Kontynuujemy przekopywanie się przez riffy odłożone do mojej szuflady. Cykl ten ma zachęcić Was do samodzielnego komponowania i zbierania pomysłów muzycznych. Na początek coś prostego do zagrania...
Przykład 1 to chyba najbardziej typowy funkowy riff, jaki można wymyślić. Niemniej ma w sobie to coś, co zmusza nasze kończyny do podrygiwania w rytm muzyki. Harmonia również nieskomplikowana, oscylująca pomiędzy akordami A7 i D7 śladowo tylko zarysowanymi w riffie. Wbrew pozorom nawet i z tak prostego ćwiczenia można się czegoś nauczyć. Rozpoczynamy przedtaktem, grając dwie ósemki staccato. Jest to ważny szczegół - trzeba je zagrać krótko, ostro, inaczej fraza straci swój puls. Na początku pierwszego taktu nutka "C", na piątym progu trzeciej struny, lekko podciągnięta na bluesową modłę (oznaczona podciągnięciem o 1/4 tonu).
"Zaraz, zaraz" - zapytacie - "Dlaczego nie ma tutaj C# (tercja wielka), tylko C (tercja mała)? Przecież nad nutami zanotowany jest akord A7, a nie Am7". Otóż zawsze, kiedy spotykają się ze sobą tercje mała i wielka, dominującą rolę przejmuje ta druga. Akord zachowuje swój durowy charakter, a tercja mała staje się kolorem, rozszerzeniem, zapisywanym jako nona zwiększona (#9). Dlaczego tercja wielka dominuje brzmieniowo nad małą? Być może dlatego, że jako pierwsza pojawia się w szeregu tonów składowych (harmonicznych).
Kolejne nuty w tym takcie to już tylko prymka (A) oraz odbitka na septymę małą (G) w ostatniej ćwiartce. Im mniej dźwięków w riffie, tym większa ilość harmonicznych sytuacji, do których tenże riff pasuje. Tak więc w takcie drugim, przy akordzie D7, gramy podobnie. Zmieniony zostaje tylko dźwięk "A", grany na drugiej i trzeciej ćwiartce, na dźwięk "D" w oktawie, czyli na prymkę akordu D7. Trzeci takt to powtórzenie pierwszego. W czwartym natomiast mamy symboliczny "turnaround". W drugiej i trzeciej ćwiartce przechodzimy oktawami od G poprzez G# do A. Dźwięk "G#" leżący na mocnej części metrycznej można interpretować jako ślad dominanty E7 przed nadchodzącym w pierwszym takcie akordem A7 (bowiem G# to tercja wielka od E). Ostatni dźwięk w czwartym takcie (C) również trzeba zagrać staccato i wytrzymać całą długość pauzy, gdyż w tym miejscu właśnie ona pełni kluczową rolę.
Dwa słowa na temat kostkowania - oczywiście gramy piórkiem szeroko, funkowo, przez kilka strun naraz, tłumiąc te niepotrzebne. Dzięki temu atak jest inny, mocniejszy, bardziej rasowy. Nie notuję tego w tabulaturze tylko po to, żeby zapis był bardziej czytelny.
Zarówno w przypadku D9, jak i C9 w drugiej połowie taktu pojawia się właściwa dominanta do tych akordów, poprzedzona krótkim wejściem. Podobna sytuacja miała miejsce w przykładzie 1. W czwartym takcie przejście jest nieco dłuższe. Trzeba tu zwrócić szczególną uwagę na rytm. Trochę kłopotu może też sprawić szybkie przejście z Bb (szósty próg szóstej struny) na akord Eb9 leżący kwartę wyżej. Radzę pograć przez chwilę samą tę zmianę.
(K.I)
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}