W tym odcinku warsztatów oderwiemy się na chwilę od tematów związanych z improwizacją. Do świąt Bożego Narodzenia pozostało jeszcze półtora miesiąca, ale tyle też czasu potrzeba, by nauczyć się utworu w całości granego przy pomocy techniki tappingu oburęcznego.
Harmonię (czyli akordy) w tym utworze ogrywam walkingiem. Przy okazji analizy tego utworu cofniemy się trochę w czasie do lekcji na temat walkingu sprzed roku. Jeśli nie pamiętacie już, o czym wtedy mówiliśmy, zachęcam - żeby powrócić do tych rozważań - do przejrzenia archiwum warsztatów zamieszczonego na stronie internetowej magazynu. Pisaliśmy kiedyś o progresji kwintowej i o walkingu w tej figurze harmonicznej. Niby ta kolęda nie ma nic wspólnego z progresją kwintową, ale jednak ma, i to sporo, zwłaszcza w części B. Pamiętacie trick z gamą molową naturalną, graną przez dwie oktawy dosłownie dźwięk po dźwięku, ogrywając całą progresję? Po prostu graliśmy walking - gamę, a progresja wypływała sama z tych dźwięków. Tu jest bardzo podobna sytuacja. Część B, zapisana w tonacji C-dur, jest ogrywana po prostu gamą C-dur, ale w taki sprytny sposób, że grając gamę w odpowiednim miejscu, trafiamy na toniki akordów harmonii. Czyli gramy: G, A, B | C, D, E | F, G, A | B, C, zwrot i powtarzamy te dźwięki. To 11 dźwięków ułożonych diatonicznie tak, że trafiają na prymy swoich akordów tam, gdzie one występują. Spójrzcie: G, A, B (G7) | C, D, E (Cmaj) | F (Fmaj), G, A (G7)| B,C (Cmaj). W ostatnim takcie dominanta jest nieco przedłużona (dźwięk B to tercja akordu dominantowego), by w końcu rozwiązać się na C.
Cały trick polega na tym, że słuchając tego utworu, w pierwszej chwili w ogóle nie mamy wrażenia, że w basie leci cały czas gama. Dopiero po analizie i dokładnym przysłuchaniu się usłyszymy tę zależność. To samo miało miejsce w przypadku progresji kwintowej ogrywanej gamą.
Obie melodie (walking to też rodzaj melodii) grane jednocześnie tworzą pewnego rodzaju polifonię, a pomiędzy nimi powstaje przestrzeń. Interwały, które uzyskujemy w trakcie grania melodii, potrafią wciągnąć słuchacza. Na przykład dwie pozornie proste rzeczy w taktach 5 i 6. Lewa ręka gra kolejne dźwięki gamy, a prawa powtarza dwie te same ćwierćnuty, ale za każdym razem uzyskamy pomiędzy partią lewej i prawej ręki inne interwały. W takcie piątym mamy sekstę małą i tryton (dość intrygujące współbrzmienia), a w takcie 6 w tym samym miejscu kwartę i tercję małą (brzmienia konsonansowe). Cała uroda walkingów i melodii polega na wyłapaniu takich niuansów w czasie słuchania, do czego Was zachęcam. To otwiera nowe drzwi w słyszeniu i rozumieniu muzyki, a tapping oburęczny może Wam w tym pomóc.
Jak już opanujecie manualnie w wolnym tempie utwór, możecie pokusić się o pewne ćwiczenie. Dość ciekawie brzmi przesunięcie akcentu w walkingu na 2. To też omawialiśmy przy okazji ćwiczeń z walkingu. Ta technika prowadzenia basu nie lubi akcentu na "raz", który po prostu "nie buja". Co prawda kolędy to zazwyczaj typowo polskie utwory i tam akcentowanie na "raz" nie razi tak bardzo, ale to jednak jest walking. Oznaczyłem nuty akcentowane kropkami. Ćwiczcie ten utwór powoli - zalecam tempo ok. 54BPM. Wtedy grane interwały (o czym pisałem) nabierają wyrazu, a to olbrzymia siła. Granie w tempie szybkim będzie groteską. Pilnujcie też synchro z metronomem i między partiami lewej oraz prawej ręki. Pilnujcie, by dźwięki walkingu trafiały w uderzenia metronomu. Już niedługo pokażę Wam, że można przesuwać beat, ale to nie w tym utworze. Zachęcam do wykorzystania tej kolędy w czasie spotkań świątecznych. Naprawdę warto. Powodzenia!
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}