Czasem jedna nuta przesądza o charakterze muzyki. Pamiętam, jak Jarek Śmietana powiedział mi kiedyś: "Do smakowania pewnych niuansów w muzyce trzeba dorosnąć. Na początku, z daleka, widzi się w muzyce tylko to, co największe, najbardziej jaskrawe, najgłośniejsze czy najszybsze. Z czasem zaczyna się doceniać szczegóły".
Coś w tym jest. W 67 odcinku warsztatów "Funky" skomponujemy sobie kolejną etiudę dominantową, a potem zostawię Was sam na sam z owym "niuansem w muzyce". Jego sekretem będzie właśnie jedna nuta, a raczej jej brak, ale o tym za chwilę... Podobnie jak ostatnim razem, u źródła naszego warsztatu leży krótki loop perkusyjny.
Przykład 1 to linia basu, którą tworzymy na początku w najprostszy z możliwych sposobów - nutki basowe kładziemy tam, gdzie drummer gra bębnem taktowym. Założeniem jest wykorzystanie akordu dominantowego D7. To podpowiada nam dźwięki, jakich możemy użyć w pierwszej kolejności: D-F#-A-C (czyli pryma, tercja wielka, kwinta czysta i septyma mała tego wielodźwięku). Zaczynamy od prymki na piątym progu trzeciej struny, schodzimy do septymy małej na próg trzeci, po czym na strunie czwartej robimy pętlę od kwinty czystej (próg piąty) do tercji wielkiej (próg drugi) i z powrotem. W ten sposób otrzymujemy podkład - bazę pod kolejne riffy - którego użyjecie do ćwiczeń.
Przykład 2 to pierwsza i najbardziej oczywista partia gitary, która w zasadzie powiela motyw grany przez gitarę basową. Można ją zagrać na dwa sposoby, które oznaczone zostały na stronie z nutami jako Przykład 2a i Przykład 2b. Zwykle nie notuję riffów w ten sposób, ale zależy mi na pokazaniu różnicy. Pierwszy z przykładów jest bardziej subtelny - struny tłumimy na mostku prawą ręką, a kostką wybieramy selektywnie tylko tę strunę, na której leżą grane nuty. Natomiast przykład 2b jest bardziej krzykliwy, wysunięty na pierwszy plan - rezygnujemy z tłumienia, a struny atakujemy szeroko, na funkową modłę, wytłumianie dźwięków zrzucając na lewą rękę.
Podobnie jak w wielu wcześniejszych przykładach w tej rubryce, ważne jest, aby podczas takiego kostkowania słyszalnym był jedynie dźwięk pod palcem, a nie sąsiednie struny. One mają mieć jedynie charakter perkusyjny - co oznaczone jest w nutach iksami.
Przykład 3 oprzemy sobie na partii hi-hatu z wybranej wcześniej pętli perkusyjnej. Posłuchajcie jeszcze raz przykładu 1, skupiając się na hi-hacie. Pod te wartości rytmiczne można podłożyć zarówno linię melodyczną, jak i akordy. Wybieramy tym razem tę drugą opcję, wykorzystując dwa popularne opalcowania akordu dominantowego. Pierwsze z nich, królujące na początku taktu, to opalcowanie akordu z noną (D9) przedstawiające się następująco: x-5-4-5-5-x. Rezygnujemy przy tym z prymki tego wielodźwięku, czyli z dźwięku "D" położonego na piątym progu piątej struny. Drugie opalcowanie, wykorzystane pod koniec taktu, to górne trzy struny z przewrotu akordu D7: x-x-4-5-3-5. Posłuchajcie przez chwilę, jak ładnie układa się przykład 3 w kontrze do riffu z przykładu 2.
Przykład 4 nie jest już oparty na perkusji. To popularny riff dominantowy, który przy odrobinę zmienionej rytmice mógłby także funkcjonować w kontekście bluesowym. Głównym jego elementem są double stops, czyli dwudźwięki grane na trzeciej i drugiej strunie. Najpierw kwarta i seksta wielka, a potem tercja wielka i kwinta, gdzie tercja wielka poprzedzona jest małą (blue note). Reszta to oscylacja pomiędzy prymką i septymą małą na strunie czwartej.
