Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Solo #10 - Wstęp do improwizacji z zastosowaniem skal modalnych

Solo #10 - Wstęp do improwizacji z zastosowaniem skal modalnych

"Solo"

Radek Chwieralski

Tak jak pisałem ostatnio, znajomość systemu modalnego, czyli porządku siedmiu akordów oraz skal modalnych (zbudowanych na tych akordach) jest koniecznością, jeśli chcemy świadomie komponować, improwizować i grać na gitarze, nie używając przypadkowych dźwięków

Większość piosenek opiera się na powyższych zagadnieniach, choć zdarzają się czasem odstępstwa, np. używanie innych skal czy akordów spoza systemu modalnego. Są to jednak odrębne tematy, do których jeszcze wrócimy. Najważniejszą rzeczą jest odpowiedź na pytanie, jak zagrać do akordów, które gra nam kolega lub które słyszymy (w jakimś podkładzie, utworze), a także, jak dobrać odpowiednie akordy do kompozycji, która jest dopiero w zalążku. Trzeba tu rozumieć relację, jakie zachodzą pomiędzy akordami, żeby móc to rozwinąć, zaaranżować dalszą część utworu bądź zagrać ciekawe solo.

Sądzę, że większość z Was zna utwór "Knockin' On Heaven's Door". Refren tej piosenki do trzy akordy: G, D, C (wszystkie durowe). Zakładam, że macie już w pamięci kolejność rodzajów akordów na poszczególnych stopniach skali majorowej. Podaję jednak dla przypomnienia: I majorseptymowy (durowy); II mollseptymowy (molowy); III mollseptymowy (molowy); IV majorseptymowy (durowy); V dominantseptymowy (durowy); VI mollseptymowy (molowy); VII półzmniejszony (zmniejszony).

We wspomnianym refrenie utworu występują trzy akordy durowe, z czego dwa znajdują się tuż koło siebie, w odległości całego tonu, czyli sekundy wielkiej. Gdzie w systemie modalnym występuje taka relacja? Na IV i V stopniu. Przyporządkujmy to: IV stopień to akord C, V - D. Został jeszcze akord G, który we wspomnianym utworze Boba Dylana znajduje się kwartę czystą poniżej C. Cofnijmy się od C: akordowi C (znajdującemu się na IV stopniu) przyporządkowana byłaby skala lidyjska, bowiem taka właśnie na tym stopniu jest zbudowana. Na III stopniu byłby konsekwentnie akord Bm (dla przypomnienia, czytamy "ha-mol"), który wykorzystywałby skalę frygijska, na II - Am i w końcu, cofając się do stopnia I, dojdziemy do akordu G, o który nam chodzi. Zatem wszystko jest uporządkowane: G - I, D - V, C - IV. Wynika z tego, że akord G ogrywamy skalą G jońską, czyli gamą durową, akord D skalą miksolidyjską, a akord C - lidyjską.

Pierwszy kontakt z takim przyporządkowaniem piosenki do zależności wynikających z systemu modalnego, a dalej akordów i skal - może wydać się nieco skomplikowany, a nawet sztuczny, ale proszę uwierzyć, że na tym to właśnie wszystko polega, a odgadywanie owych zależności na bieżąco jest tylko kwestią wprawy i ćwiczeń, a co za tym idzie, czasu. Niech Was to jednak nie zniechęca. Na tym właśnie polegają np. wszelkie spotkania muzyczne typu "jam session". Jeden z uczestników zabawy proponuje frazę akordową. Natomiast reszta muzyków podchwytuje pomysł i wspólnie improwizuje, budując coś będącego namiastką utworu. Żeby zagrać solo do danej progresji nie wystarczy sam feeling i słuch (choć można bazować tylko na tym, co jednak nie zawsze kończy się graniem wyłącznie konsonansowych dźwięków). Niezbędna jest również świadomość i znajomość występujących praw i zasad harmonii. Aby swobodnie móc improwizować, nie wystarczy tylko znać skale modalne i system, na którym się opierają, ale trzeba przede wszystkim mieć całą tę wiedzę opanowaną na gryfie. Trzeba poświęcić czas na ćwiczenia i naukę topografii gryfu na bazie właśnie skal modalnych w kilku pozycjach (miejscach na gryfie). Nie miałoby sensu skakanie bez powodu z D miksolidyjskiej w X pozycji (zbudowanej na X progu na strunie E - basowej) na G jońską w pozycji III, chyba że miałoby to jakiś aspekt brzmieniowy, który też może nie być bez znaczenia. Jednakże swobodna umiejętność opalcowania gam i skal w różnych pozycjach pozwala na komfort grania i niweluje strach przed instrumentem lub przez zagraniem fałszywego dźwięku. Wiadomo, że na początku drogi, jaka prowadzi do świadomego wykorzystywania skal w improwizacji, trudno jest ogrywać akordy przyporządkowanymi do nich skalami. Dlatego też zacznijcie od ustalenia toniki utworu, co jest kwestią najistotniejszą. Tonika to akord toniczny - najważniejszy, główny we frazie, progresji akordów czy utworze. Jest ośrodkiem tonalnym względem innych, występujących w danym przykładzie muzycznym, akordów. Można również powiedzieć, że tonika jest akordem, który z powodzeniem nadaje się do tego, aby zakończyć piosenkę. Po znalezieniu toniki sprawdźcie jakie są jej relacje względem pozostałych akordów według systemu modalnego i określcie, jaką skalą należałoby ją ograć. Jeśli akordy należą do tej samej tonacji - czyli ich prymy do tej samej gamy - to skalę przyporządkowaną do toniki można z powodzeniem stosować w improwizacji na tle pozostałych, otaczających ja akordów.

W zapisie tabulatorowym oraz nutowym znajduje się opalcowanie skal modalnych, które przedstawiłem poglądowo już ostatnim razem, a także jedno z wielu możliwych ćwiczeń na ich rozegranie. Przykład ten opiera się na skali doryckiej, ale zgodnie z tą samą zasadą zagrajcie pozostałe sześć skal. W przykładach muzycznych w sierpniowym numerze "Gitarzysty" znalazły się m.in. podkłady, które możecie sobie zapętlić przy pomocy wielu dostępnych programów do odtwarzania bądź edycji dźwięku, aby ćwiczyć skale modalne (każdy z nich pasuje do konkretnej skali). Teraz zamieściłem również ćwiczenie, które znajduje się w zapisie nutowym i tabulatorowym, a także przykład ogrania jednej ze skal w formie krótkiej improwizacji oparty na skali doryckiej, którego bazę stanowi jeden z zamieszczonych miesiąc temu backing tracków. Podczas naszego następnego spotkania będziemy kontynuować - a w zasadzie rozwijać - wątek improwizacji przy pomocy skal modalnych i nie tylko.