Pytanie i odpowiadanie to coś naturalnego w rozmowie, ale przełożenie tego na język muzyki stanowi już pewne wyzwanie. Tym bardziej że grając bluesowe solówki, często zmuszeni jesteśmy rozmawiać sami z sobą
Z bluesem nieodłącznie związane jest frazowanie call and response, czyli budowanie fraz parami, w których pierwsza fraza stanowi pytanie, a druga jest odpowiedzią, reakcją, komentarzem do pierwszej frazy. Korzeni takiego sposobu frazowania można doszukiwać się w kulturze zachodniej Afryki, w której taka forma dialogu obowiązywała podczas zgromadzeń, rytuałów religijnych i siłą rzeczy przedostawała się do muzyki.
W niewolniczych pieśniach pracy (hollers), z których wywodzi się blues frazy call and response występowały w swojej pierwotnej formie, tzn. podzielone były na role. Później jednak, gdy blues przybrał formę wykonywanych indywidualnie bądź z akompaniamentem pieśni, podział na role przestał być istotny. Chociaż echa tego możemy dziś odnaleźć w dialogach pomiędzy bluesowym wokalistą a gitarą, w którym gitara kontrapunktuje frazy wokalne. Pozostał jednak charakterystyczny sposób budowania fraz, a co za tym idzie, budowania i rozładowywania napięcia - po zadaniu pytania pozostajemy w niepewności, którą za chwilę rozwiewa odpowiedź.
Wszystko to może wydawać się zrozumiale, ale kiedy przejdziemy do praktyki i weźmiemy do ręki gitarę z silnym postanowieniem zagrania pierwszej w życiu frazy call and response możemy napotkać na mur. W naszej głowie zrodzi się pytanie: w jaki sposób owo pytanie i odpowiedź, czyli coś bardzo oczywistego i praktykowanego na co dzień przez każdego z nas, wyrazić językiem muzyki. Oczywiście powinna przyjść nam tu z pomocą intuicja, ale w końcu warsztaty są po to, by analizować i rozpracowywać skróty myślowe, jakie powstają w naszej głowie.
Zacznijmy od bardziej dosłownych prób "zagrania" pytania i odpowiedzi, a potem przejdziemy do bardziej abstrakcyjnych. Gdy prowadzimy rozmowę, nie posługujemy się tajnymi znakami, by poinformować drugą osobę, że zadajemy pytanie. Stosujemy po prostu specyficzną intonację, zawieszając jakby melodię zdania. To zawieszenie wprowadza pewne napięcie w rozmowie i "domaga się" odpowiedzi. Odpowiedź intonujemy statyczną melodią, rozwiązując napięcie. Spróbujmy odtworzyć taki sposób intonowania głosu na gitarze w kontekście bluesowym. W przykładzie 1 pierwsze pięć dźwięków to fraza pytająca, potem następuje dłuższa pauza i fraza odpowiadająca.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}