Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz #26- Standardy

Jazz #26- Standardy

"Jazz"

Piotr Lemański

Jak zapewne pamiętacie, miesiąc temu próbowaliśmy ogrywać akordy należące do tonacji oddalonych o jeden, dwa lub trzy znaki przykluczowe.

 


Jako że nigdy nie przepadałem za różnego rodzaju ćwiczeniami traktowanymi na zasadzie "sztuka dla sztuki", pomyślałem sobie, że tym razem spróbujemy poszperać w bibliotece standardów i wyszukać kilka najbardziej popularnych tematów, których harmonia byłaby związana z problemami poruszanymi
w poprzednim numerze "Gitarzysty". Napisałem "my", ale tak sobie myślę, że w zasadzie to Wy powinniście poszukać, ponieważ jeśli chodzi o mnie, to z racji np. wieku, czy też biorąc pod uwagę liczbę godzin spędzonych nad jazzowymi standardami, zdecydowaną większość odkryć oraz emocji związanych z analizą standardów mam już za sobą i najlepiej będzie, jak omówię najistotniejsze fragmenty z kilku znanych utworów, a wtedy Wy - zainspirowani i natchnieni do samodzielnej pracy - tłumnie ruszycie do analizy Waszych Real Booków. Na pierwszy ogień pójdzie zatem przepiękna ballada skomponowana przez Errola Gardnera - "Misty".

 

 

Najistotniejsze dla nas sprawy odbywają się w pierwszych 8 taktach i dlatego im poświęcimy naszą uwagę (przykład 1).
Popatrzmy na strukturę akordową (tonacja Eb-dur), w której akordy układają się następująco:

||: Ebmaj7 | Bbm7 Eb7 | Abmaj7 | Abm7 Db7 |
Ebmaj7 Cm7 | Fm7 Bb7 | Ebmaj7 | Fm7 Bb7 :||

Teraz potrzebna jest nam umiejętność porównywania tonacji pod względem ilości występujących bemoli lub krzyżyków. Pierwsze dwa takty dokładnie przypominają jedno z ćwiczeń z poprzedniego miesiąca: to modulacja do tonacji Ab-dur, czyli do subdominanty. W nowej tonacji mamy tylko jedną zmianę, jeśli chodzi o materiał dźwiękowy, a mianowicie: zamiast D gramy Db. Jest to tercja akordu Bbm7 występującego w drugim takcie. Idziemy dalej: takt 2 i 3 to II-V7-I w tonacji Ab-dur. Pomiędzy taktami 3 i 4 następuje kolejna modulacja. Tym razem do tonacji odległej od Ab-dur o sekundę wielką, czyli do Gb-dur, ponieważ Abm7 i Db7 to nic innego jak właśnie II-V7 w tonacji Gb-dur. W porównaniu do skali Ab jońskiej (4 bemole) dochodzą nam teraz jeszcze dwa nowe bemole, czyli Gb zamiast G i Cb zamiast C.

Teraz pora na powrót do domu, czyli do tonacji Eb-dur. Pomiędzy Gb-dur (przypominam, że Abm7 i Db7 to II-V7 w Gb-dur) i Eb-dur jest odległość tercji małej (ten problem również przerabialiśmy miesiąc temu), mamy zatem zmianę 3 dźwięków. Gb wędruje na G, Cb na C, a Db wędruje na D. Sytuacja się wyjaśnia. Powracamy na nasze ukochane Eb-dur z 3 bemolami, czyli: Eb, F, G, Ab, Bb, C, D, Eb. Następujące teraz 4 takty w porównaniu do poprzednich to, jak mawiają niektórzy: "piece of cake". Mamy teraz do czynienia tylko z różnymi stopniami w tonacji Eb-dur, czyli:

| I VI | II V | I | II V ||

Myślę, że nie ma o czym tutaj pisać, ponieważ wszystkie skale występujące w tych 4 taktach omówiłem już w poprzednich wydaniach "Gitarzysty".

Jak ćwiczyć, żeby dobrze wyćwiczyć? A jeszcze na dodatek szybko wyćwiczyć? Problemy występujące w tej 8-taktówce można wyodrębnić i posegregować w następujący sposób:
1. Bezbłędne poruszanie się po trzech tonacjach: Eb-dur, Ab-dur i Gb-dur.
2. W tonacji Eb-dur musimy opanować skale na I°, II° i VI°, czyli jońską, dorycką i eolską. Dotyczy to również znajomości dźwięków akordowych.
3. W tonacji Ab-dur wystarczy nam umiejętność ogrania skali jońskiej.
4. W tonacji Gb-dur musimy opanować skale dorycką i miksolidyjską, czyli II° i V° (no i oczywiście również dźwięki akordowe).

