Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Akustyk #55 - Duety, cz. 3

Akustyk #55 - Duety, cz. 3

"Akustyk"

Piotr Słapa

W tym odcinku warsztatów akustycznych pozostaniemy przy temacie gry w duecie. "Jerry’s Breakdown" to brawurowy numer osadzony w klimatach country autorstwa Jerry’ego Reeda.

Sylwetkę tego amerykańskiego artysty przedstawiłem w majowym i czerwcowym warsztacie z 2009 roku. Jerry już w latach 70. został okrzyknięty geniuszem gitary, a jego gitarowy styl do dnia dzisiejszego jest chętnie kopiowany przez innych muzyków światowego formatu, takich jak Tommy Emmanuel, Eric Johnson, Steve Morse czy Brent Mason. Reed doskonale łączył ze sobą partie basowe, rytmiczne oraz solowe, używając bardzo oryginalnej, ale jednocześnie trudnej techniki. Przede wszystkim inaczej prowadził bas niż jego wieloletni przyjaciel Chet Atkins, równie popularny w tamtych czasach. Nie był to prosty boom-chic (granie na przemian wytłumionych strun basowych A-D-E-D), tylko rozbudowane walkingowe partie basu, często opierające się na półtonowych przejściach w górę i w dół. Warto też zwrócić uwagę, w jaki sposób używał palców prawej ręki. Palec wskazujący trzymał w pozycji podkurczonej i nie uczestniczył on w grze, natomiast dodatkowo zaangażowany był palec mały. Takie ustawienie jest bardzo niekomfortowe i niewielu jego naśladowców zdecydowało się grać w ten sposób.



Wróćmy do utworu omawianego w tym warsztacie. Najsłynniejszą wersję "Jerry’s Breakdown" możecie usłyszeć na albumie z 1972 roku Chet Atkins & Jerry Reed "Me And Jerry Reed". Kilka ciekawych wykonań znajdziecie także w serwisie internetowym YouTube. Zazwyczaj są to już leciwe nagrania, ale bardzo wartościowe. Utwór nie należy do łatwych - jest tutaj ogromna ilość dźwięków zagranych w szybkim tempie. To, co robi największe wrażenie, to połączenie współbrzmienia pustych strun z dźwiękami wydobywanymi poprzez stawianie palców na progach. Przypomina to trochę sposób grania na banjo. Ta sztuczka techniczna ma swoją nazwę - banjo roll. Aby ją wykonać, używamy kciuka, palca wskazującego i środkowego prawej ręki. Możliwe są różne konfiguracje dla takiego opalcowania. Dwie podstawowe to grany kolejno: kciuk - palec wskazujący - palec środkowy lub kciuk - palec środkowy - palec wskazujący. Utwór najłatwiej grać thumpickiem (pazurkiem na kciuk), gołe palce też się sprawdzą, ale trudniej będzie uzyskać dobrą dynamikę i selektywność dźwięków. Zaczynamy od dynamicznego wejścia trzech trójdźwięków. Przed pierwszym z nich jest hammer-on z pustej struny G na 1 próg. Wykorzystujemy tutaj palec wskazujący lewej ręki, który przesuwa się w prawą stronę gryfu po strunie G. W 2 takcie mamy hammer-on z 3 na 4 próg struny G i banjo roll, o którym wspomniałem już wcześniej. Zastosujcie tutaj opalcowanie: kciuk - palec środkowy - palec wskazujący. Po szybkim wejściu mamy uspokojenie w postaci akordu E-dur (5 takt). Kolejny takt zaczynamy od położenia palca wskazującego na 4 progu struny G. Następnie gramy pustą strunę wiolinową E, kładziemy palec serdeczny na 6 progu struny G i ponownie uderzamy pustą E. Nie odrywając palca serdecznego, dokładamy palec wskazujący na 3 próg struny B. Dla mniej doświadczonych gitarzystów takie rozciągnięcie może wymagać większego wysiłku. Po serii pustych strun E i B czeka nas slide z 3 na 2 próg struny G oraz hammer-on na tej samej strunie. Oba te zabiegi artykulacyjne wykonujemy palcem wskazującym lewej ręki. W takcie 8 na uwagę zasługuje podwójny pull-off z 2 na 1 próg i z 1 do pustej struny A. Przy ostatnim akordzie intro (E-dur) mamy chwilę odpoczynku.

