Nabranie orientacji i wprawy w szybkim odgadywaniu tonacji oraz ich zmian w następstwach harmonicznych jest podstawowym warunkiem, umożliwiającym doskonalenie umiejętności improwizatorskich
Jednak nie oszukujmy się - to dopiero początek długiej drogi w nauce improwizacji. Być może wśród tych, którzy czytali poprzedni odcinek workshopu, byli tacy, dla których uzmysłowienie sobie reguły rządzącej przyporządkowaniem progresjom akordowym właściwych skal było czymś w rodzaju olśnienia - nagle wszystko stało się jasne. Można zatem bez przeszkód śmigać po gryfie, grając skale dźwięk po dźwięku niczym wczesny di Meola, będąc jednocześnie pewnym, że wszystko będzie pasować. Jednak czy aby na pewno? Czy jeśli dla akordu C zagramy i przytrzymamy nieco dłużej gamowłaściwy przecież dźwięk f, to wszystko będzie OK? Czy zagranie i przytrzymanie w tej sytuacji dźwięk a da podobny rezultat? A co się stanie, jeśli zagramy dźwięk e albo g? Jak na tym prostym przykładzie widać, nie wszystkie dźwięki w równym stopniu pasują do aktualnie granego akordu, mimo iż całą progresję akordową ogrywamy tą samą, właściwą dla niej skalą. Aby mieć pewność, że dane dźwięki będą zawsze i bez żadnych zastrzeżeń pasować do danego akordu, należy zagrać pasaż, czyli składniki tego akordu.
Granie pasaży akordowych na pewnym etapie nauki improwizacji ma wiele zalet, do których zalicza się m.in. pewność, że wszystkie grane dźwięki będą doskonale pasować do harmonii. Najważniejszą korzyścią dla uczącego się jest uzmysłowienie sobie, a następnie zapamiętanie graficznych układów pasaży na gryfie, i to w dwóch wariantach - w odniesieniu do konkretnego układu (diagramu) skali oraz bez takiego odniesienia. Znajomość pasaży na gryfie umożliwia błyskawicznie stworzenie punktu wyjścia dla frazy, którą zamierzamy zagrać. Jeżeli zaś następujące po sobie akordy nie są związane ze sobą lub jeśli tej zależności nie potrafimy dostrzec, z pomocą przychodzi reguła: grając pasaż, na pewno nie zagrasz źle.
W przykładzie 1 zapisałem elementarne ćwiczenie (bo raczej trudno to nazwać solówką...) na użycie pasaży akordowych, konstruowanych na podstawie diagramów skal.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}