Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz-rock #35 - Jesienna LIście

Jazz-rock #35 - Jesienna LIście

"Jazz-rock"

Robert Lewandowski

W długie deszczowe, jesienne wieczory warto usiąść z gitarą przy kominku lub w wygodnym fotelu, wyłączyć wszelkie urządzenia elektroniczne i spróbować swych sił w grze solowej.

Wielu gitarzystów ma zasadnicze problemy z zagraniem solo czegoś, co mogłoby być postrzegane jako kompletny utwór muzyczny. Dotyczy to przede wszystkim mniej i średnio zaawansowanych gitarzystów elektrycznych i po części akustycznych. Gitarzyści klasyczni, poruszając się po obszarach muzyki ściśle zapisanej w nutach, nie mają tego problemu, ale najczęściej ich gra nie wykracza poza wyuczone utwory, a zagranie czegoś "od siebie" to dla nich czysta abstrakcja. Z kolei dla gitarzysty elektrycznego problemem jest na ogół zagranie czegokolwiek innego niż riffy po akordach kwintowych, podziały akordowe czy luźne fragmenty zagrywek solowych. Będąc w zespole, czuje się on jak ryba w wodzie, jednak zostając sam na sam z gitarą, często widzi swą nieporadność. Prawdą jest, że specyfika gitary sprawia, iż zagranie czegokolwiek, co zawierałoby melodię, akordy i odrobinę rytmu, jest dużo trudniejsze niż np. dla pianisty, który ma do dyspozycji dwie ręce ułożone na klawiaturze. Jednakże sprawa nie jest aż tak beznadziejna - wystarczy po opanowaniu melodii spróbować dołożyć do niej harmonię i odpowiednio zrytmizować, a z tych skrawków nagle powstanie muzyka. Łatwo jednak powiedzieć, trudniej wykonać... Jak zabrać się do opracowywania swojego ulubionego utworu, tak aby słuchająca przypadkowo osoba była w stanie jeśli nie oniemieć z zachwytu, to przynajmniej go rozpoznać?

Każde dzieło muzyczne zawiera w sobie w różnych proporcjach kilka elementów, wśród których najważniejsze to melodia, harmonia i rytm. Połączenie tych trzech głównych czynników w jedną całość sprawia, że zamiast strzępków słyszymy utwór muzyczny, co pozwala nam delektować się jego wewnętrznym sensem i smakować niuanse wynikające z nie zawsze prostego i gładkiego połączenia melodii z akordami. Aby bez problemu poradzić sobie z solowym opracowaniem większości znanych sobie utworów na gitarę, wystarczy znać kilka prostych reguł i korzystać z nich.

Melodia często postrzegana jest jako najważniejszy element dzieła muzycznego, jednak na ogół znaczy ona niewiele bez harmonii, która stanowi równie ważny podkład i tło. Melodia jako najbardziej wyróżniający się i słyszalny element powinna znaleźć się w górnym głosie opracowania. Wiele utworów jest nagranych bądź zapisanych w nutach w oktawie małej (na gitarze znajduje się ona pomiędzy III progiem na strunie A5 a I progiem na strunie H2) - dlatego, aby mogły one zabrzmieć dobrze na gitarze, konieczna jest ich transpozycja o oktawę w górę, by tym samym większość materiału znalazła się w oktawie razkreślnej (a więc pomiędzy progiem I na strunie H2 a progiem VII na strunie E1). Po przeprowadzeniu zabiegu transpozycji możemy zaczynać dodawanie akordów do melodii. Bardzo przydatna lub wręcz niezbędna jest tu biegła znajomość układów akordowych na całym gryfie, ponieważ dźwięki melodii znajdą się często w wysokich pozycjach, tak więc chcąc do nich dodać akordy, musimy wiedzieć, jak ten akord wygląda w różnych układach palcowych na gryfie. Akord powinien być zagrany tam, gdzie następuje jego zmiana (najczęściej ma to miejsce na początku taktu i często w jego połowie). Gdy w momencie zmiany akordu występuje dźwięk melodii, należy zagrać ten dźwięk razem z akordem (jako najwyższy w akordzie). Dźwięk melodii może należeć do akordu lub nie. W pierwszym przypadku sprawa jest prosta - gramy akord w takim przewrocie, aby w najwyższym głosie znalazł się ten dźwięk. Natomiast gdy dźwięk melodii nie należy do akordu, można wyróżnić dwa przypadki: gdy należy do gamy, z której ten akord powstał - wtedy na ogół uda się go bez problemów dodać do akordu (do wyjątków należy kwarta czysta), oraz gdy nie należy - wtedy konieczna będzie alteracja jednego ze składników akordu.

