Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Blues #9 - Bluesowe kadencje

Blues #9 - Bluesowe kadencje

"Blues"

Jarek Dobrzański

Dwa ostatnie takty bluesa to niezmiennie te, które sprawiają najwięcej problemów. Po tym, co grane jest właśnie w tym miejscu, możemy odróżnić tych, którzy dobrze opanowali bluesową formę, od tych, którzy się przez nią jedynie przesmykują.
Pewne charakterystyczne dla bluesowego stylu rozwiązania stosowane są częściej niż inne. Dzieje się tak dlatego, że kolejne pokolenia bluesmanów wciąż nawiązują do twórczości starszych mistrzów i utrwalają - z niewielkimi modyfikacjami - wypracowane przed laty wzorce. Kadencja ma rozdzielać poszczególne chorusy bluesa i wyraziście podkreślać zmiany akordów następujące w ostatnich taktach. Nawet jeżeli podstawa harmoniczna dla kadencji jest dość prosta, sama kadencja wprowadza dodatkowy ruch w harmonii najczęściej poprzez charakterystyczne półtonowe następstwa akordowe.

Zacznijmy od kanonu. Przykład 1 to bardzo typowa, stylowa zagrywka kadencyjna, tutaj w tonaci E. Chromatyczne zejście od kwinty, poprzez kwintę zmniejszoną do kwarty - to patent pojawiający się bardzo często w bluesowych kadencjach. To samo można powiedzieć o chromatycznym zejściu z septymy, poprzez sekstę na kwintę zwiększoną. Jak widać w przykładzie 1 - te dwa motywy melodyczne zostały zastosowane jednocześnie w formie schodzących dwudźwięków (tercji małych). W miejscu, gdzie w ostatnim takcie formy bluesa pada finalna dominanta (tutaj B7), akord ten grany jest po półtonowym zejściu ślizgiem z akordu C7.



Przykład 2 - tutaj zejście chromatyczne następuje sekstami, które grane są jako pojedyncze dźwięki. Pojawia się tu też nieco inny wariant finalnego rozwiązania C7 - B7.



Najczęściej własne zagrywki tworzymy, modyfikując to, co najbardziej podoba nam się w grze innych. Powiedzmy, że mamy zagrywki z przykładu 1 i 2 i chcemy na ich podstawie stworzyć jakiś nowy wariant. Jednym z efektów takiego myślenia może być zagrywka przedstawiona w przykładzie 3. Jak widać złożyliśmy wszystkie zejścia chromatyczne z dwóch poprzednich przykładów w jedno chromatyczne zejście akordów. Powstałe akordy najlepiej zinterpretować jako E7, Eb7 i D7 w układzie bez prymy (kwinta na strunie G, septyma na strunie B i tercja na strunie E). Zachęcam do tego, by poznane czy zasłyszane zagrywki przerabiać, modyfikować i łączyć z innymi, tworząc tym samym swój własny styl.



Przykład 4 to melodia grana w basie, która idealnie nadaje się do ogrania kadencji. Również ma ona chromatyczny charakter. Zwróćmy uwagę na dźwięk Eb, czyli septymę wielką, oraz B, czyli kwintę zmniejszoną. w tym kontekście pełnią one rolę dźwięków przejściowych. Nie zapominajmy o blue notes, do których podciągamy na tercji małej i septymie małej.



Weźmy za punkt wyjścia zagrywkę z przykładu 2 i zastosujmy ruch chromatyczny w przeciwnym kierunku (przykład 5). Zagrywkę kończymy takim przewrotem akordów C9 i B9, do którego wygodnie przejść z pozycji siódmej.



Teraz porwijmy się na coś mniej sztampowego. Zagrywka z przykładu 6 brzmi dość ciekawie i nowocześnie, ale jest to tylko wariacja na temat kadencji grywanych przez Roberta Johnsona.



Ciekawy pomysł na zagranie kadencji akordami i tym samym podkreślenie bazowej harmonii przedstawia przykład 7.



W kolejnych akordach część głosów przesuwa się w następstwie półtonowym, oddając charakterystyczną melodykę obowiązującą w bluesowych kadencjach.