Większość gitarzystów doskonale zna ćwiczenia chromatyczne, czyli popularne "pajączki". Czy jesteśmy na nie skazani?
I tak, i nie. Z jednej strony trudno nie docenić ich pozytywnego wpływu na rozwój techniki gry, jednak z drugiej - nie sposób udawać, że są to ćwiczenia inspirujące pod względem muzycznym. Najczęściej pojawiają się tam, gdzie kończy się melodia. Mimo to nie wszystko stracone, wystarczy tylko nieco wyobraźni, by stworzyć całkiem ciekawe riffy posiadające wszystkie walory warsztatowe rzeczonych pajączków. Jeśli nie lubicie mozolnych, nudnych i pozbawionych wartości muzycznej ćwiczeń polegających na starannym i powolnym układaniu na podstrunnicy kolejnych palców, to zamieńcie te wprawki na pełnowartościowe riffy. Sprawdźmy więc, co można stworzyć, bazując na zwykłych "pajączkach".
W tym miesiącu zapis nutowy wszystkich przykładów został uzupełniony o dokładne informacje na temat opalcowania. Kwestia ta jest o tyle istotna, że tym razem często posługujemy się dźwiękami oddalonymi od siebie o interwał półtonu, co niejako zmusza do wykorzystania wszystkich czterech palców lewej ręki biorących udział w grze. Co prawda w kilku przypadkach możliwe jest inne opalcowanie, jednak jeśli zależy nam na rozwinięciu niezależności ruchowej poszczególnych palców (w końcu to nadal "pajączki"...), to lepiej trzymajmy się zaproponowanego opalcowania. Wszystkie ćwiczenia rozpoczynają się od dźwięku f na 1 progu struny E6. Jest to wybór celowy, ponieważ początek gryfu to obszar, w którym najtrudniej wykonać omawiane ćwiczenia. Każdy z riffów można przetransponować o dowolną wartość, dzięki czemu odległości pomiędzy poszczególnymi dźwiękami ulegną skróceniu, a palce lewej ręki nie będą zmuszone do zbyt wytężonej pracy.
PRZYKŁAD 1 jest złożony z czterech taktów o identycznej budowie rytmicznej, a całość wymaga konsekwentnego tłumienia strun prawą ręką umieszczoną na mostku (P.M.). Ćwiartki pierwsza, druga i czwarta zawierają po dwie ósemki, natomiast na "3" gramy dwie szesnastki oraz ósemkę. To zagęszczenie pełni tu jedynie rolę urozmaicenia zagrywki, czyniąc ją nieco bardziej odległą od typowych ćwiczeń z rodziny pajęczaków. Rozpoczynamy od czterech ósemek granych na progu 1 struny E6 i opalcowanych zgodnie z zapisem nad nutami (1 - palec wskazujący). Trzy ostatnie dźwięki w takcie 1 wymagają użycia kolejno palców: środkowego (2), serdecznego (3) i małego (4). Trzymanie się tego opalcowania jest bardzo ważne - w końcu naszym zamierzeniem jest zachowanie korzyści płynących z wykonywania ćwiczeń chromatycznych. Niezależnie od tego, jak ciekawe riffy wymyślimy, dla porządku ustalmy, że tym razem nie będziemy zmieniać pozycji tam, gdzie to nie jest absolutnie konieczne. A skoro o zmianach pozycji mowa, to spójrzmy na takt 2. Jest to identycznie opalcowana zagrywka jak wcześniej, z tym że musimy tu przesunąć lewą rękę z pozycji I do II.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}