Teraz przechodzimy do ogrywania poszczególnych połączeń związanych z modulacjami:

1. || Ebmaj7 | Bbm7 || (takty 1-2)
2. || Abmaj7 | Abm7 || (takty 3-4)
3. || Db7 | Ebmaj7 || (takty 4-5)

 
 

Jak ćwiczyć tego typu połączenia, omawiałem w poprzednim odcinku, więc tylko przypomnę, że należy zerknąć do poprzedniego workshopu (przykład 1 wraz z komentarzem). No a teraz, kiedy wykonaliście już tę ciężką pracę, przychodzi czas na zbieranie plonów - możecie swobodnie (mam taką nadzieję)
kształtować długość frazy, a zmiany w materiale dźwiękowym nie stanowią już dla Was żadnego problemu. Zanim jednak podłączycie do wzmacniacza gitarę, zerknijcie na przykład 2. Melodię improwizacji starałem się poprowadzić tak, żeby użyć tych wszystkich dźwięków, które zmieniają się wraz ze zmianami akordów. Myślę, że ta 8-taktowa propozycja w jakimś stopniu oddaje sens tego, o czym w tym (a także zeszłym) miesiącu pisałem.

Przejdźmy teraz do innych tematów, w których kompozytorzy zastosowali omawiane dotychczas modulacje. Przeglądając te najpopularniejsze standardy, zauważyłem, że o wiele trudniej znaleźć utwór, w którym nie ma żadnej modulacji, niż taki, w którym to chociaż na chwilę, ale jednak, przechodzimy do innej tonacji. Nasuwa się więc wniosek: ażeby swobodnie poruszać się w repertuarze standardów jazzowych, trzeba jednak modulacje poćwiczyć. Czasami są to łatwiejsze połączenia (różnica 2-3 znaków chromatycznych), czasami niestety tonacje są bardziej odległe, ale - jak zauważyliście - spotykamy się regularnie co miesiąc, więc i ten problem postaram się w niedalekiej przyszłości rozwiązać. Tymczasem proponuję rzut oka na kilka znanych (mam nadzieję) piosenek, których ogrywanie nie powinno sprawiać Wam większych trudności.

 
 

Przykład 3 to kompozycja "How High The Moon". Prezentowany fragment tematu to dwie modulacje w dół do tonacji oddalonej o 2 znaki chromatyczne, czyli o sekundę wielką. Takt 1-2 to tonacja G-dur. Potem następuje II-V7-I w tonacji F-dur i II-V7 w Eb-dur. Biorąc pod uwagę fakt, że tempo nie jest szybkie, a zmiany harmoniczne nie są zbyt częste, to przypuszczam, że łatwo sobie z ogrywaniem tego utworu poradzicie, tym bardziej że w dalszej części nie ma żadnych niespodzianek.

 
 

Przykład 4 to "Green Dolphin Street" - temat już kiedyś przeze mnie prezentowany. Zapisany w nutach środkowy fragment utworu to modulacja z C-dur (tonacja utworu) do Eb-dur, czyli do tonacji odległej o 3 znaki chromatyczne. W obu tonacjach mamy taki sam schemat harmoniczny (II-V7-I) oraz taką samą melodię, tylko że raz zagraną w C-dur, a raz w Eb-dur. Podobnego zabiegu, jeśli chodzi o melodię, dokonano zresztą w poprzednim standardzie - tam również linia melodyczna przesuwa się wraz z harmonią. Piszę o tym nie bez powodu, bowiem kiedy będziemy rozmawiać o sposobach budowania improwizacji, to do tego tematu na pewno powrócimy.

 
 

Przykład 5 to "In A Mellow Tone" Duke’a Ellingtona. Harmonia przebiega tu według często stosowanego schematu, a mianowicie: II-V7-I w tonacji podstawowej Ab-dur (na II° zamiast Bbm7 mamy Bb7, więc zastosujemy do improwizacji skalę miksolidyjską), a potem następuje modulacja do tonacji subdominanty (czyli do Db-dur). Różnica 1 znaku w skali jest łatwa do opanowania, dlatego sądzę, że i tę piosenkę będziecie mogli wprowadzić do swojego repertuaru. Również ze względu na tempo, jak i niezbyt skomplikowaną w pozostałej części utworu harmonię, polecam ją do ćwiczenia. Myślę, że na razie to wystarczy, a zatem do przyszłego miesiąca!

(Piotr Lemański)