu, że został zachowany motyw rytmiczny, a zmieniły się tylko dźwięki. W taki właśnie sposób można czerpać inspirację z muzyki, której się słucha. Można wyłowić interesującą figurę, spróbować dodać do niej własne dźwięki, a później rozwinąć ją dalej. Zobaczmy jak zbudowane jest ćwiczenie 2. Na początku użyty został akord F9 (układ "x 8 7 8 8 x" - kwinta akordu jest pominięta jako mało ważny składnik). Następnie oktawowa "odbitka" na septymie małej oraz ozdobnik wykorzystujący gliss z dźwięku sąsiedniego na prymę akordu. Na trzecią ćwierćnutę w drugim takcie wchodzi krótka wstawka zbudowana z pentatoniki C-moll. Jest to melodyczny ekwiwalent akordu Cm7, po którym na czwartej ćwierćnucie ląduje akord Gb9. Akord ten jest substytutem trytonowym akordu C7 (wtrąconej dominanty akordu F7). W czwartym takcie tego riffu mamy wejście oktawami od C (kwinta) do F (pryma) po dźwiękach skali F miksolidyjskiej (F G A Bb C D Eb) z dodanym dźwiękiem "E", który pełni tutaj rolę przejściową. Jest to typowy zwrot, który w funkowym zespole mogłaby zagrać sekcja instrumentów dętych. Tempo tego przykładu to BPM=116. Podkład do samodzielnego ćwiczenia oznaczony jest numerem 2.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}