W to miejsce możecie wymyślić jakąkolwiek własną frazę, jej zadaniem jest wprowadzenie do improwizacji, w trakcie której może być także przerywnikiem. Pamiętacie warsztat w numerze 65 Gitarzysty? Motyw bazowy? Tutaj możecie zrobić to samo - zagrać przykład 4 przez jeden, dwa, cztery takty, a pomiędzy nim - improwizację. To świetny sposób na ćwiczenie wyrabiające orientację, refleks, poczucie upływu czasu (taktów), płynność frazy. W takim przypadku część z Was zada zapewne pytanie o skale, jakie można wykorzystać w solówce. Oczywistym wyborem będzie skala miksolidyjska: D, E, F#, G, A, B, C.
Z kolei najłatwiejszym wyborem, choć dość jałowym kolorystycznie (ze względu na brak septymy małej), będzie pentatonika durowa: D, E, F#, A, B. Można ją przeplatać z molową pentatoniką D, dla uzyskania bluesowego charakteru: D, F, G, A, C. Tu mamy septymę małą ("C") oraz blue note "F", w tym kontekście raczej nonę zwiększoną niż tercję małą (jak w akordzie D7#9). Ja jednak zaproponuję Wam inną skalę (patrz przykład 5 na stronie z nutami), ale najpierw parę słów wyjaśnienia, skąd się ona wzięła.
Pierwszym diatonicznym rozszerzeniem akordu dominantowego jest nona wielka. Akord D9 składać się będzie z dźwięków D-F#-A-C-E. Przykładowe opalcowanie podstawowe pojawiło się w opisie przykładu 3: x-5-4-5-5-x. Brakuje w nim jednak kwinty czystej, czyli dźwięku "A" (jest to pierwszy składnik, który można omijać w opalcowaniach akordów). Po dodaniu kwinty opalcowanie to wyglądać będzie tak: x-5-4-5-5-5. Na trzech najwyższych strunach gramy mini-barré trzecim palcem na piątym progu. Czwarty próg czwartej struny naciskamy pierwszym palcem, a piąty próg piątej struny, czyli prymkę - palcem drugim. Zagrajcie ten akord, a następnie najwyższe cztery struny.
Jaki to akord: x-x-4-5-5-5? Trafili w dziesiątkę ci spośród Was, którzy odpowiedzieli: "półzmniejszony". Jest to akord Fm7b5: F#-A-C-E. Tak więc akord D9 możemy postrzegać jako F półzmniejszony z dźwiękiem D w basie, czyli Fm7b5/D. To rzecz oczywista dla tych z Was, którzy mieli do czynienia z teorią jazzową - Joe Pass używał tego na potęgę. Pozostałych proszę o zapamiętanie tej zależności - akord półzmniejszony oparty na tercji dominanty. Jest ona bowiem źródłem skali, którą widzicie na stronie obok.
Pentatonika F półzmniejszona: F#, A, B, C, E. Jej prymka została oznaczona nawiasem w tabulaturze. W stosunku do dominanty "D" mamy tu wszelkie niezbędne kolory: tercja wielka, kwinta czysta, seksta wielka, septyma mała i nona wielka. Nie mamy prymki (dźwięku "D"), ale to bardzo dobrze - pryma jest stopniem rozwiązującym wszelkie napięcia frazy. A tego właśnie chcemy uniknąć. Jest to właśnie owa brakująca nuta, o której pisałem we wstępie - niuans zapewniający unikalny koloryt skali.
Spróbujcie rozpisać sobie tę pentatonikę w pozostałych pozycjach na gryfie (koniecznie z zachowaniem układu po dwa dźwięki na strunę) i grać improwizacje zarówno z "motywem bazowym" (może to być przykład 4), jak i bez niego. Daję słowo, to będzie jedna z najbardziej wartościowych i przydatnych rzeczy, jakich się mogliście nauczyć.
Pozdrawiam i do zobaczenia za miesiąc.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}Mam problemy z płynnym graniem legato. Zwykle w połowie przebiegu palce mi się blokują, a cała ręka jest spięta. Proszę o radę, jak wyjść z tego impasu.
{Odpowiedź}Na rynku jest obecnie bardzo dużo szkółek, podręczników, nut... Jak z tego morza materiałów wybrać coś, co jest naprawdę dobre i warte uwagi?
{Odpowiedź}