Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz #136 - Pentatonika: podstawowe wprawki

Jazz #136 - Pentatonika: podstawowe wprawki

"Jazz"

Piotr Lemański

Nie ma chyba gitarzysty, który nie otarł by się o sprawę wykorzystania pentatonik w improwizacji. Temat ten jak bumerang powraca z reguły na każdych muzycznych warsztatach.

W zależności od muzycznej świadomości, dla bardziej zaawansowanych gitarzystów jest to kolejny sposób na poszerzenie języka muzycznej wypowiedzi, a dla początkujących - sposób na ogranie kilkoma dźwiękami większości akordów bez zagłębiania się w harmoniczne zawiłości.

Jak sama nazwa głosi, mamy do czynienia z pięcioma dźwiękami, czyli ze skalą pięciodźwiękową. Tak więc, poddaje się ona takim samym zasadom, jak każda skala siedmiostopniowa. Dotyczy to również ogrywania wprawek, czy progresji. W tym przypadku specyficzna budowa pentatoniki sprawia, że w odróżnieniu od skal siedmiostopniowych, zastosowanie takich samych schematów daje znacznie lepszy efekt, np. pojawiają się doskonale brzmiące przebiegi kwartowe.

Punktem wyjścia do wszelkich rozważań będzie dzisiaj powszechnie znana pentatonika molowa składająca się z następujących dźwięków: 1-3b-4-5-7b. Kolejny dźwięk jest już powtórzeniem pierwszego stopnia o oktawę wyżej. Jak widać po składnikach, termin "molowa" jest ściśle związany z budową skali ponieważ cztery z pięciu składników stanowią składniki czterodźwięku molowego: 1-3b-5-7b. Ponieważ tonacja molowa leży na szóstym stopniu paralelnej tonacji durowej (oddalonej oczywiście o tercję małą) to dla tonacji durowej będą to następujące składniki: 6-1-2-3-5. Tak więc np. dźwięki: A, C, D, E, G, możemy wykorzystać zarówno w tonacji A-moll jak i w C-dur.

Kolejnym bardzo ważnym spostrzeżeniem jest to, że na sześciostrunowej gitarze dźwięki te można zagrać wyjątkowo wygodnie i to w kilku pozycjach. Ten ostatni element chyba sprawił, że właśnie gitarzyści bardzo tę pięciostopniową skalę polubili. Oczywiście, sama znajomość pentatoniki jeszcze wszystkiego nie załatwia. Potrzebna jest jeszcze świadomość w jakich sytuacjach i przebiegach harmonicznych można z powodzeniem skalę tę stosować.

O tym zapewne w niedalekiej przyszłości porozmawiamy, dzisiaj natomiast zajmiemy sie praktyczną stroną zagadnienia, ponieważ nic nie brzmi bardziej banalnie niż ogrywanie pentatonik w najprostszy z możliwych sposobów, czyli "po sąsiadach" - w górę i w dół. Tak, jak w przypadku każdej siedmiostopniowej skali, musimy nauczyć się grać chociaż kilka podstawowych wprawek np. dźwięki naprzemiennie w obydwu kierunkach, oraz zwykłe "trójki" i "czwórki" (łączenie po trzy i cztery najbliższych dźwięków - zaczynając od kolejnych stopni skali). Ci z was, którzy w miarę systematycznie śledzą poszczególne workshopy, wiedzą zapewne o co chodzi, ponieważ temat tych najprostszych ćwiczeń technicznych był niejednokrotnie omawiany.

Po raz kolejny mogę tylko przypomnieć, że jak wykazuje praktyka, poruszamy się z reguły po tych ścieżkach, które sobie sami wydeptamy. Czyli że operujemy (szczególnie w szybszych tempach) przede wszystkim tym materiałem muzycznym jaki udało się nam porządnie na gryfie opanować. Przejdźmy do muzyki. Dzisiejsze ćwiczenia oparłem na pentatonice C-moll, co oznacza, że będziemy mieć do czynienia z dwoma bemolami: Eb i Bb.

Przykład 1. to właśnie najprostsza wprawka polegająca na graniu co drugiego dźwięku, zaczynając od kolejnych dźwięków skali. Całe ćwiczenie najpierw przez dwa takty wznosi się a następnie opada. Należy je dobrze na początek opanować, ponieważ dwa kolejne wykorzystują te same połączenia interwałowe, tyle, że w inny sposób.



Przykład 2. odwraca, jak widać, kierunek poszczególnych połączeń. Pomimo ruchu wznoszącego poszczególne dwudźwięki mają opadający kierunek.



Przykład 3. to jakby połączenie ćwiczenia pierwszego i drugiego. Pierwsza grupa ósemkowa ma kierunek wznoszący (ćw. 1.), druga opadający (ćw. 2.) trzecia wznoszący, czwarta opadający, itd. Przykład ten wymaga od nas większej koncentracji na grze prawej ręki, ponieważ, jak widać w zapisie tabulaturowym, w wielu miejscach gramy trzy następujące po sobie dźwięki na trzech kolejnych strunach.



Przykład 4. to tzw. "trójki" czyli trzy najbliższe dźwięki grane od kolejnych dźwięków pentatoniki. Dla bardziej wytrwałych mam dodatkowo do zaproponowania wariant odwrócony. Zamiast C-Eb-F gramy F-Eb-C, zamiast Eb-F-G, gramy G-F-Eb itd.



Podobnie możemy postąpić z ćwiczeniem z przykładu 5. Najpierw nauczymy się grać w miarę szybko i płynnie tak jak to zostało zapisane w przykładzie nutowym, a następnie odwracamy kolejność dźwięków w poszczególnych grupach szesnastkowych. W ten sposób możemy nauczyć się siedmiu różnych wprawek opartych na dźwiękach pentatoniki. Płynne i w miarę szybkie zagranie każdej z nich poprawi, po pierwsze, naszą ogólną technikę, a dowolnie łączone fragmenty poszczególnych ćwiczeń zdecydowanie wpłyną na całościowy obraz naszych opartych na pentatonikach improwizacji.

Jak zapewne zauważyliście, wszystkie ćwiczenia zapisane są w piątej pozycji, pomiędzy progami 5-8. Jak wspomniałem na wstępie, gitara jest szczególnie łaskawa dla konstrukcji dźwiękowych opartych na pentatonikach. Prezentowana dzisiaj pentatonika C-moll daje się jeszcze doskonale ogrywać bez jakichkolwiek przesunięć dłoni w pozycji trzeciej (progi 3-6), a także w pozycji ósmej (progi 8-11) i dziesiątej (progi 10-13). Tak więc, każdy z przedstawionych dzisiaj przykładów powinniśmy finalnie opanować we wszystkich czterech pozycjach. Jest więc co robić, a wydawało by się, że te pentatoniki to taka prosta sprawa.