Na początek wyobraźmy sobie pewną sytuację. W Twoim mieście są organizowane regularnie otwarte, bluesowe jam session dla instrumentalistów i wokalistów, którym nieobcy jest blues...
Ty jesteś jednym z uczestników tego muzycznego wydarzenia. Masz w rękawie niejedną ciekawą bluesową zagrywkę, potrafisz malować na gryfie dźwięki skali pentatonicznej, a co najważniejsze, skomponowałeś i wyćwiczyłeś do perfekcji swoje bluesowe solo, które masz okazję zaprezentować. Zakładam, że jesteś bardziej zrelaksowany niż zestresowany, podłączasz nastrojony uprzednio instrument i ... czekasz na "ten właściwy moment". Okazuje się, że wśród obecnych na podium muzyków ani jeden nie ma ochoty zagrać bluesowego akompaniamentu. Na scenie towarzyszy Ci drugi gitarzysta, który bez przerwy gra solo. Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że nie ma szans na uchwycenie z muzykiem kontaktu wzrokowego. Set dobiega końca, a Ty jesteś jedyną osobą, która zagrała podkład. I jak się z tym czujesz? Umiejętność zagrania akompaniamentu jest często sztuką trudniejszą do opanowania niż zagranie samej partii solowej. Dlatego też w tym odcinku namalujemy na gryfie pewien szkic, który stanowi fundament gry akordowej w bluesie. Poznamy niektóre fundamentalne akordy na nim oparte. A wszystko po to, aby ułożyć z nich odpowiadającą muzycznemu gatunkowi progresję i zagrać na koniec bluesowy akompaniament.
Zwróć uwagę na występujące w przykładach 1-3 akordy (o ich budowie oraz o tych najczęściej stosowanych w bluesie opowiem w osobnym odcinku bluesowego malowania). Zapoznaj się z tymi akordami, zaobserwuj, jak wyglądają na gryfie,posłuchaj ich i oceń, jak brzmią. Gdy już odnajdziesz figury wszystkich podanych w przykładach akordów, przeanalizuj każdy z nich:
(a) spójrz jak się nazywa,
(b) nawet jeśli nie wiesz, zastanów się, skąd może wynikać taka, a nie inna nazwa akordu,
(c) znajdź na gryfie dźwięk podstawowy - prymę - danego akordu (np. dla E5 jest to dźwięk E, dla G7/9+ jest to dźwięk G).
W kolejnych spotkaniach dowiesz się, dlaczego podane akordy tak wyglądają i będziesz potrafił sam budować podobne. Nie ucz się docelowo wszystkich akordów na pamięć, moim zdaniem jest to niepotrzebne i prowadzi donikąd.
Przejdźmy do przykładu 2. Rytmicznie jest on bardziej skomplikowany. Akordy w tym przykładzie najczęściej uderzamy na drugą miarę (na drugą ćwierćnutę) oraz na czwartą szesnastkę tej miary (jedna ćwierćnuta trwa tyle samo co cztery szesnastki, w przykładzie najczęściej uderzamy akord na pierwszą i na czwartą szesnastkę). Fundament podkładu stanowią tu akordy G7, C7 i D7. Jest to tonacja G-dur (jeden krzyżyk przy kluczu wiolinowym). Jaki obraz malują na gryfie prymy tych akordów - dźwięki G, C i D? Czy nie przypomina jakiejś litery polskiego alfabetu? Posłuchaj, z ilu taktów składa się podkład w omawianym przykładzie?
Przykład 3. Tym razem mamy do czynienia z 8-taktowym podkładem w tonacji molowej, C-mol (trzy bemole przy kluczu wiolinowym), który wykonujemy dwukrotnie. Zauważ, że za drugim razem te same akordy znajdują się w innym miejscu (występuje zmiana pozycji) na gryfie.Akompaniament w tym przykładzie wykonuję palcami, co tłumaczy np. obecność dźwięku c na VIII progu struny basowej E. Dźwięk ten można jednak zagrać na strunie wiolinowej E, co pozwoli bez problemu użyć w przykładzie kostki. Fundament podkładu stanowią tutaj trzy akordy: cm7, fm7 oraz G7/9+, których prymy (C - IIIp, struna A, F - IIIp, struna D, G - Vp, struna D) również malują na gryfie charakterystyczną, choć odwróconą literę alfabetu. Czy już widzisz, jaką?
Czas na podsumowanie. Fundament bluesowego akompaniamentu tworzą 3 akordy. Dźwięki podstawowe tych akordów - ich prymy - malują na gryfie jedną, odwróconą o 90 stopni literę polskiego alfabetu, literę "L", na której górnym wierzchołku maluje się kwinta, w dolnym lewym rogu podstawy - kwarta, a w prawym - pryma, dźwięk podstawowy akordu. Pryma, kwarta i kwinta to przykłady interwałów. Jeden chorus bluesowego akompaniamentu liczy najczęściej 12 taktów, choć istnieją również 8- i 16-taktowe chorusy. Znaczenie słowa chorus można porównać do refrenu - czyli powtarzającej się muzycznej frazy. Dokładniej w tematykę tych pojęć zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej zagłębiać się będziemy już od następnego spotkania.
Wróćmy na zakończenie do przedstawionej na początku artykułu sytuacji. Co z tego, że gitarowa improwizacja kolegi wywołała gromkie brawa, skoro to Ty swoim akompaniamentem ją ubarwiłeś i to dzięki Tobie ktoś mógł coś zaśpiewać. Nie masz powodów, aby się martwić zaistniałą sytuacją. Twoje solo doczeka się swoich przysłowiowych 5 minut, mało tego - będzie jeszcze bardziej wyćwiczone i opanowane. A Twoją grę akordową ktoś w końcu zauważy, a może i doceni - np. wokalistka.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}