Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Warsztat / Lekcje / Jazz-rock #68 - Radość Shakti

Jazz-rock #68 - Radość Shakti

"Jazz-rock"

Robert Lewandowski

Wpływ muzyki etnicznej, zwłaszcza bliższego i dalszego Orientu, na muzykę jazzrockową od dawna był i nadal pozostaje znaczący.

Zainteresowanie muzyką Wschodu w świecie muzyki rockowej zaczęło się w latach 60., kiedy to jeden z Beatlesów, George Harrison, kupił sobie w londyńskim sklepie tani sitar i dograł na nim partię do nagranego już utworu "Norwegian Wood" (było to w październiku 1965 roku). Podczas trasy po Dalekim Wschodzie w 1966 roku zespół zrobił sobie przystanek w Delhi w celu zakupienia instrumentów - Harrison nabył wtedy lepszy sitar, na którym nagrał niesamowity, utrzymany w klimacie muzyki hinduskiej, utwór "Within You Without You" (w nagraniu pomagali mu muzycy hinduscy mieszkający w Londynie) umieszczony na słynnej płycie "Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band". Główni rywale Beatlesów, The Rolling Stones, nie pozostawali w tyle, co słychać w utworze "Paint It Black".

W świecie jazzu do muzyki orientalnej nawiązywał genialny saksofonista John Coltrane, którego błyskotliwe solówki zawierały wiele wschodnich elementów. Innym muzykiem jazzowym zainteresowanym muzyką hinduską był angielski gitarzysta John McLaughlin, który w 1970 roku został uczniem guru Sri Chinmoya i pod jego wpływem rozszerzył swoje nazwisko o człon Mahavishnu (słowo to oznacza duchowe poznanie, siłę i sprawiedliwość).

Powstała na początku lat 70. jazzrockowa formacja Mahavishnu Orchestra była zespołem elektrycznym i w swoich obu wcieleniach wniosła wiele do nowego kierunku w muzyce, łącząc elementy dwóch przeciwstawnych do tej pory stylistyk. W połowie lat 70. grupa rozpadła się (była jeszcze potem reaktywowana w latach 80.), a McLaughlin założył z hinduskimi muzykami akustyczną formację Shakti (słowo to oznacza twórczą inteligencję, piękno i siłę), jedną z pierwszych przedstawicielek nowego nurtu "world fusion".

Z zespołem tym nagrał trzy płyty, z których pierwsza zawiera nagrania z koncertu, który odbył się 5 lipca 1975 roku w South Hampton College (pozostałe dwa albumy zawierały materiał studyjny). Płytę tę otwiera blisko dwudziestominutowa kompozycja "Joy", emanująca wirtuozerią tematu i żywiołowością solówek. Już od dawna planowałem prezentację tematu tego utworu i wreszcie się udało, ponieważ jednak temat jest dość długi i nut w nim mnóstwo, dziś pierwsza jego część, a dokończenie za miesiąc.

Pamiętam, że jako gitarzysta z kilkuletnim stażem rzuciłem się na muzykę Shakti niczym zgłodniałe zwierzę na żarcie - oprócz wczesnych płyt Ala Di Meoli gitarowe frazy McLaughlina stanowiły doskonałe ujście dla mojej młodzieńczej energii. Posługując się przemyślnym patentem, pozwalającym spowalniać obroty mojej taśmowej ZK-i 120, w krótkim czasie wyłapałem większość fraz tematu "Joy" oraz wiele innych, m.in. sporo fraz z płyty "AHandful Of Beauty" i grałem je razem z nagraniem. Dzięki obu wspomnianym gitarzystom osiągnąłem znaczący postęp w technice gitarowej, zwłaszcza w kostkowaniu naprzemiennym; inna sprawa, że usłyszenie Joe Passa grającego od niechcenia leniwe frazy, z których nie mogłem wyłapać prawie żadnego dźwięku, stało się powodem frustracji, która minęła dopiero wiele lat później po dokładnym zgłębieniu jazzowego idiomu. Tak czy inaczej przy Di Meoli i przede wszystkim McLaughlinie zrobiłem największe postępy w grze na gitarze, dlatego tym razem proponuję zapoznać się z próbką umiejętności tego drugiego.

