Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Akustyk #34 - Flażolety Kaskadowe

piotr slapa

Akustyk #34 - Flażolety Kaskadowe

"Akustyk"

Piotr Słapa

W tym miesiącu omówimy jedną z najbardziej efektownych technik fingerstyle, a mianowicie: harfowy sposób grania na gitarze.

Ten odcinek warsztatów proponuję rozpocząć od przesłuchania przykładów. Przyznacie, że technika flażoletów kaskadowych robi wrażenie. Trudno określić, kiedy po raz pierwszy zaczęto grać w ten sposób, ale na pewno największy wpływ na jej rozwój mieli Lenny Breau oraz Chet Atkins. Obecnie niekwestionowanym mistrzem flażoletów jest Tommy Emmanuel. Polecam sięgnąć do takich nagrań, jak "Michelle" czy "Somewhere Over The Rainbow". Zacznijmy od wyjaśnienia, w jaki sposób powstaje ta iluzja harfy. Taki efekt uzyskamy, jeśli połączymy sztuczne lub naturalne flażolety z dźwiękami wydobywanymi w sposób standardowy. Oczywiście połączenie to nie jest przypadkowe i dźwięki muszą być zagrane w odpowiedniej kolejności, ale o tym opowiem za chwilę.

 

 

Przykład 1 pomoże zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Do wykonania tego ćwiczenia potrzebujemy tylko prawej ręki, a lewa będzie nieaktywna. Zerknijcie na zapis nutowy i tabulaturę. Flażolet został oznaczony literką "h" oraz "diamencikiem". Nietrudno zauważyć, że występuje tutaj pewien schemat - jeśli poruszamy się w dół (od struny basowej E do wiolinowej E), to w pierwszej kolejności gramy flażolet na strunie E, a następnie strunę G bez flażoletu. Później gramy flażolet na strunie A oraz strunę B bez flażoletu. Na końcu wydobywamy flażolet na strunie D oraz uderzamy strunę wiolinową E bez flażoletu. Sytuacja wygląda trochę inaczej, kiedy poruszamy się do góry (od struny wiolinowej E do basowej E). Zaczynamy od flażoletu na strunie G oraz struny wiolinowej E bez flażoletu. Następnie gramy flażolet na strunie D i strunę B bez flażoletu. W dalszej kolejności jest flażolet na strunie A oraz struna G bez flażoletu. Na końcu wydobywamy flażolet na strunie E oraz uderzamy strunę D bez flażoletu. Bardzo ważne jest pamiętanie o tych zależnościach, ponieważ schemat ogrywania strun zawsze będzie ten sam.

Podsumowując: w dół (E-G, A-B, D-E), w górę (G-E, D-B, A-G, E-D).

Omówię teraz najważniejszą sprawę, czyli to, w jaki sposób wydobyć flażolet. Możemy to zrobić na trzy sposoby: thumbpickiem, gołym kciukiem lub kostką.

Thumbpick. W pierwszym kroku musimy się zastanowić, w którym miejscu chcemy wydobyć flażolet. Załóżmy, że chodzi nam o 12 próg struny basowej E. Ustawcie palec wskazujący prawej ręki nad prążkiem znajdującym się na 12 progu. Nie chodzi tutaj o przyciskanie, lecz lekkie przyłożenie. W czasie, gdy palec wskazujący dotyka prążka, uderzamy thumbpickiem w strunę. Jeśli wszystko dobrze wykonaliście, to powinniście usłyszeć flażolet. Następnie uderzamy w strunę G, ale już bez flażoletu. W tym celu użyjemy palca serdecznego prawej ręki. Dalej postępujemy według schematu, czyli gramy struny A-B, D-E, G-E itd.

Goły kciuk. Sposób ten jest bardzo podobny do poprzedniego. Thumbpick ma plastikową lub metalową końcówkę, którą potrącamy strunę. W tym przypadku strunę uderzamy paznokciem lub opuszką palca.

Kostka. Teraz będzie trudno. Rola palca wskazującego jest taka sama jak w poprzednich wariantach - lekko dotyka prążka. Standardowo kostkę trzymamy pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Jednak tym razem musimy ją złapać kciukiem i palcem środkowym. Trudność nie polega na wydobyciu samego flażoletu, ale dźwięku po nim. Palce środkowy i serdeczny są w pewnym sensie związane ze sobą (wynika to z budowy dłoni). Ten drugi ruch na strunie bez flażoletu może być niewygodny.

 

Przykład 2 jest podobny do poprzedniego ćwiczenia.. Na początek złapcie poprzeczkę barré na 5 progu. Zamiast flażoletów naturalnych zagramy sztuczne. W tym celu musimy odnaleźć ich miejsce na gryfie. Skierujcie wzrok o 12 progów w prawą stronę, czyli na 17 próg. Jeśli załapaliście, o co chodzi w poprzednim ćwiczeniu, to nie będzie tutaj większego problemu. Kolejność dźwięków oraz opalcowania pozostają bez zmian.

 

W przykładzie 3 połączymy flażolety kaskadowe z techniką pull-off i hammer-on. Miejsce, gdzie będziemy pracować, to 17 próg (tam występują flażolety). Elementy, na które trzeba zwrócić uwagę, to pierwsze trzy dźwięki. Ważne jest tutaj opalcowanie prawej ręki - będą to kolejno palce: kciuk, palec środkowy oraz serdeczny. Pull-off i hammer-on angażują mały palec lewej ręki. Zwróćcie uwagę na to, w jaki sposób te techniki łączą się z flażoletami. Najpierw wykonujemy hammer-on z 7 na 9 próg struny wiolinowej E, następnie wybrzmiewa flażolet na 7 progu struny G oraz gramy pull-off z 9 na 7 próg struny wiolinowej E. Ważne jest, aby flażolet zagrać bardzo czysto. Tylko wtedy uzyskamy ten magiczny efekt. Pozostałe opalcowania oraz kolejność grania struny jest taka sama jak w poprzednich ćwiczeniach.

 

W przykładzie 4 zaczyna się prawdziwa zabawa. Jest to intro utworu "Somewhere Over The Rainbow" w aranżacji Tommy’ego Emmanuela. Podejrzewam, że największym wyzwaniem będzie zachowanie płynności, precyzji oraz opalcowania lewej ręki. Ćwiczenie zaczynamy od złapania akordu F#m9. Tutaj może pojawić się mały problem, ponieważ środkowy palec musi chwycić aż 2 struny (!) - 9 próg na strunie basowej E oraz A. Po zaprzyjaźnieniu się z takim chwytem akordu jesteśmy gotowi na zagranie pierwszych flażoletów. Zagrywka rozpoczyna się od trzech flażoletów, kolejno na strunach: wiolinowej E, B oraz G. Przypominam, że akord łapiemy na 9 progu, a flażolety wydobywamy na progu 21. Kolejność grania dźwięków już znacie - nie ma tutaj nic nowego.

Teraz czas na kolejny akord. Znowu będzie mały problem z palcem środkowym, ponieważ ponownie łapie on 2 struny w tym samym czasie, czyli 8 próg na strunie basowej E oraz A. Pierwsze trzy dźwięki są bez flażoletu, gramy je w taki sam sposób jak początek przykładu 2, czyli kolejno: kciuk, palec środkowy oraz serdeczny. Problematyczne mogą być tutaj techniki hammer-on oraz pull-off na progach 8-10. Wykonujemy je małym palcem, a pozostałych używamy do trzymania akordu. Przejdźmy teraz do akordu Bm11. Łatwo zauważyć, że jest to w zasadzie powtórka z przykładu 2, choć z małym wyjątkiem. Ogrywając akord, nie wykonujemy za drugim razem hammer-on i pull-off - mały palec trzymamy na 9 progu struny wiolinowej E. Ostatni akord, którym się zajmiemy w tym miesiącu, jest bardzo interesujący. Występują tutaj flażolety naturalne oraz sztuczne. Zacznijmy od złapania palcem wskazującym poprzeczki barré na 6 progu struny D, G, B oraz wiolinowej E. Teraz musimy przycisnąć 7 próg na strunie G palcem środkowym, a małym - 9 próg na strunie wiolinowej E. Za drugim razem, kiedy wykonujemy hammer-on oraz pull-off na progach 6-7, wystarczy, że oderwiemy mały palec lewej ręki i użyjemy palca serdecznego. Oczywiście ważne jest, aby dokładnie odwzorować miejsce, gdzie występują flażolety sztuczne oraz naturalne. W przypadku tych ostatnich zagramy je na 19 progu struny basowej E oraz A.

Pamiętajcie, że w tej technice liczy się lekkość, płynność oraz precyzja.