Teraz czas na główny motyw utworu. Mamy tutaj szybką przeplatankę pustych strun z dźwiękami przyciskanymi na progach. Na początku 10 taktu wykonujemy pull-off z 7 na 5 próg struny wiolinowej E. Używamy palca serdecznego i wskazującego lewej ręki. Następnie mały palec ląduje na 8 progu struny B, uderzamy pustą strunę E, mały palec przesuwa się o próg dalej i znowu pusta struna E. Dalej palcem środkowym łapiemy 7 próg struny B, a zaraz za nim palcem serdecznym 8 próg struny G. Po zagraniu pustych strun E i B palec środkowy ląduje na 7 progu struny G, uderzamy pustą strunę B, kładziemy palec wskazujący na 6 próg struny G, a potem palec serdeczny na 8 próg struny D. Po pustych strunach B i G łapiemy oddech przed kolejnym fragmentem. Takt 12 rozpoczynamy od dźwięku na 7 progu struny D. Do tego celu używamy palca środkowego lewej ręki. Po pustej strunie B mamy slide z 6 na 7 próg na strunie G. Najlepiej wykonać to palcem wskazującym. Dalej gramy pustą strunę wiolinową E i kolejny slide, ale tym razem z 7 na 8 próg struny B. Takt kończy się pustą struną E. W kolejnym kroku palcem środkowym łapiemy 7 próg struny B, po nim palcem serdecznym 8 próg struny B oraz gramy kolejno po sobie puste struny E i B. W tej części taktu został nam tylko hammer-on z 5 na 6 próg struny G przy użyciu palca wskazującego i środkowego oraz pociągnięcie pustej struny wiolinowej E. Takty 14 i 15 graliśmy już wcześniej, nowy element dochodzi w takcie 16. Tutaj łapiemy cały kształt akordu - palec wskazujący ląduje na 6 progu struny G, środkowy na 7 progu struny B, a serdeczny na 8 progu struny D. W końcowej fazie puszczamy palec środkowy, pozwalając wybrzmieć pustej strunie B. W dalszej części fragmenty powtarzają się aż do taktu 22. Zaczynamy od dwudźwięku złożonego z dwóch strun E. Po nim mamy wejście slide’em na 9 próg struny G łapany palcem serdecznym lewej ręki oraz występujące kolejno po sobie puste struny E i B. Dalej ponownie gramy tym samym palcem 9 próg, a zaraz za nim puste struny B i E. W następnym kroku palec środkowy wydobywa dźwięk na 8 progu struny B, za nim pojawia się pusta struna E, palec serdeczny łapie sąsiedni próg i znowu mamy pustą strunę E. Takt 23 kończymy, kładąc palec wskazujący na 7 progu struny B, a zaraz po nim palec serdeczny na 9 progu struny G, i grając puste struny B i E. W następnym takcie przesuwamy się w rejony pierwszych progów podstrunnicy. Palec środkowy będzie odpowiedzialny za 3 i 2 próg na strunie G. Do hammer-on użyjemy palca wskazującego. Motyw kończymy akordem E-dur.

Kilka słów o tym, jak ćwiczyć. Przede wszystkim dajcie sobie sporo czasu na naukę. To jest utwór, który można ćwiczyć latami i traktować go jako rozgrzewkę. Świetnie przygotowuje palce do szybkich przebiegów. Zacznijcie od dokładnej analizy opalcowania. Musicie mieć pewność, że każdy z dźwięków gracie odpowiednim palcem. Ćwiczcie od bardzo wolnego tempa, dbając o precyzję. Jeśli któryś z elementów nie wychodzi, zwolnijcie. Utwór jest efektowny w szybkim tempie, jednak zanim będziecie w stanie zagrać go na takim poziomie jak oryginał, musicie włożyć sporo pracy. W ten sposób dobrnęliśmy do końca warsztatu. Poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, ale przy odrobinie cierpliwości na pewno sobie poradzicie. Za miesiąc pokażę Wam kolejną część "Jerry’s Breakdown" oraz w jaki sposób zagrać omawiany fragment razem z podkładem. Owocnego ćwiczenia!