Cały prezentowany materiał jest oparty na jednej skali, modusie V gamy A moll harmonicznej zwanym niekiedy skalą arabską lub żydowską, pozbawionym jednakże jednego dźwięku - szóstego stopnia (dźwięku c) - przez co skala staje się sześciostopniowa (heksachord) i zawiera dźwięki e, f, g#, a, h, d. W celu łatwiejszej orientacji podzieliłem ten fragment tematu na części i oznaczyłem literami A , B i C; odpowiadają im przykłady audio - 1, 2 i 3. Przy spisywaniu tematu korzystałem z oryginalnego nagrania z płyty CD oraz dodatkowo z nagrania wideo dostępnego na YouTube z festiwalu w Montreux w 1976 roku (a więc późniejszego niż nagranie z CD); byłem zmuszony tak zrobić z uwagi na nieczytelność niektórych fragmentów w wersji z CD, zresztą alternatywne nagranie przydało się do weryfikacji zapisanych fraz.

Gdy zabierałem się do pisania, byłem przygotowany na niespodzianki z metrum i początkowo zapisałem na początku przedtakt, a w zapisie pojawiło się 3/4 i 9/8, jednak okazało się, że wszystkie te zaburzenia metryczne dają się wygładzić do zwykłego 4/4. W niektórych miejscach wersje źródłowe nie są ze sobą zgodne i dlatego oznaczyłem je w zapisie gwiazdkami - jedną gwiazdką oznaczyłem miejsce, gdzie zamiast g# można grać a, a dwoma gwiazdkami miejsce, gdzie zamiast dźwięku e można zagrać d; w mojej wersji nagrania wersję alternatywną zagrałem przy powtórzeniu.

Wersja z CD zawiera w ostatnim takcie zapisu pozaskalowy dźwięk g (druga miara taktu), który w wersji z Montreux został zastąpiony dźwiękiem g# i w tej wersji ten fragment zapisałem i zagrałem. N ie ma też zgodności co do ostatniej grupy szesnastkowej - w wersji z CD ostatnie cztery dźwięki to f-d-f-e, jednak znów wersja z YouTube wydała mi się lepsza i dlatego właśnie ją zapisałem i zagrałem.

Mimo iż cały materiał jest grany wyłącznie po jednej skali, nie będzie łatwo zagrać go w tempie choćby zbliżonym do oryginalnego z powodu szaleńczego tempa - na nagraniu z CD wynosi ono 144 BPM, a na filmie z YouTube 158 BPM. Nagrywając swoją wersję tematu, postanowiłem nie utrudniać życia Czytelnikom ani też sobie i nagrać w nieco wolniejszym, ale wciąż jednak bardzo szybkim tempie 132 BPM. Fraz pierwszej i drugiej części tematu, granych w średnicy (gitara gra tu oktawę niżej od skrzypiec), nie da się niestety zagrać w jednej pozycji, jednak stosując palcowanie, które zapisałem w pierwszej i trzeciej linijce zapisu, powinniśmy sobie z nimi bez problemu poradzić - nota bene, zawarta jest tu cała filozofia palcowania przy zmianie pozycji o jedną (ścieśnianie i podkładanie palców) i naprawdę warto to dokładnie przestudiować.

Najtrudniejszym fragmentem dzisiejszego materiału jest figura grana przez ponad dwie oktawy pod koniec części B tematu w drugim takcie drugiej wolty - wymaga ona kilku zmian pozycji i nawet sam McLaughlin nie zawsze grał ją w sposób kompletny, natomiast w całości wykonywał ją skrzypek L. Shankar (kwintowy strój skrzypiec z pewnością ułatwiał mu jej wykonanie); oczywiście zapisałem moje palcowanie tego fragmentu. W dwóch taktach części C tematu gitara gra akordy półnutami, w czasie których skrzypce wykonują frazę, którą zapisałem mniejszą czcionką na wypadek, gdyby ktoś chciał grać ją na drugiej gitarze.

Dodatkowe dwa tracki na płycie to podkłady do ćwiczenia - należy grać wszystkie trzy przykłady po kolei, bez zatrzymywania się. Pierwszy track to podkład w tempie nagranym przeze mnie, drugi zaś jest w wersji spowolnionej do tempa 96 BPM, tak więc oba tempa są takie same jak w moim pierwszym warsztacie o Shakti z lipca 2007 roku. Powodzenia!

Podkłady: