Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz-rock #9 - Pasaże akordowe

Jazz-rock #9 - Pasaże akordowe

"Jazz-rock"

Robert Lewandowski

Jeśli dobrze zrozumieliśmy, na czym polega zasada tworzenia pasaży akordowych, nie powinno być problemów z zagraniem pasażu jakiegokolwiek akordu, który tylko przyjdzie nam do głowy - nie tylko trójdźwięku, ale także czterodźwięku septymowego, akordu nonowego lub undecymowego, trójdźwięku z dźwiękiem dodanym itd.

Z zasady tercjowości, która jest podstawową zasadą przy tworzeniu akordów i konstruowaniu na gryfie ich pasaży, wcale jednak nie wynika, że nie można zastosować dźwięku spoza szeregu tercjowego. Najprostszym przykładem akordu wykorzystującego taki dźwięk jest trójdźwięk durowy z dodaną sekstą, np. C6 czy G6. Zarówno w akordzie, jak i w jego pasażu, gramy podstawowy trójdźwięk oraz sekstę wielką, licząc od prymy. Przykładowo, dla akordu G6 będą to dźwięki: g, h, d oraz e (ten ostatni to właśnie seksta). Zwracam uwagę, że w akordzie molowym z dodaną sekstą (np. Gm6) seksta będzie również wielka (czyli taka sama, jak w akordzie durowym z sekstą), pomimo że w skali molowej naturalnej seksta jest mała (wielka jest za to w doryckiej). W przykładzie 1 pokazuję przykłady palcowania pasażu G6 w dwóch układach na gryfie (przy grze w dół palcowanie jest takie samo, jak przy grze w górę).



W przykładzie 2 pokazuję - bardzo często wykorzystywany w najprzeróżniejszych sytuacjach i stylach muzycznych - pasaż trójdźwięku molowego z dodaną sekundą. Dodana sekunda znajduje się oczywiście pomiędzy prymą a tercją akordu, co sprawia, że w tym momencie dostajemy fragment skali (jej trzy kolejne dźwięki). W momencie zmiany pozycji z V na X stajemy przed koniecznością dość niekorzystnego glissanda na tej strunie): gdybyśmy w górze kończyli pasaż na dźwięku d2 (X próg struny E1), należałoby go zagrać 4 palcem. Po osiągnięciu najwyższego dźwięku w tym przykładzie (tercji akordu - f2), wracamy do dźwięku początkowego, ale grając w IX i X pozycji (nie schodząc do pozycji V). W momencie zejścia na strunę H2 pojawia się kolejny problem z palcowaniem, który proponuję rozwiązać poprzez zastosowanie trzeciego palca po zagraniu pierwszym na tym samym progu. W ten sposób nauczymy się dwóch z trzech podstawowych układów tego pasażu (opartych na diagramach akordów typu Dm i Am). Z uwagi na jego dużą przydatność i częste stosowanie, proponowałbym we własnym zakresie opanować trzeci (najłatwiejszy zresztą) z podstawowych układów pasażu akordu molowego z dodaną sekundą (zaczyna on się od pierwszego palca na strunie D4 i opaty jest na diagramie akordu typu Dm).



Kolejny pasaż to pokazany w przykładzie pasażu akordu G7. Zwracam uwagę na fakt, że w pierwszym z podanych układów, w związku z koniecznością zmiany pozycji z II na III, można zastosować kilka wariantów palcowania (ja podaję tylko jeden z nich). W drugim układzie nie podaję pełnego opalcowania z uwagi na to, że jest ono bardzo proste.



W poprzednim odcinku (o pasażach trójdźwięków) pominąłem pasaż trójdźwięku zmniejszonego z powodu jego sporadycznego stosowania, zapowiadając pokazanie pasażu czterodźwięku septymowego zmniejszonego. A oto on: w przykładzie 4 pokazuję dwa podstawowe układy dla tego pasażu - proszę zwrócić uwagę, że w obu przypadkach elementarnym segmentem graficznym jest układ trzech dźwięków na kolejnych parach strun, przy czym w obu przypadkach elementarnym segmentem graficznym jest układ trzech dźwięków na kolejnych parach strun, tzn. na : E1 i H2, G3 i D4 oraz A5 i E6. Gdybyśmy grali układy akordu zmniejszonego od góry do dołu, to w pierwszym z nich palcowanie tego elementarnego segmentu wyglądałoby 4-1-3, a w drugim 2-4-1. Palcowanie to będzie identyczne na kolejnych parach strun, przy czym w obu przypadkach, grając na dolnej parze strun, należy zagrać tę figurę o jedną pozycję wyżej, co zresztą jest najtrudniejszym momentem przy wykonywaniu tych pasaży (pary na strunach wysokich i środkowych gramy w tej samej pozycji). W celu łatwiejszego zapamiętania pokazują pasaże najpierw w ruchu "z góry na dół", a potem "z dołu do góry". Oznaczyłem je umownie jako Ho7 i Abo7, ponieważ ich najniższe dźwięki to H i Ab, ale w rzeczywistości pasaże te mogą być traktowane jako Ho7, Abo7, Do7 lub Fo7. Wszystkie te akordy są równoważne enharmoncznie, to znaczy, zawierają te same dźwięki (mówiąc w pewnym przybliżeniu, gdyż teoretycznie nie wszystkie nazwy tych dźwięków są identyczne) podobnie ich pasaże, a o nazwie decyduje dźwięk basowy (niekoniecznie najniższy, aktualnie grany składnik pasażu).



W przykładzie 5 pokazuję pasaż akordu durowego z septymą wielką i noną wielką. Ponieważ wykracza on poza interwał jednej oktawy, pojawia się dylemat, jak grać go w okolicach oktawy (grać oktawę pomiędzy septymą a noną, czy nie) i jak przejść wyżej, gdy chcemy zagrać go np. przez dwie oktawy.



Osobiście proponuję nie grać oktawy (w szeregu tercjowym po septymie następuje nona, a nie oktawa i dopiero potem nona), a przed przejściem wyżej oktawy wrócić z nony na septymę, co spowoduje bardziej korzystne przejście na wyższą prymę od dołu (a nie od góry). Pasaż ten zagrałem nieco szybciej niż poprzednie, dlatego podczas grania jego wyższej oktawy zastosowałem znacznie szybsze w takich sytuacjach kostkowanie typu sweeppicking (kompletne oznaczenie kostkowania zapisałem pod nutami). Powodzenia!