Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz #126 - Gerry Mulligan

Jazz #126 - Gerry Mulligan

"Jazz"

Piotr Lemański

To jeden z najlepszych w historii jazzu saksofonistów barytonowych, genialny aranżer współpracujący z Davisem, a także twórca słynnego kwartetu grającego bez jakiegokolwiek instrumentu harmonicznego.

W 1953 roku Mulligan stworzył zespół wykonujący, rzec by można, wzorową kameralną muzykę jazzową. Zrezygnował z fortepianu, zaznaczając harmonię biegiem jednej tylko kontrabasowej linii i prowadząc ponad nią linie swojego saksofonu barytonowego i trąbki Cheta Bakera. Skoro tylko drugi instrument zaczynał improwizować, Mulligan - w sposób, który można określić tylko jako "pracowity", wtórował mu kontrapunktującymi melodiami lub riffami. Również większość tematów została opracowana w podobny sposób. Chyba najbardziej znaną, zawierającą wszystkie tak charakterystyczne cechy mulliganowskiego kwartetu jest właśnie kompozycja "Line for Lyons" pochodząca z pierwszej nagranej w 1953 roku płyty.

Prezentowany dzisiaj utwór jest jakby zaprzeczeniem wszystkiego o czym mówiliśmy dotychczas, jeśli chodzi o opracowywanie standardów. W partii gitary nie ma tu ani jednego akordu. Cała harmonia utworu opiera się na trzech punktach: pierwszy - to linia melodyczna, drugi - to przejrzyście grający kontrabas, trzeci - to kontrapunkt tworzony przez drugi instrument melodyczny. Traktujemy więc dzisiaj naszą gitarę jako instrument melodyczny i to dwukrotnie. W kwartecie Mulligana mieliśmy dwa różne instrumenty np. saksofon barytonowy i trąbkę. Pozwalało to lepiej śledzić polifoniczne traktowanie zarówno tematu jak i partii improwizowanych. W dzisiejszym workshopie zarówno pierwszy jak i drugi głos zagrany został na tym samym instrumencie. Dla lepszego więc rozróżnienia poszczególnych głosów, przesunąłem je w panoramie: jeden na lewo drugi na prawo. Przypatrzmy się zapisowi nutowemu.

Do zrozumienia zależności między harmonią a melodią niezbędna jest oczywiście elementarna wiedza o składnikach poszczególnych akordów. Niestety, często, a nawet za często, spotykam się z sytuacją, że gdy proszę o wymienienie składników skali czy akordu, uczeń najpierw gra na gitarze, a potem patrząc na swoje palce zaczyna powoli wymieniać dźwięki. Jeśli więc marzy się wam kariera muzyczna, to uczcie się, powtarzam, uczcie nazw dźwięków. Wymieniajcie z pamięci składniki skal, akordów, a dopiero potem grajcie na gitarze. Umysł musi być szybki, swobodny i o jeden metr przed palcami. W przeciwnym wypadku zostaniecie co najwyżej gitarzystami - rzemieślnikami, których muzyką będą rządzić palce lewej ręki!

Wracając do nut - linia melodyczna tematu oparta jest w znacznej części na dźwiękach akordowych. W pierwszym takcie zaczynamy od pasażu G dur, potem na "3" pojawia się septyma F, a fraza kończy się na dźwięku Eb, który jest tercją w akordzie Cm7. Drugi takt kończy się dźwiękami F i Eb, czyli prymą i septymą w F7. W trzecim takcie melodia oparta jest na dźwiękach D - tercji w Bm7 i przechodzi potem przez prymę i septymę E7. Takt czwarty to kolejne dźwięki akordowe: tercja Am7 czyli C, staje się za chwilę septymą małą w D7. Podobnie jest w trzech pozostałych taktach cz. A - melodia opiera się bądź na tercji, bądź na septymie kolejnych akordów.

Popatrzmy teraz jak wygląda zapisana w drugim głosie linia kontrapunktu. Zaczyna się od zagranego w przeciwnym kierunku niż główna melodia, pasażu G dur. Potem, gdy w pierwszym głosie pojawia się septyma F, w drugim głosie mamy nonę małą Ab, co daje nam w konsekwencji akord G7/b9. W drugim zaś takcie następuje dopełnienie harmonii poprzez chromatyczne dojście do tercji w F7, czyli dźwięku A, w czasie gdy główna melodia, to stojąca półnuta Eb. Powstaje więc w konsekwencji tryton Eb-A, a w basie mamy prymę akordu - F. Nic dodać, nic ująć: F7 w najczystszej postaci: F-A-Eb. W kolejnych taktach części A, drugi głos opiera również się na dźwiękach akordowych, co w konsekwencji daje nam przez cały czas przejrzystą harmonię. Co ciekawe, możemy zagrać temat bez basu (co niejednokrotnie Mulligan na koncertach czynił), a harmonia utworu realizowana tylko w dwugłosie nadal będzie bardzo przejrzyście eksponowana.

Na zasadzie kontrastu zaaranżowana została cz B. utworu. Ponieważ poszczególne frazy głównej melodii kończą się całą nutą, drugi głos oprócz dookreślania harmonii tworzy dopełnienie melodyczne tematu poprzez ćwierćnutowe triole prowadzące do kolejnego dźwięku akordowego. Utwór posiada klasyczną 32 taktową formę A A B A. Jednak z powodów ograniczenia zapisu do jednej strony, zapis nutowy zredukowałem do 18 taktów. Gramy więc: A1 (pierwsza wolta), A2 (druga wolta), część B i A3 (druga wolta - pierwszy takt). Mulligan wielokrotnie kończył utwór grając dwa ostatnie takty w unisonie (takt szósty i dźwięk G z drugiej wolty), możecie więc grać zakończenie na dwa sposoby.

Jak zwykle zachęcam was do w miarę perfekcyjnego opanowania obydwu głosów i nagrania ich bądź na bazie podkładu, bądź z samym metronomem. Nic tak nie rozwija umiejętności jak wyćwiczenie jakiejś partii instrumentalnej do poziomu "nagraniowego". Niejednokrotnie wydaje nam się, że już opanowaliśmy temat, czy zaaranżowany fragment utworu, a dopiero nagranie, choćby na zwykłego loopera, potrafi boleśnie zweryfikować nasze samozadowolenie.

Oprócz nagrania demo z przesuniętymi w panoramie partiami gitary macie więc do dyspozycji wersję z nagranym drugim głosem,

PRZYKŁAD GŁOS 2

z pierwszym głosem,

PRZYKŁAD GŁOS 1

a także sam podkład.

PODKŁAD

Żeby dobrze wejść w klimat tej muzyki polecam kilkakrotnie przesłuchać płytę "Gerry Mulligan Quartet" z Chetem Bakerem na trąbce, ewentualnie późniejsze nagrania z Paulem Desmondem na saksofonie altowym. Mam nadzieję, że będzie to dla was przepiękna lekcja na temat: jak realizować harmonię podczas jazzowej improwizacji.