Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz Rock #15 - Łączenie melodii z akordami

Jazz Rock #15 - Łączenie melodii z akordami

"Jazz-rock"

Robert Lewandowski

Gitarzystom zdarza się niekiedy spoglądać zazdrośnie na pianistów, którzy - mając do dyspozycji dwie, niezależne ręce - są w stanie bez żadnego problemu grać utwory z prymek lub z głowy, wykonując temat prawą ręką, a akompaniując sobie lewą

W przypadku gitary kwestia wykonania całości tematu, tzn. melodii oraz akordów, przedstawia się nieco trudniej. Dla wielu gitarzystów jest to zadanie przekraczające ich możliwości i często kończy się tym, że gra dwóch gitarzystów: jeden melodię, a drugi akordy. Stąd zapewne wzięły się - dziś już brzmiące archaicznie - określenia: gitara prowadząca (grająca melodię) i gitara rytmiczna (grająca akordy). Czy jednak ich archaiczność wynika z tego, że niegdyś gitarzyści mieli o wiele niższe kwalifikacje, a obecnie jest pod tym względem znacznie lepiej? To oczywiście nieprawda. Przecież w epoce rozkwitu składów typu: trzy gitary (w tym jedna basowa) i perkusja - tacy gitarzyści, jak Joe Pass czy Jim Hall bez problemu radzili sobie ze skomplikowanymi nieraz (harmonicznie i melodycznie) tematami, wykonując je solo, a więc bez drugiej gitary. Z kolei nawet dziś połączenie obu połówek utworu (melodii i akordów) przekracza możliwości (nie tyle techniczne, co mentalne) wielu gitarzystów. Czy jednak takie połączenie tych dwóch elementów w grze na gitarze - to sprawa aż tak trudna?

Jak wiadomo, elementami dzieła muzycznego są: melodia, harmonia, rytm, dynamika, agogika (zmiany tempa), budowa formalna oraz wykonanie. Spośród nich wiodącą rolę mają trzy pierwsze i próbą połączenia tych właśnie elementów zajmiemy się w tym odcinku workshopu. Jako przykład posłuży nam jeden z najbardziej znanych standardów jazzowych, "All The Things You Are". Wybrałem ten właśnie temat dlatego, że dość łatwo udaje się go zagrać na gitarze w całości - melodię razem z akordami. Punkiem wyjścia do opracowania jest wersja z popularnej książki "Real Book 1". W górnym, pomniejszonym systemie zapisu nutowego zamieściłem prymkę, poniżej - opracowanie tematu z akordami.

Jakie zabiegi należy wykonać, aby z prymki uzyskać solowe opracowanie na gitarę? Pierwszą rzeczą, która prawie zawsze będzie konieczna, jest przetransponowanie zapisanego tematu o oktawę w górę. Jak wiadomo, gitara jest instrumentem transponującym o oktawę w dół, to znaczy: ten sam zapis czytany przez pianistę i gitarzystę będzie na gitarze brzmiał o oktawę niżej. Stąd w opracowaniach gitarowych znaleźć można ósemkę pod kluczem wiolinowym. sygnalizującą brzmienie zapisu niższe o oktawę (nie wszędzie jest to przestrzegane). Mając przetransponowany temat, możemy próbować "doklejać" do niego akordy. Obowiązuje tu kilka prostych zasad: przede wszystkim melodia tematu zawsze powinna być w najwyższym głosie akordu - przypomina to nieco sytuację z klasycznej harmonii, gdzie głos najwyższy (sopran) pełni rolę cantus firmus (głosu prowadzącego), a pozostałe głosy (alt. tenor i bas) tworzą harmonię. Trzy głosy górne są na ogół dość blisko siebie, natomiast dobrze jest, jeśli bas stoi w pewnym od nich oddaleniu. Gdy w utworze zmienia się akord (np. na "raz" w takcie), musi to być zaznaczone w jakikolwiek dostępny sposób, nawet jeśli w tym momencie melodia ma pauzę i nie ma do czego "doczepić" nowego akordu - próbujemy go wtedy zagrać tak, aby jego najwyższy dźwięk nie sprawiał wrażenia dźwięku z melodii.

