Rytm jest bowiem tym magicznym elementem, który pobudza wszystko wokół nas do życia. Jeśli dobrze się rozejrzeć, to rytm przenika cały znany nam świat. Planety krążą wokół Słońca w określonych interwałach czasowych, tworząc razem kosmiczny groove, a tu na Ziemi każdy z nas mówi i chodzi w określonym rytmie. Jest to element w muzyce kluczowy, bez którego nawet najbardziej kolorowe akordy tracą jakikolwiek sens. Dlatego właśnie zachęcam Was od dłuższego czasu do inspirowania własnej wyobraźni poprzez ciekawe loopy perkusyjne. Czasem wystarczy wsłuchać się w grę perkusisty i pomysły na riffy zaczynają latać nam wokół głowy jak motyle na wiosnę. Ten odcinek warsztatów poświęcimy innemu wymiarowi kreatywności - improwizacji. Zanim przejdziemy do tego tematu, spróbujmy wymyślić na rozgrzewkę jakiś riff do nowego podkładu perkusyjnego.
PRZYKŁAD 1 to riff oparty na progresji I7-IV7-V7. Cały pierwszy takt należy do akordu A7, a takt drugi dzielą między siebie po połowie akordy D7 i E7. W pierwszym takcie gram melodię (dość prostą, ale związana jest z nią pewna pigułka teoretyczna, o czym za chwilę), a w drugim - typowe funkowe bicie. Melodię do akordu A7 można zagrać praktycznie po czymkolwiek - można użyć wszystkich dźwięków ze skali chromatycznej, trzeba tylko wiedzieć, w jakiej kolejności. Jeśli chodzi o skale, to może to być zwykła skala miksolidyjska (A, B, C#, D, E, F#, G), dająca brzmienie country pentatonika durowa (A, B, C#, E, F#), równoznaczna z arpeggiem akordu nonowego pentatonika dominantowa (A, B, C#, E, G), antycypująca kolejną dominantę skala dorycka (A, B, C, D, E, F#, G) czy chociażby pentatonika molowa (A, C, D, E, G) lub bluesowa (A, C, D, Eb, E, G).
Można także wykorzystać dźwięki pentatoniki półzmniejszonej położonej na tercji wielkiej dominanty (czyli w przypadku A7 gramy pentatonikę C#m7b5: C#, E, F#, G, B). Jak to działa? Po prostu akord C#7b5 to górna część akordu A9: A, C#, E, G, B. Porównajcie nazwy dźwięków. Zgadza się? Dodana w pentatonice półzmniejszonej nutka F# będzie sekstą wielką naszej dominanty. A teraz najlepszy numer - tak jak na bluesowej dominancie dobrze brzmi pentatonika lub cała skala dorycka będąca w rzeczywistości wyprzedzeniem stopnia IV (skala dorycka A = skala miksolidyjska D), tak sprawdzi się w tym kontekście także pentatonika półzmniejszona opisująca ów stopnień IV. W naszym przypadku będzie to pentatonika F#m7b5 (F#, A, B, C, E) zagrana w tle akordu A7; brzmi to naprawdę bardzo rasowo, a co więcej - można zostać już na tej skali na subdominancie. Zachęcam do oderwania się na chwilkę od tego warsztatu i osłuchania się z tym, o czym właśnie przeczytaliście.
Przechodzimy zatem do głównego tematu warsztatów funky #52 - improwizacji. Wielu z Was pyta o wskazówki dotyczące ćwiczenia improwizacji. Rozmaite jej aspekty były już opisywane wielokrotnie przez moich redakcyjnych kolegów. Moim zdaniem największym problemem dla młodych gitarzystów, nawet jeśli już znają wszystkie możliwe skale, jest wymyślanie melodii w czasie rzeczywistym. Jeśli zatrzymacie się, żeby pomyśleć, to jest już za późno, by coś zagrać. Dlatego tym razem pogramy sobie ćwiczenie na refleks. Ćwiczenie to składa się z dwóch dwutaktowych okresów. W pierwszych dwóch taktach gramy riff, wsłuchując się w puls podkładu. Kolejne dwa takty to improwizacja. Cała sztuka polega na utrzymaniu ciągłości - nie wolno się zatrzymać lub stracić rachuby. Tak więc powtórzę jeszcze raz żelazną regułę: dwa takty podkładu - dwa takty improwizacji.
