Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz #60 - O pentatonikach słów kilka

Jazz #60 - O pentatonikach słów kilka

"Jazz"

Piotr Lemański

Dla każdego gitarzysty hasło "pentatonika" ma inne znaczenie, co związane jest zazwyczaj z poziomem muzycznej świadomości.

Dla tych początkujących jest to często ostatnia deska ratunku pozwalająca kilkoma dźwiękami ograć większość akordów bez zagłębiania się w skalowe zawiłości, a dla zaawansowanych będzie to kolejny sposób na poszerzenie języka jazzowej wypowiedzi. O ile dobrze pamiętam, to w październiku 2009 rozmawialiśmy przez chwilę na ten temat, pomyślałem więc, że skoro upłynął rok, to już najwyższy czas powrócić do tego zagadnienia, ponieważ niektórzy z Was na pewno przećwiczyli większość przykładów (i to zapewne we wszystkich tonacjach), więc chętnie zagłębią się teraz w kolejny obszar muzycznej nieskończoności.

Na początek przypomnijmy sobie podstawowe informacje dotyczące omawianych w tym miesiącu pentatonik. Jak sama nazwa głosi, mamy do czynienia z pięcioma dźwiękami, czyli po prostu ze skalami pięciodźwiękowymi, które to - podobnie jak w przypadku omawianych często skal modalnych - doskonale pasują do ogrywania konkretnych akordów. Żeby nie wdawać się w zbyt głębokie rozważania teoretyczne, przypatrzmy się poszczególnym pentatonikom budowanym dla ułatwienia od dźwięku C.

I tak, pentatonika C-D-E-G-A-C doskonale pasuje do akordu majorowego - zarówno do toniki, jak i do subdominanty. Zamiana ostatniego dźwięku A na Bb daje nam układ C-D-E-G-Bb-C, czyli najprostszą skalę dominantową (pięć dźwięków ze skali miksolidyjskiej). Pentatonika molowa C-Eb-F-G-Bb-C doskonale pasuje do każdego z trzech akordów molowych (na II, III i VI stopniu), czyli zastępuje skalę dorycką, frygijską lub eolską. Po zamianie septymy małej na sekstę (Bb na A) otrzymujemy pentatonikę C-Eb-F-G-A-C, która co prawda nie nadaje się do ogrywania akordu molowego na VI stopniu (skala eolska zawiera sekstę małą), ale rekompensatą będzie na pewno fakt, że brak septymy pozwala nam na stosowanie tej pentatoniki (na bazie skali "melodic minor") na akordzie molowym z septymą wielką. Jeśli zaś chodzi o akord półzmniejszony, to w oparciu o skalę lokrycką łatwo jest stworzyć pentatonikę C-Eb-Gb-Ab- Bb-C.

To tyle w sprawie zastępowania skal modalnych. Teraz kolej na poszerzenie naszej bazy do ogrywania akordów dominantowo-septymowych. Tutaj z pomocą przychodzi nam pentatonika C-D-E-G-Bb-C, w której to dźwięk G zamieniamy na F#. Powstaje w ten sposób odpowiednik skali miksolidyjskiej 4# pozwalający nam ogrywać akordy dominantowe alterowane. Wynika to ze specyficznej budowy tej pentatoniki, a mianowicie: od dźwięku Bb do F# (czyli Gb) mamy same całe tony (pozostaje potem tercja wielka Gb-Bb). Jeśli więc zaczniemy pentatonikę od interwału tercji wielkiej (C-E-F#-G#Bb-C), to możemy zastosować ją do akordu C zwiększonego lub alterowanego, ponieważ, jak widać, na wspomnianą pentatonikę możemy nałożyć zarówno skalę całotonową, jak i alterowaną.