Najważniejsza zasada jest zatem dość prosta: szukamy takiego układu danego akordu, aby dźwięk melodii był w górnym glosie. Na przykład: jeśli w melodii mamy dźwięk h1 (struna E1, VII próg), a obowiązuje akord Cmaj7. możemy zagrać go na V lub VII pozycji tak, aby dźwięk h1 byt na swoim miejscu. Co jednak zrobić, gdy dźwięki melodii nie należą do akordu? Jeśli mamy sytuację, gdzie melodia porusza się ósemkami po kolejnych stopniach gamy, to trudno jest do każdego z tych dźwięków przypisać akord, tym bardziej gdy jest to ten sam akord... W lej sytuacji możemy np. zagrać dźwięk z akordem na pierwszą i ewentualnie trzecią miarę taktu, a pozostałe dźwięki grać jako single note (pojedynczym dźwiękiem), skracając brzmiący na "raz" (i ewentualnie "trzy") akord lub pozostawiając go brzmiącym. Jednak w tym ostatnim przypadku może dojść do niekorzystnych współbrzmień sekundowych pomiędzy dźwiękami melodii oraz akordu, więc należy zweryfikować końcowy rezultat. Gdy melodia porusza się np. w podziale pół- lub ćwierćnutowym, a niektóre dźwięki nie należą do akordu, wtedy mogą wystąpić dwa przypadki - gdy dany dźwięk jest dźwiękiem gamy spokrewnionej z akordem oraz gdy jest , zalterowanym dźwiękiem akordowym.

W pierwszym przypadku nie ma przeszkód, aby dźwięk ten po prostu włączyć do akordu (należy jednak zachować ostrożność w przypadku kwarty czystej), na przykład do akordu Cmaj7 możemy bez problemu dodać dźwięk a, w wyniku czego powstanie akord Cmaj7/6. Jeśli jednak do akordu C7 będziemy chcieli dodać dźwięk g#. rezultat powyższego postępowania nie będzie zadowalający. Dźwięk g# jest bowiem zalterowanym (chromatycznie zmienionym) dźwiękiem akordowym g, czyli zalterowaną kwintą akordu. W tej sytuacji powinniśmy zalterować cały akord. tzn. zamienić g na g# i to we wszystkich miejscach, gdzie g występuje.

W przykładzie 1 zapisałem - zharmonizowany w chyba najprostszy możliwy, bardzo szkolny sposób - standard "All The Things You Are".



Uważny czytelnik z pewnością zauważy, że w częściach A1 i A2 melodia porusza się wyłącznie po tercjach i septymach obowiązujących akordów. Dopiero w akordzie D7 (takt 14) mamy dodatkowy dźwięk eb, który z akordem D7 tworzyłby akord D7-9. W części B mamy więcej sytuacji, gdzie występują dźwięki pozaakordowe, np. d2 w akordzie Am (takt 17), który zdecydowałem się potraktować jak kwartę zawieszoną, gdyż za chwilę rozwiązuje się ona na tercję (małą). W akordzie D7 (takt 18) mamy zarówno dźwięk eb, jak i dźwięk e oba mogą występować w akordzie jako nony (mała i wielka). Dość kłopotliwa sytuacja jest w w akordzie H7 (takt 22), gdzie w melodii występuje dźwięk bb (septyma wielka, a nie mała, tak jak w akordzie). Wybrnąć z tego można, grając na drugą miarę tego taktu dodatkowy akord C7, w którym bb jest septymą (małą) - w tak wyjątkowej sytuacji uzasadnione jest wprowadzenie dodatkowego akordu.

W części A3 (nieco dłuższej - bo zawierającej 12. a nie 8 taktów) w akordzie Dbm7 (takt 30) dźwięk eb to nona, w H°7 (takt 32) dźwięk g to seksta. Ostatnie, dość wysokie dźwięki transponuję o oktawę w dół, stosując dla końcowego akordu Abmaj7 dość specyficzny i ciekawy układ akordu, zawierający małą sekundę. W nagranym przykładzie stosowałem niekiedy podziały rytmiczne na dłuższych dźwiękach, zrezygnowałem jednak z zapisywania tego w nutach są to po prostu środkowe głosy akordów oraz basy poruszające się w obrębie prymy i kwinty. Aby oszczędzić nieco miejsca w zapisie, przy zapisywaniu części A3 skorzystałem z oznaczenia, nakazującego powtórzenie początkowego fragmentu utworu do znaku umownego ("latarni"), a następnie granie dalej od takiego samego znaku w ostatniej linijce. Powodzenia!