Dość ważnym elementem w grze solowej są basy - na ogół w momencie zmiany akordu dobrze jest grać prymę w basie. Jeśli akord trwa przez dłuższy czas, dobrze jest rozważyć użycie na przemian basu podstawowego (prymy akordu) na zmianę z basem zastępczym (kwintą akordu), choć nie zawsze takie rozwiązanie brzmi dobrze, tak więc trzeba to po prostu sprawdzić.

 

W tym warsztacie prezentuję jeden tylko przykład, który jest moim własnym opracowaniem znanego standardu "Autumn Leaves". Jest ono bardzo proste, wręcz elementarne, i nie ma żadnych aspiracji artystycznych - po prostu jest to prawie najprostsze możliwe połączenie melodii z akordami, jakie w przypadku tego utworu może mieć miejsce. Jako źródło posłużyła mi prymka utworu zapisana w Real Book I (zapis prymki można znaleźć w pliku graficznym na płycie). Utwór rozpoczyna się przedtaktem (bez akordów), po którym następują kolejne frazy wypełniające część A. Tam, gdzie występują dłuższe nuty, dla urozmaicenia i wypełnienia grałem dwa przewroty tego samego akordu (Am7, Gmaj7, F#m7-5). Jeśli zmianie akordu nie towarzyszył dźwięk melodii, akord ten grałem nieco ciszej i w możliwie niskim przewrocie, aby górny głos tego akordu nie był postrzegany jako dźwięk melodii. W obu woltach części A występuje dość długo akord Em, który urozmaiciłem dodaniem septym poruszających się półtonami. W części B temat staje się nieco bardziej urozmaicony, co skłoniło mnie do zastosowania kilku innych rozwiązań, jak np. zagranie akordu D9 (bez tercji) po skoku melodii o oktawę czy wprowadzenie akordu zmniejszonego jako substytutu akordu H7. W miejscu występowania akordu Gmaj 7 zagrałem zagrywkę na trzech akordach w różnych pozycjach (są to akordy: Gmaj7, G6/9 i znów Gmaj7). Schodzące akordy Em7-Eb7-Dm7-Db7 zmieniają się na stojącym dźwięku melodii h. Ponieważ przy zmianie akordu na gitarze dźwięk ten byłby ucinany, zastosowałem tu taką modyfikację tych akordów, aby każdy z nich zawierał dźwięk h. Proszę zauważyć, że w akordzie Em7 dźwięk ten jest kwintą (akord ten nie wymaga więc alteracji), w Eb7 - kwintą zwiększoną (trzeba alterować Eb7 do Eb7+5), w Dm7 - sekstą wielką (można bez problemu dodać dźwięk h do tego akordu), a w Db7 - septymą małą (akord nie wymaga alteracji bo h - a ściślej cb - jest jego septymą). W akordzie Cmaj7 mogłem dodać dźwięk a (seksta) do akordu, nie zmieniając jego charakteru i jednocześnie wzbogacając jego brzmienie (moim zdaniem jest to jeden z ładniej brzmiących pionów akordowych tego opracowania). W opracowaniu (głównie w części A) stosowałem dźwięki tłumione grane wskazującym palcem prawej ręki (najczęściej na strunie D4, czasem na G3), co wzbogaca nieco rytmikę. Ponieważ utwór "Autumn Leaves" na ogół wykonuje się w konwencji swingowej, również w moim wykonaniu zastosowałem podziały swingowe - dźwięki na "i" należy wykonywać nieco później niż wynikałoby to z zapisu klasycznego, a ściślej mówiąc - na ostatnią (trzecią) ósemkę w podziale triolowym. Powodzenia!

(Robert Lewandowski)