Kiedy uczymy się grać na gitarze, kopiujemy znane riffy i solówki, które nam się szczególnie podobają. Staramy się układać frazy i komponować utwory na wzór tego, co słyszymy w otchłani własnej wyobraźni. Tak czy inaczej, wcześniej czy później zasiądziemy nad pustą kartką, starając się ją zapełnić nutkami...
Nasz stary, dobry znajomy Henio Sienkiewicz powiedział kiedyś: "Muzyka jest jak morze: stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna". Nic dodać, nic ująć. Muzyka to bezkres, czasem obezwładniający swym rozmiarem. Niby możemy zagrać wszystko, ale jednocześnie mamy trudności z wybraniem z tego bezkresu kilku właściwych nut.
Tak więc siedzimy nad naszą tytułową białą kartką z zamiarem powołania do życia całego stada roztańczonych czarnych kropek i interwałów bawiących się w berka pomiędzy pięcioma liniami. Od czego zacząć? Gitarzysta zapewne odpowie: od gitary. Jasne, można i tak. Od gitary zaczęła się cała masa legendarnych utworów. Ja jednak będę namawiał Was do rozpoczęcia komponowania od perkusji. Wielokrotnie bowiem podkreślałem, że to RYTM właśnie jest głównym budulcem wszechświata (Zappa twierdził wprawdzie, że głównym budulcem wszechświata jest głupota, ale to zupełnie inna historia). Na czym to ja skończyłem... No tak - rytm - zaczynamy od wymyślenia prostego beatu perkusyjnego. Zapewne już to wszyscy wiecie, ale podstawowy beat stosowany w muzyce tak zwanej rozrywkowej składa się ze stopy położonej na pierwszej i trzeciej ćwierćnucie oraz werbla bijącego drugą i czwartą ćwierćnutę w takcie. Góra perkusji to hi-hat, w najprostszym wydaniu grający ósemki. Ten rytm możecie dowolnie modyfikować, przesuwając i zagęszczając nutki. Wynik mojego eksperymentu zapisałem na nutach poniżej - jak łatwo się domyślić, hi-hat zapisany jest najwyżej, werbel pośrodku, a stopa na samym dole. OK, mamy nasz prosty loop perkusyjny, który można wklepać do sekwencera i zająć się wymyślaniem basu.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}