Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Warsztat / Lekcje / Metal #134 - Szesnastkowo na dwóch strunach

Metal #134 - Szesnastkowo na dwóch strunach

"Metal"

Sławomir Sobczak

W tym odcinku warsztatów metalowych poćwiczymy grę gęstych faktur dźwiękowych, przy czym postaramy się wykorzystać do tego celu nie jedną, a dwie struny.

Gra szybkich przebiegów rytmicznych na jednej strunie znacząco różni się od pracy z wykorzystaniem dwóch strun. W tym drugim przypadku poziom trudności wyraźnie wzrasta, ponieważ prawa ręka musi sprawnie przechodzić pomiędzy strunami, nie wypadając przy tym z rytmu. Każdy riff jest inny i wymaga odmiennego podejścia, dlatego niektóre motywy są bardzo trudne do zagrania (w danym tempie), a inne przychodzą z łatwością. W tym miesiącu skupię się na prostszych riffach, które nie wymagają zbytniej gimnastyki podczas gry. Mimo to warto podejść do nich poważnie, ponieważ dzięki temu z większą łatwością opanujemy trudniejsze zagrywki.

Czym różni się stopień trudności riffów granych na dwóch strunach? To zależy od konkretnej sytuacji, jednak można wskazać jedną podstawową kwestię, od której zależy to, czy dana zagrywka będzie łatwa do wykonania czy też sprawi duże trudności. Chodzi tu o kierunek kostkowania, jaki wypada przy zmianie struny. Jeśli kostkujemy naprzemiennie i na strunie pierwszej (np. E6) gramy trzy szesnastki, a zaraz potem przechodzimy na kolejną strunę (w tym przypadku A5), to musimy zaatakować ją z dołu do góry. Choć jest to oczywiście wykonalne, to jednak wymaga od nas większej wprawy i z tego względu może sprawić nam pewne trudności.

Tak jak już wspomniałem, w tym miesiącu zajmiemy się dosyć łatwymi riffami, co oznacza, że po przechodzeniu na kolejne struny zawsze będziemy kostkować z góry na dół, co znacznie ułatwi nam zadanie. Wynika to z ilości dźwięków przypadających na każdą ze strun - zawsze jest to liczba parzysta.

Przykład 1 to motyw w tonacji Fis-moll, przy czym mamy w nim charakterystyczną dla metalu sekundę małą (G) pochodzącą ze skali frygijskiej. Ten molowy modes ma bardzo ciekawe, mroczne i tajemnicze brzmienie, dlatego często wykorzystuję go w przykładach zamieszczanych w ramach tych warsztatów. Jak widzicie na następnej stronie z zapisem nutowym, wszystkie dźwięki w omawianym ćwiczeniu to szesnastki. Poza tym każda z nut występuje jako para, co sugeruje, że przy przechodzeniu na kolejne struny nie pojawią się problemy z synchronizacją rąk.

Riff rozpoczynamy od seksty D, a następnie przechodzimy na prymę Fis, która stanowi w tym riffie typowy dźwięk pedałowy stanowiący jednocześnie punkt odniesienia dla pozostałych nut. Cały czas kostkujemy naprzemiennie, zwracając baczną uwagę na to, aby każdy dźwięk był precyzyjnie osadzony w rytmie. Chociaż zagrywka wymaga tłumienia wszystkich wchodzących w jej skład dźwięków, to możecie pokusić się o wybiórcze tłumienie wybranych dźwięków - na przykład tylko tych granych na strunie E6 (czyli jedynie Fis i G). Takty 3 i 4 wymagają zastosowania dosyć szerokiego rozstawu palców, ponieważ musimy zagrać zarówno dźwięk G na progu 3 struny E6, jak i D oraz E na kolejno 5 i 7 progu struny A5. Nie powinno być to jednak problemem, ponieważ przechodząc w górę gryfu, nie musimy pozostawiać palca wskazującego na progu 3.



Przykład 2 składa się z dwóch części, z których pierwsza obejmuje szesnastkowy pochód rozciągający się na przestrzeni taktów 1 i 2, natomiast druga - wolniejsze motywy w taktach 3 i 4. Pierwsza część ćwiczenia zakłada intensywne kostkowanie naprzemienne w tempie 160 BPM, a więc nieco szybciej niż w poprzednim przykładzie. W tym przypadku gramy za każdym razem po dwa dźwięki na jednej strunie, a następnie przechodzimy na kolejną strunę. W ten sposób mamy leżące naprzemiennie dźwięki grane raz na strunie A5 (od niej zaczynamy), a raz na strunie E6. Pod względem opalcowania riff nie sprawia trudności, ponieważ stosujemy tu najbardziej intuicyjny schemat, czyli: za próg 5 odpowiada palec wskazujący, za próg 6 - palec środkowy, natomiast na progu 7 stawiamy zawsze palec serdeczny.

W takcie 1 mamy jedynie dźwięki na progach 5 i 7, natomiast w takcie 2 musimy umieścić palec środkowy na progu 6 struny E6. Cały czas pamiętamy o tym, aby po każdej nucie lekko oderwać palec od strun, aby nie dopuścić do ich wybrzmiewania. Grając dźwięk E na pustej strunie E6, musimy nieco mocniej wytłumić struny przy przejściu na strunę A5 lub nawet delikatnie dotknąć struny E6 nieużywanym palcem. Na przykład można wykorzystać do tego palec wskazujący, ponieważ jest on niewykorzystywany w momencie gry dźwięku E na strunie A5 (palcem serdecznym). Końcowa część riffu składa się z prostych fraz zbudowanych z ósemek. Jedynie druga połowa taktu 4 wymaga ponownego użycia szesnastek.



Przykład 3 to kolejna w tym miesiącu porcja gęsto upakowanych szesnastek, z których wszystkie tłumimy prawą dłonią ułożoną na mostku (P.M.). Rozpoczynamy od czterech dźwięków na pustej strunie E6, a następnie przechodzimy na pustą strunę A5, na której gramy dwie szesnastki. Frazę kończymy dwoma dźwiękami: B na progu 2 i C na progu 3 tej samej struny. W drugiej części taktu powtarzamy ten sam motyw, natomiast w kolejnym takcie przechodzimy wyżej: najpierw gramy motyw rozpoczynający się od dźwięku Fis na progu 2 struny E6, a kończący się dźwiękiem D na progu 5 struny A5, a następnie gramy frazę od dźwięku G na progu 3 struny E6, który kończy się na nucie E na progu 7 struny A5. Jak widzicie, jest to ciągle ta sama półtaktowa fraza, którą po prostu transponujemy. Warto przenieść tę zagrywkę w jeszcze wyższe pozycje na gryfie, aby ją lepiej przećwiczyć. Im wyżej gryfu, tym mniejsze odległości pomiędzy progami, dlatego warto zmienić miejsce, w jakim gramy frazę, aby opanować go dobrze niezależnie od pozycji.



Przykład 4 to tradycyjnie już porcja dźwięków podzielonych na dwie pulsacje: czwórkową oraz triolową. Takt 1 zawiera szesnastki, których zagranie nie powinno sprawić Wam kłopotów, ponieważ mieliście już okazję przećwiczyć podobne motywy, grając trzy poprzednie riffy. Takt 2 bazuje na tym samym materiale dźwiękowym, jednak zakłada wykorzystanie triol ósemkowych. Wszystkie dźwięki są tu tłumione prawą dłonią umieszczoną na mostku, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby pozwolić wybrzmieć dźwiękom umieszczonym na strunie A5.