PRZYKŁAD 2 to ów riff, który będzie wypełniał pierwszy okres. W kolejnych przykładach rozpisałem kilka pierwszych fraz z mojej własnej sesji. Możecie je potraktować jako wprawki lub wykraść z nich kilka pomysłów, zanim sami rzucicie się na głęboką wodę.

PRZYKŁAD 3 to pierwsza fraza pojawiająca się w nagraniu (uwaga - w jednym pliku audio nagrane są wszystkie frazy). Dla tych, których to interesuje, krótka analiza. Użyte dźwięki to pentatonika A moll opisana obiegnikami i nutami przejściowymi. Zaczynamy od prymy A położonej na pierwszej strunie i przechodzimy do tercji małej (C) poprzez B pełniące funkcję nuty przejściowej. Zasada jest prosta: jeśli pomiędzy dwoma dźwiękami skali jest do wyboru więcej niż jeden dźwięk, wybieramy diatoniczny, czyli należący do skali. Kolejne dźwięki to obiegnik: G#, B, Bb, A. Zapamiętajcie sposób, w jaki obiegnik tego typu rozwiązuje się na nucie docelowej (A). Od dźwięku A przechodzimy do G przez G# (żadnej innej nuty pomiędzy nimi do wyboru nie ma). Kolejną nutą, do której dąży fraza, jest F#, czyli seksta wielka poprzedzona obiegnikiem wykorzystującym jej górną i dolną sekundę. W analogiczny sposób możecie przeanalizować resztę frazy. Końcówka taktu drugiego to przejście chromatyczne od C do A, ale każda nuta położona na trzeciej strunie ciągnie za sobą odbitkę na strunie czwartej w interwale tercji wielkiej.
PRZYKŁAD 4 to druga fraza w demonstracyjnej improwizacji. Tym razem opieramy się o skalę A całotonową (A, B, C#, D#, F, G), która dodaje alterowane interwały: b5 i #5. Takt drugi rozpoczyna się obiegnikiem opisującym kwintę akordu A7: Eb, F#, F, D#, E. Od nuty E wspinamy się poprzez diatoniczny dźwięk przejściowy F# do G, następnie przez G# do prymki A, a potem wracamy do kwinty, by się od niej odbić na prymę akordu A7. Spróbujcie zapamiętać, w jakiej kolejności grane są tutaj dźwięki, w których miejscach są dźwięki akordu i jak zostały opisane. To jest właśnie to, co napisałem na początku - można zagrać wszystkie nuty dostępne w całej skali chromatycznej, ale trzeba wiedzieć (słyszeć), w jakiej mają być kolejności, aby fraza miała sens.
PRZYKŁAD 5 przenosi nas w wyższe rejony gryfu. Mamy tu maksymalne zagęszczenie obiegników. Popatrzcie na pierwsze nuty - tak naprawdę chodzi tu o przejście od tercji wielkiej akordu A7 (C#) do jego kwinty czystej (E). Można by było przejść najkrótszą drogą poprzez diatoniczną nutę przejściową - D. Zamiast tego wchodzimy na Eb, które staje się pierwszą nutą obiegnika. Notabene, taki sam obiegnik zagrany został na początku taktu drugiego w przykładzie 4. Kiedy dojdziemy wreszcie do E, przechodzimy poprzez F# do G. Jest to sytuacja analogiczna do początku przykładu 3, z tym że tam przechodziliśmy od prymy (A) do tercji (C). Kolejne nuty to przejście po dźwiękach chromatycznych w dół, gdzie każdy z nich opisany jest swoją własną pętelką. Na początku taktu drugiego wspinamy się do tercji wielkiej akordu A7 (C#). Resztę zależności możecie już przeanalizować sami.
Po ograniu przykładów spróbujcie własnych sił, grając dwa takty podkładu i dwa takty improwizacji. Pamiętajcie, że priorytetem jest tu utrzymanie formy i płynność rytmiczna, a nie aptekarska dokładność trzymania się skal czy harmonii. To jest teraz element drugorzędny. Tak więc odłóżcie pismo, włączcie podkład (zamieszczony poniżej), zamknijcie oczy i zobaczcie, co przyniesie Wam wyobraźnia.
PODKŁAD:
Powodzenia!