Ćwiczenie pentatonik należy rozpocząć od uświadomienia sobie, że tak naprawdę to mamy do czynienia z jedną podstawową pentatoniką molową (A-moll równoległą do C-dur: A-C-D-E-G-A), która to grana od drugiego dźwięku daje nam właśnie pentatonikę durową z sekstą wielką (czyli C-D-E-G-A-C). Omawiana wcześniej zamiana A na Bb tworzy nam następną pentatonikę, która (w zależności od jakiego stopnia zaczniemy) pasuje do trzech różnych akordów: C7 (C-D-E-G-Bb-C), Em7/5b (E-G-Bb-C-D-E) i Gm7 (G-Bb-C-D-E-G). Kolejna zamiana dźwięku - tym razem F na F# - daje nam, jak już wspomniałem przed chwilą, możliwość ogrania często występującego akordu dominantowego C7/5b (C-D-E-Gb- Bb-C) lub Gb zwiększonego (Gb-Bb- C-D-E-Gb), a także zalterowanego na wszystkie możliwe sposoby akordu Gb7, ponieważ, jak zauważycie, zawiera w sobie: prymę (Gb), tercję wielką (Bb), septymę małą (E czyli Fb) oraz obniżoną i podwyższoną kwintę (C i D). Pentatonika ta nie posiada sekundy (czy też nony), co pozwala na stosowanie jej również w przypadku akordu z 9b lub 9#.

Przejdźmy teraz do ćwiczeń. Jednym z głównych powodów stosowania pentatonik na gitarze jest łatwość ich grania w sposób "naprzemienny", co w połączeniu z przeważającym ruchem kwartowym daje spójne z harmonią, a jednocześnie niełatwe do powtórzenia frazy. PRZYKŁAD 1 ilustruje skrótowo trzy podstawowe figuracje, niezbyt trudne (jak się wydaje) do wykonania na gitarze. Podstawą jest tu granie co drugiego dźwięku z pentatoniki. W pierwszym takcie mamy jednakowy (zarówno w interwałach, jak i w głównym kierunku) ruch wznoszący. W takcie drugim mamy pierwszy interwał w dół, drugi w górę, trzeci w dół itd. Takt trzeci jest odwrotnością drugiego, tzn. zaczynamy od ruchu w górę, drugi interwał gramy w dół itd.



PRZYKŁAD 2 jest powtórzeniem całej idei, tyle że w ruchu opadającym. Mam nadzieję, że te krótkie jednotaktowe przykłady są wystarczające do zilustrowania tego, jak będziemy konstruować proste melodie na bazie pentatoniki.



Dochodzimy teraz do głównego zadania: musimy nauczyć się grać naszą pentatonikę w czterech (a czasami w pięciu) pozycjach (PRZYKŁAD 3). Każde dwa takty ilustrują inną pozycję: II/III, V, VII/VIII i IX/X. Grywania pentatonik z pustymi strunami nie polecam, ponieważ w szybszych tempach (szybkie tempa są tu niestety podstawą!) będzie to mało wygodne i słabo brzmiące. Nie bez powodu wybrałem jako przykład pentatonikę z septymą małą, ponieważ łatwo przejść potem do pozostałych dwóch pentatonik. I tak po opanowaniu tego wariantu obniżymy Bb na A i przećwiczymy wszystkie pozycje w zmienionej o jeden dźwięk konfiguracji. Podobnie uczynimy w trzecim przypadku, zmieniając dźwięk F na F#. Mamy więc na początek cztery pozycje i trzy pentatoniki. Im szybciej uporamy się z tym problemem, tym lepiej dla nas, ponieważ w kolejce czekają już następne ćwiczenia.



Wracamy do naszej pentatoniki "dominantowej" i zagramy ją teraz triolami (PRZYKŁAD 4), zachowując jednak figurację melodyczną z przykładu 2 (takt 2). Każdy takt jest początkiem ćwiczenia w innej pozycji (przyjrzyjcie się dokładnie tabulaturze!) i zaczyna się od innego dźwięku. W rezultacie za każdym razem mamy inną melodię, a w dalszym ciągu poruszamy się po gryfie w podobny sposób i, co najważniejsze, także prawa ręka wykonuje dokładnie te same ruchy bez względu na pozycję ręki lewej. Jest więc teraz co ćwiczyć (trzy figuracje, trzy pentatoniki, cztery pozycje), a do kolejnego workshopu czasu mało - zatem do dzieła!