Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Metal #11 - Weterani trashu

Metal #11 - Weterani trashu

"Metal"

Sławomir Sobczak

Zgodnie z obietnicą sprzed miesiąca, tym razem zajmiemy się riffami charakterystycznymi dla dokonań nieco już zapomnianych weteranów thrash (czy może nawet speed) metalu

Mam na myśli takie zespoły, jak Angel Dust, Vendetta czy Paradox. W ciągu ostatnich kilku lat metalowa scena muzyczna przyzwyczaiła nas do wbijających w fotel, ciężkich i monstrualnie podkręconych brzmień. Zdawało się, że czasy szybkich i bardziej technicznych odmian ciężkiej muzyki odeszły do przeszłości i nigdy nie powrócą. Tak się na szczęście nie stało, czego dowodem są obecni młodzi gniewni, zasilający szeregi kapel w stylu Trivium czy DragonForce. Warto jednak sięgnąć do źródeł i sprawdzić, jak to było w latach 80., kiedy kształtował się thrash metal. Dlaczego piszę o starszych kapelach, a do tego tych nieco mniej znanych, skoro na obecnej scenie metalowej jest w czym wybierać? Po części z sentymentu, a po części także z powodu niedoskonałego (w porównaniu z dzisiejszymi produkcjami) brzmienia tamtejszych nagrań. Wbrew pozorom jest to argument przemawiający na ich korzyść, ponieważ obecna doskonałość realizatorska i dostępność monstrualnych wręcz wzmacniaczy pozwala muzykom na niekończącą się zabawę z brzmieniem, która coraz częściej staje się sednem muzyki, a nie narzędziem jej kreowania. Ale dosyć tych pseudofilozoficznych wywodów...

Większość prezentowanych poniżej riffów nie jest wierną kopią oryginałów i nieco się od nich różni. Zachęcam Was do dalszego modyfikowania tych zagrywek i własnych eksperymentów! Na początek przyjrzymy się grupie Angel Dust, a szczególnie pierwszej płycie tej formacji, "Into The Dark Past", która pojawiła się w 1986 roku. W ówczesnej muzyce grupy Angel Dust znajdowało się mnóstwo energii, a gitarowe riffy były niebywale ekspresyjne.

Przykład 1 to riff zbudowany w oparciu o motywy z utworu "Gambler" z tegoż krążka. Najlepszy efekt uzyskamy poprzez silne staccato, powstałe przed odpowiednie kostkowanie (zgodnie z zapisem w nutach) i silny atak. Całość uzupełniają delikatne flażolety sztuczne, dzięki którym riff wydaje się być bardziej rozbudowany, niż jest w istocie. W dalszej części tego przykładu możemy sobie pozwolić na swobodniejsze kostkowanie, rezerwując solidne i rytmiczne atakowanie strun z góry na dół tylko na fragmenty, kiedy gramy dźwięki tłumione prawą ręką. Zresztą, zarywanie strun w możliwie najbardziej naturalny, swobodny sposób, stworzy dobry kontrast dla gęstszych podziałów. Pozostańmy jeszcze przy tym utworze i poznajmy kolejny ciekawy riff (Przykład 2), zagrany w niższych rejestrach. W celu zapewnienia sobie komfortu pracy związanego z wytłumieniem nieużywanych strun (co jest szczególnie ważne przy grze na pustych strunach), najprościej jest położyć palec, np. 1 (wskazujący), w okolicach pozycji 2 na pozostałych strunach. Choć w czasie wykonywania techniki legato nie powinniśmy tłumić strun, to proponuję Wam tu troszkę poeksperymentować i sprawdzić, jaki uzyskamy efekt przy silnym tłumieniu (czyli bez zmiany ułożenia prawej dłoni na mostku), a także z nieco delikatniejszym wykorzystaniem tej techniki.

 

 

Zespół Paradox to mistrzowie spójnej, nieco hermetycznej i perfekcyjnej technicznie gry, którą najlepiej - moim zdaniem - poznać od samego początku, czyli od płyty "Product Of Imagination" z 1987 roku. Najbardziej cieszy jednak to, że w aktualnych kompozycjach formacji (w 2000 roku, po jedenastu latach przerwy, pojawił się kolejny krążek zatytułowany "Collision Course") słychać ducha starszych nagrań. Energia w najczystszej postaci! Przykład 3 przedstawia riff pochodzący z kompozycji "Crusaders Revenge", którą znajdziemy na płycie "Heresy" z 1989 roku. Wspomniany kawałek wybrałem nieprzypadkowo, gdyż można go odsłuchać bezpośrednio na witrynie Myspace zespołu (patrz ramka). Generalnie ta płyta to gotowa szkoła gry na gitarze rytmicznej, z tym, że bez instruktora objaśniającego poszczególne techniki... A szkoda, bo jest tu co objaśniać.

 

Na koniec zapomniani herosi: grupa Vendetta. Muzycy z tej niemieckiej kapeli, podobnie zresztą jak pozostali bohaterowie tych warsztatów, mieli lekką rękę do tworzenia melodyjnych, a przy tym energetycznych kawałków. O sprawności technicznej gitarzystów nie wspomnę. O wielkim potencjale tych muzyków najlepiej przekonać się słuchając oryginalnych nagrań.
Przykład 4
został zbudowany w oparciu o kilka riffów z kompozycji "Brain Damage", pochodzącej z płyty o tym samym tytule. Na początek mamy przykład tłumienia jednocześnie prawą i lewą ręką, dającego przy tym mocno perkusyjny efekt. Zagrywka kończy się trzema flażoletami sztucznymi (choć są to bardziej półflażolety). Później pojawia się gęstsza faktura dźwiękowa, złożona z typowej dla heavy metalu figury rytmicznej. Pewną trudność może sprawić moment, w którym należy przejść ze struny E6 na A5. Powinniśmy to ćwiczyć powoli, nie dopuszczając przy tym do napięcia mięśni prawej ręki, co praktycznie uniemożliwiłoby grę. Kolejny problem związany z tym fragmentem to ryzyko powstania niepożądanych zakłóceń za sprawą wybrzmiewającej (chociażby minimalnie) struny E6. Z problemem tym można łatwo się uporać, przykładając palec 1 (wskazujący) lewej dłoni w momencie, kiedy palec 3 (serdeczny) trafia na 3 próg struny A5. Owszem, można by tu silniej tłumić struny prawą ręką, nie dopuszczając tym samym do przydźwięków, ale na tym straciłoby brzmienie, na którym w końcu nam zależy. Osoby zainteresowane ćwiczeniami rytmicznymi zapraszam do warsztatów Krzyśka Inglika, który znowu prowadzi rytmiczny fitness. A zatem, powodzenia!

Więcej informacji...

Dla zainteresowanych wspominanymi zespołami podaję adresy stron internetowych, na których można się dowiedzieć o nich czegoś więcej, a niekiedy posłuchać nagrań: Angel Dust (www.angel-dust.de), Paradox (www.paradox-bangers.de, www.myspace.com/paradoxbangers), Vendetta (www.vendetta-bande.de).